14:22

Historia czerwonych skarpetek

Znalazłam Tu świtne czerwone skarpety. Pomyślałam będą idelanie pasowały do moich czerwonych martensów. Napisałam do Eli i poprosiłam o udzierganie skarpetek. Ela okazała się przemiła osóbka i skarpety za kilka dni zostały do mnie wysłane. Czekanie okazało sie jednak wiecznością , bo skarpety nie dotarły. Napisałam do eli okazało się ,że wysłała je zwykłym listem priorytetowym. Stwierdziłyśmy, że widocznie skarpety spodobały się komuś bardziej potrzebującemu albo bardziej zmarźniętemu niż ja ( dzisiaj w pracy mam 14 stopni, wczoraj miałam 13). Ele zrobiła dla mnie drugą parę skarpetek i dzisiaj dotarły. nie widział ich jeszcze  , ale mąż dzwonił, że są dotarły. Tym razem poczta się spisała, bo skarpety wczoraj wysłane dzisiaj już dotarły.:)

Osobie którą zgarnęła bezczelnie moje skarpety życzę zeby się dobrze nosiły.
Eli dziękuję za skarpetki.;)

Wieczorkiem postaram sie zrobić zdjęcie i wstawić.

Pisze tego posta ku przestrodze, żeby zawsze wysyłać listem poleconym wszelkie przesyłki, wtedy przynajmniej mozna reklamować a tak niestety,  nic nie można już zrobić.


Ciepełka dla wszystkich, no mnie już w nogi zimno nie jest.:) Skarpetki sa cieplutkie i miłe.;)



Kupiłam tez sobie nową zabaweczkę. teraz siedze i plotę.:)

1 komentarz:

  1. Oj na temat problemów z pocztą, również ostatnio miałam mnóstwo przykrych sytuacji.Ale wiesz myślę że do wiosny dotrze do Ciebie ta druga para skarpet:))))))Drobiazgi wysłałam poleconym i mam nadzieję że będą docierać bez problemów.
    Fajnie pleciesz:))))))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger