16:59

#instaserial o miłości Nicole Sochacki- Wójcicka _ recenzja


Książka o miłości.....
#instaserial o miłości Nicole Sochacki- Wójcicka.
Książkę podsunęła mi do przeczytania jedna z moich klubowiczek (prowadzę Dyskusyjny Klub Książki w szkole podstawowej). Któregoś razu podczas rozmowy o książkach jedna z dziewczyn zapytała, czy czytałam książkę #instaserial. Nigdy nie słyszałam o takiej, więc zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że nie. Hmmm to pani pożyczę, to książka napisana przez moją ciocię. Stwierdziłam, że w takim razie chętnie przeczytam.


Książka odleżała swoje, ale się doczekała, są ferie, więc czas na lekkie książki pomyślałam. Kiedy okazało się, że autorka prowadzi bloga, zaczęłam go przeglądać, spodobał mi się, potem obserwowałam Instagram i super relacje na żywo, gdzie dowiedziałam się kilku fajnych i przydatnych rzeczy-autorka jest, ginekologiem. No dobrze, ale my tu przecież o książce rozmawiamy. Pochłonęłam ją, w zasadzie w jeden dzień.
Jest  to w zasadzie opowieść o miłości. Historia Nicole i Jakuba, ich perypetie, wzloty i upadki. Powaliła mnie na łopatki wytrwałość autorki. Tyle zachodu ile kosztowało ja, żeby wziąć ślub, z tym jednym jedynym, nie wiem, czy ja bym nie wymiękła w połowie drogi.;)
Czasami jej poczynania mnie denerwowały, bo jak można tak dać się traktować przez faceta, ale cóż mówiłam sobie, taka jest miłość, ona nie wybiera i jest ślepa..




Akcja książki początkowo dzieje się w Działdowie to moje rodzinne miasto. Mieszkam tu od urodzenia. Powiem Wam, super się czytało o miejscach, które się zna. Malinowo-leśniczówka, rynek, internat w Malinowie. Od razu wiadomo, gdzie się jest. Potem pojawiają się postacie, które znasz, Zuzia, którą znam osobiście (chodziła do szkoły, w której pracuję) - i rzeczywiście była bardzo grzeczną dziewczynką😊. Hmmm Jakuba też powinnam znać, chociaż w sumie go za bardzo nie pamiętam (może Zuzia częściej przychodziła do biblioteki niż Jakub😊😊😊), mama i tata Jakuba też są mi dobrze znani. Pierwszy raz zdarzyło mi się czytać książkę, w której głównych bohaterów znam osobiście. I powiem szczerze, fajnie się czyta taką książkę.



Polecam lektura z gatunku łatwa, lekka i przyjemna, taka na odstresowanie i odreagowanie.



I tu dla przypomnienia kilka zdjęć z mojego Działdowa
Fot; Beata Gołębiewska





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger