08:11

Miya cosmetics I love my krem - różany



Miya love krem - różany


Odżywczy krem do twarzy z olejkiem z róży Odżywia i nawilża. Rozświetla i wygładza. Zmniejsza zaczerwienienia.
Olejek z róży tonizuje i rozświetla skórę, zmniejsza zaczerwienienia, poprawia kondycję skóry, wyrównując jej koloryt. Olejki makadamia, sezamowy i słonecznikowy odżywiają i wygładzają skórę, odbudowując jej warstwę ochronną. Ekstrakt z alg i witamina E nadają jej elastyczność i miękkość. Dzięki lekkiej, kremowej formule QuickAbsorb szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż.
Bez parabenów, silikonów, olejów mineralnych, parafiny, PEG-ów, sztucznych barwników oraz glikolu propylenowego.
Pokochasz jego zmysłową formułę o delikatnym zapachu płatków róży, która sprawi że na moment zapomnisz o świecie.
Tu do kupienia  

Skład:
 Olejek z owoców dzikiej róży
Poprawia kondycję skóry. Zmniejsza zaczerwienienia, nawilża i tonizuje. Wyrównuje koloryt, rozświetla.
Olejek makadamia
Odżywia i wygładza skórę, odbudowując jej warstwę ochronną.
Olejek sezamowy
Doskonale odżywia skórę, nadaje jej miękkość i uelastycznia ją.
Olejek słonecznikowy
Doskonale wzmacnia i wygładza skórę, nadając jej miękkość.
Ekstrakt z alg
Nadaje skórze elastyczność, nawilża ją, odżywia i wygładza.
Witamina E
Nawilża i odżywia skórę, nadając jej elastyczność i miękkość.
97% naturalności 



 U  mnie na półce zawitał różowy krem Miya

 Nie wiem czy zdecydowałaby się na niego, ale poczytałam opinie dostałam na niego rabat ( kupiłam w cenie 19,90 ) i się skusiłam.

I jestem zadowolona, że dałam się skusić.
krem nie ma silikonów, parabenów itp jednak nie jest to krem eko, ale skład  jest fajny.
Wybrałam różany bo :
- uwielbiam zapach różany,
- krem działa też dobrze na  zaczerwieniona skórę twarzy ( moja jest naczynkowa)

Z kremu jestem ogólnie zadowolona.
- idealnie nawilża moją  skórę  nie zapycha jej ( mam suchą skórę)
- pięknie pachnie
- nadaje sie pod makijaż
- super się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy
- jest bardzo przyjemny w aplikacji ( dla mnie zapach jest tu największym atutem)

5 komentarzy:

  1. Ten krem różany to dla mnie zdecydowanie nowość. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuszą mnie kosmetyki tej marki, ale jak na razie cały czas mam co testować i zawsze jakoś skłaniam się ku rodzimym, naturalnym i sprawdzonym producentom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znałam tego kosmetyku wcześniej, ale krem wydaje się bardzo dobry :) ma w sumie wszystkie te cechy, na których najbardziej mi zależy :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie się spodobał wisior :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat kupiłam sobie granatowy z tej serii. Na https://www.showroom.pl mają 4 kremy od miya. Różowy może bardziej na lato wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielkowe wariacje , Blogger