09:48

Cytrynowy sad - Luanne Rice, recenzja

Zjawiskowa opowieść o potędze wiary w moc budowania wszystkiego od nowa, osadzona w pięknej scenerii gór Santa Monica. Historia miłosna przesycona zapachem morza i cytrynowego sadu.


Pierwszy raz spotykam się z książką tej autorki. Zanim sięgnęłam oczywiście, poczytałam troszkę o niej. Ponieważ miała wiele pozytywnych komentarzy i opinii, zdecydowałam, że ja przeczytam.

I okazało się, że te wszystkie opinie były słuszne. Książkę pochłonęłam w zasadzie w jeden dzień. W zimny styczniowy dzień miło było się przenieść w Góry Santa Monica. Ciepło, drzewa cytrynowe, ocean, plaża to, to czego potrzeba, gdy za oknem śnieg, mróz i zimno.




Główna bohaterka Julia to kobieta bardzo spokojna i wyważona, kobieta smutna, ponieważ pięć lat wcześniej w wypadku samochodowym ginie jej ukochana córka i mąż. Nie może pogodzić się ze śmiercią córki, chciałaby zamienić się miejscami z córką, niestety w życiu to tak nie działa. Julia musi funkcjonować, mimo że niekoniecznie jest to dla niej najważniejsze. Postanawia wyjechać do Malibu, aby tam przemyśleć i poukładać sobie dalsze życie.
Tu nasza bohaterka spotyka Roberto. Jest on meksykańskim imigrantem, którego w życiu spotkało coś okropnego. Roberto pracuje w sadzie wujka Julii. Kobieta zauważa, że mężczyzna jest bardzo smutny. Na twarzy ma wypisany ból i smutek. Okazuje się, że  wiele ich łączy, oboje utracili córki.

Codzienne rozmowy bardzo zbliżają ich do siebie, zaczynają tęsknić za sobą, ich wspólne rozmowy koja  ból i zaczynają być lekarstwem na wiele problemów.

Córka Julii zginęła w wypadku, a córka Roberto  zaginęła na pustyni i w zasadzie nie wiadomo czy dziewczynka żyje, czy zmarła na pustyni podczas wędrówki z ojcem, mieli nielegalnie przekroczyć granice.

Julia zaczyna na własną rękę poszukiwania Rose. Odkrywa kilka ciekawych faktów, które mogły doprowadzić do prawdy, czy Rose żyje.

Czy Julii i Roberto uda się odnaleźć Rose? Czy nasi bohaterowie będą razem? Tego dowiedziecie się po przeczytaniu tej cudownej książki.

Książka porusza bardzo trudny dla wszystkich nas temat. Temat śmierci i temat naszych emocji i radzenia sobie po śmierci najbliższej osoby. Książka jednak jest warta przeczytania, od początku wciąga i nie pozwala się od siebie oderwać. Z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój sytuacji. Piękna okładka na pewno zachęca do sięgnięcia po nią i zagłębienie się w jej treść.

Książka "Cytrynowy sad" zmusza nas do zadumy i przemyśleń związanych z naszym życiem. Czasami warto się zatrzymać, zastanowić się nad naszym życiem, może nie zawsze układa się ono tak jakbyśmy, chcieli, ale są też przecież czasami takie zdarzenia, które odwracają wszystko do góry nogami. Nagle okazuje się, że wszystko zaczyna się układać. Książka pozwala zatrzymać się na chwilkę, przemyśleć, popatrzeć na wszystko inaczej, może lepiej...





Tytuł: "Cytrynowy sad"
Autor: Luanne Rice
Liczba stron: 384
Data wydania: 25.11.2016rok
Wydawnictwo: Kobiec

2 komentarze:

Copyright © 2016 Janielkowe wariacje , Blogger