06:21

Magdalena Witkiewicz - Cześć co słychać?

Magdalena Witkiewicz - Cześć do słychać? 

                             Dziś wiem i widzę już nieco więcej. Nauczyłam się patrzeć, ale umiem też przymykać oczy. Ze strachu, że popełnię błąd.
Jestem taka jak inne, to wiem na pewno. Matki, żony i kochanki. Kobiety w połowie życia. Mądrzejsze niż 20 lat temu, ale za to z bagażem doświadczeń.
Pełne głęboko skrywanych tajemnic, o które nikt nas nie podejrzewa.

Czasem tęsknię za czymś, czego nie potrafię nazwać, uśmiecham się do ludzi, chociaż w sercu mam bałagan. Może coś tracę, zyskując spokój.
Bardzo dbam, by nie padły słowa, których nie można wymazać.
Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy, jak niebezpieczne może być: „Cześć, co słychać”…


   Główna bohaterka to 39 (jeszcze, bo lada moment skończy lat 40) letnia matka dwójki wspaniałych dziewczynek i żona fajnego męża Wojtka. Kobieta (Zuza) wchodzi na fb i zauważa wpis swojej koleżanki z liceum, że mija 20 lat od ukończenia liceum, dziewczyn postanawiają i spotkać i powspominać.

Na początku nasza Zuza zastanawia się, czy w ogóle iść, w końcu decyzja zapada, idzie.



Pierwsze spotkanie w kawiarni jak to zwykle kobiety oglądają się nawzajem i komentują, jak się zmienił lub nie zmieniły.

Podczas kolacji rozmowa schodzi na temat pierwszej miłości Zuzy Pawła.

Wracają wspomnienia sprzed lat, pierwsza miłość, pierwsze zauroczenie. Pewnego dnia Zuza znajduje w piwnicy u swoich rodziców listy od Pawła (Pablo). Zaczyna je czytać...


       
Wspomnienia i listy przywołują dawne uczucia. Zuza wpada w wir, który zaczyna nią wciągać w pasmo niedomówień, kłamstw i niepewności.

Jednak czy dawny chłopak z liceum, jest wart tego, żeby znowu się w nim zakochać, żeby zostawić dla niego i przekreślić piętnaście lat wspaniałego małżeństwa?

Tego już wam nie powiem.:) Musicie koniecznie sięgnąć po książkę M. Witkiewicz - " Cześć co słychać".



           
                          Zapewniam, że książka Was nie zawiedzie. Ja pochłonęłam ją w niedzielne popołudnie i nie żałuję. Polecam bardzo gorącą. Idealna lektura na długie jesienne wieczory.



24 komentarze:

  1. Brzmi naprawdę interesująco :) Idealna książka na niedzielne popołudnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak moje niedzielne popołudnie minęło bardzo szybko minęło

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie. Fajne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam. :) Ale bym zjadła takiego cukierka jak na zdjęcui... We Francji nie ma takich dobrych rzeczy. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Od razu sprawdziłam, czy jest w katalogu mojej biblioteki i jest! Wkrótce biorę się za czytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem czy Tobie też się tak spodoba.:)

      Usuń
  5. Zapowiada się fajna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To mogłaby być ciekawa lektura na wieczór lub dobry prezent dla mojej mamy, która uwielbia takie historie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle,że mamie będzie się podobała. Zbliża sie gwiazdka więc to dobra pora na prezent

      Usuń
  7. Lubię taką kobiecą literaturę, zwykle się szybko ja czyta.

    OdpowiedzUsuń
  8. interesująca pozycja literacka :) historia, która na prawdę mogła się przydarzyć ;) być może sięgnę po nią, gdy znajdę wolną chwilę :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie czytałam tej książki, jest baaaardzo rozpromowana. Mam nadzieję, że za jakiś czas się do niej zabiorę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze są najprostsze rozwiązania, czyli książki o życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię tego typu powieści, ale napisałaś tak zachęcającą lekturę, że chyba się skuszę aby ją przeczytać. Naprawdę udało Ci się mnie zachęcić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze się że cie zachęciłam do przeczytania. Napisz czy ci się podobała

      Usuń
  12. No nie wiem...autorki jedną książkę czytalam i bardzo mi się podobała. Ale czy ta też przypadnie do gustu... ?

    OdpowiedzUsuń
  13. tytuł brzmi Cześć co słychać a nie Cześć do słychać :D nie wiem czy to specjalny zabieg we wpisie czy nie :D
    dużo słyszałam o tej książce niestety sama nie umiem przebrnąć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak co , a nie do dziekuje juz poprawiłam

      Usuń
  14. Świetna recenzja! Mimo że to zupełnie nie mój gatunek, zachęciłaś mnie tym wpisem do przeczytania książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No i teraz zżera mnie ciekawość. Ech i cały wieczór będę się zastanawiać.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger