14:45

Niemoc

Jakaś niemoc ostatnio mnie dopadła. Niby coś robię, ale co to za robota jak nic nie przybywa. W pracy urwanie głowy - koniec semestru i ferie za pasem. Mam nadzieję, ze w ferie uda mi się zrobić w końcu sweterek, który się robi i jakoś nie daje się zrobić. Co zabieram się za niego to zaraz odkładam druty. Może to jakieś przesilenie mnie dopadło. Do tego z racji pracy z dzieciakami dopadł mnie jakiś paskudny wirus z gorączką wiec leżę plackiem bo ruszać się ciężko przy gorączce 39. Nafaszerowana lekami czołgam się do pracy i wracam nieprzytomna, z myślą już tylko jeden dzień i wolne.
Wczoraj an zajęciach robótkowych wyszywałyśmy z dziewczynkami zakładki haftem krzyżykowym , nawet sprytnie im to szło. Dzisiaj przygotowałyśmy wystawę naszych pracy , zeby rodzice sobie pooglądali.
Mam nadzieję , ze w niedługim czasie moje lenistwo - odpuści, bo myślę o zorganizowaniu jakies rozdawajki, tylko zastanawiam się jeszcze co mogłabym podarować.:)

3 komentarze:

  1. O jakim lenistwie Ty piszesz przy takiej temperaturze.Kobieto nie przeginaj.Organizmu nie oszukasz.Tobie potrzebny lekarz i łóżko.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Duuużo zdrowia życzę!!! Kuruj się i nie lekceważ choróbska!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za życzenia. Pomogły bo dzisiaj juz czuję się znacznie lepiej.:)
    No i chyba mocno pomaga myśl, że już mam ferie.;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger