08:20

Biuro przesyłek niedoręczonych Natasza Socha

Biuro przesyłek niedoręczonych



 Są listy, których nie można zostawić bez odpowiedzi.

Do Biura Przesyłek Niedoręczonych trafiają listy i paczki, które nigdy nie dotarły do adresatów. Zuzanna zaczyna tam pracować, bo ją samą też prześladuje pewien niewysłany w porę list. Z czasem coraz bardziej intrygują ją tajemnice innych ludzi. Kiedy trafia na listy, których nadawcy od trzydziestu ośmiu lat nie mogą się spotkać, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ma czas do Wigilii, potem będzie za późno…

Magiczna opowieść o zagmatwanych ludzkich losach, miłości jak z bajki i nieoczekiwanych konsekwencjach życzliwości.

"Mistrzostwo gatunku! Świąteczna opowieść Nataszy skrzy się dowcipem i wzrusza do łez. A kiedy myślisz, że już wiesz, jak skończy się ta historia, czeka na ciebie naprawdę smakowita niespodzianka."
Lilliana Fabisińska, pisarka

"Natasza Socha pisze tak, że po przeczytaniu każdej jej nowej książki ma się ochotę na kolejną."
Damian Gajda, dziennikarz, "Gala"



Zuzanna to młoda dziewczyna która rozpoczyna prace w w biurze niedoręczonych przesyłek. Praca bardzo monotonna i nudna.Jednak Zuzanna spotyka tam bardzo miłą osobę Milę, która pokazuje Zuzannie, że ich praca czasami się jednak przydaje, bo sa listy i przesyłki, które trzeba dostarczyć do nadawcy, nawet wtedy kiedy nie znamy do niego adresu.
Najważniejsze są tu dwa lisy, które docierają zawsze co roku około Wigilii. Jeden w błękitnej drugi w seledynowej kopercie. Jednak nie będę zdradzał co zawierają, bo zepsułabym całą radość z czytania i odkrywania kolejnych zdarzeń związanych z autorami listów. Mogę zdradzić, że to historia pełna miłości.
druga porcja listów do Listy dzieci do Mikołaja , tu tez przewija się pewna historia. Historia Michała, który.....


Biuro przesyłek niedoręczonych to taka lekka książka na świąteczne wieczory, dla odpoczynku bo świątcznych siedzeniach przy stole.
Książka bardzo ciepła, pozytywna rozgrzewająca nasze serca od środka. idealna z zimowe wieczory.







5 komentarzy:

  1. Zapowiada się rzeczywiście lektura na zimowe wieczory. Rozgrzewająca i pozytywna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie i tajemniczo. Zastanawia mnie jak kończy się ta historia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukałam książek na święta, ale na tę nie trafiłam. Zapisuję sobie na przyszły rok :)
    A swoją drogą - to smutne, że listy dzieci do Mikołaja trafiają do biura przesyłek niedoręczonych...

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka raczej nie dla mnie, ale mojej siostrze mogłaby się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ciekawa fabuła ;) okładka książki przepiękna

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger