10:31

Rafał Urbanelis Poza trasą - recenzja

Porywająca opowieść o prawdziwej pasji. 

Miejsca tworzą ludzi. Ludzie tworzą miejsca.
Majestatyczne szczyty Tienszan. Bezdroża Alaski. Mroźne Hokkaido. Nieokiełznana Gruzja. Zaskakująca Laponia. Krippenstein – mekka narciarzy pozatrasowych.
Tato – gruziński kelner dotknięty wojenną traumą. André – Holender, którego miłość i marzenia wygnały do dalekiej Kirgizji. Theo – pionier, zdobywca setek gór masywu Chugach. Javier – Chilijczyk pracujący w hotelu, do którego prowadzi jedna z najsłynniejszych serpentyn górskich na świecie…
Narciarstwo pozatrasowe to coś więcej niż sport ekstremalny. To przygoda życia i nieustanne przekraczanie wewnętrznych barier. To wreszcie napotkani ludzie i ich historie, które odciskają na nas niezatarte piętno.

Rafał Urbanelis pokazuje, czym jest narkotyczne uzależnienie od adrenaliny, jaką daje heliskiing, opisuje szaleństwa kiteskiingu i opowiada o zdobywaniu konno kirgiskich szczytów. Doradza, jak najtaniej pojechać na Alaskę, i… jak się zachować podczas spotkania z niedźwiedziem polarnym na Spitsbergenie.
Poza trasą historie o zwykłych-niezwykłych ludziach i o miłości do nart splatają się w opowieść o podróży w nieodkryte rejony świata oraz samego siebie.

Rafał Urbanelis inspiruje, doradza i zaskakuje. Poza trasą to świetnie opowiedziane historie podróży po całym świecie, które łączy jedno – narciarstwo.
Marek Kamiński, podróżnik
Arcyciekawa opowieść o podróżach na krańce świata, o ludziach i o narciarstwie pozatrasowym. Polecam.
Andrzej Bargiel, narciarz wysokogórski

Rafał Urbanelis jest autorem popularnego bloga „Na krechę” i ekstremalnym poszukiwaczem zimowych przygód. Jego pasja i przygoda z narciarstwem zaczęła się w wieku 5 lat. Od tamtej pory nie rozstaje się z nartami.
„Poza trasą” to reportaż podróżniczy o ekstremalnej odmianie narciarstwa: jeździe na nartach poza wyznaczonymi trasami, w lokalizacjach takich jak Alaska, Tienszan, Andy czy Spitsbergen - często przy użyciu helikopterów, skuterów śnieżnych czy nawet koni.
Każdy z rozdziałów poświęcony jest innej osobie i innemu miejscu. Podczas swoich podróży na krańce świata autor spotyka ludzi, z których każdy wyrasta z odmiennego środowiska, kultury czy religii.



Kilka dni temu dotarła do mnie książka do zrecenzowania pod tytułem "Poza trasą", powiem, szczerze, że podeszłam do niej z obawą. Bo przecież ja nie znam się w ogóle na narciarstwie. Nigdy w życiu nie miałam nart na nogach. Co ja mogę powiedzieć o książce na temat  narciarstwa. 
I wiecie co... przeczytałam ją  z ogromnym zainteresowaniem. Czytałam jako laik i wszystko co zostało tu napisane było dla mnie nowe. Jednak autor używa takiego języka, że jest on zrozumiały dla każdego czytelnika.  Książka ta, to  w zasadzie zbiór opowiadań na temat podróży Rafa Urbanelisa po różnych zakątkach naszego globu w poszukiwaniu idealnych pozatrasowych miejsc w górach do zjeżdżania, do obcowania z przyrodą i przecudnymi krajobrazami.



Jak można się domyślić, że   dla mnie jako zupełnie zielonej ,  w tym temacie, wszystko co zostało opisane w książce, było nowe i ciekawe. Autor opowiada tu również bardzo interesujące  historie ludzi, których spotkał podczas swoich wędrówek. O przyjaźniach, które podczas tych wypadów się nawiązały.
Możemy tu wymienić kilka osób, o których wspomniano w książce: 

Tato-gruziński kelner, Rob- który walczył w Iraku i wiele innych ciekawych osobowości.

Autor podaję nam też kilka informacji, które są przydatne w górach czy podczas zjazdów na nartach. Nie wiem, czy one mi się kiedyś przydadzą, ale kto wie, życie potrafi nas zaskakiwać.
Jak zachować się w przypadku spotkania niedźwiedzia na Spitsbergenie, wiem już, co to jest heliskiing, jak należy zachować się podczas lawiny. Wiem, oczywiście, że tego wszystkiego trzeba się długo, długo uczyć, dlatego pewnie nigdy, nie powiem, potrafię.



Znajduje się tu też bardzo fajna rzecz  Suplement
"Niniejszy suplement to próba zestawienia moich uwag skoncentrowanych na logistyce, kupnie taniego biletu czy noclegach oraz zdjęć z opisanych wcześniej miejsc, często wraz z obszerniejszymi opisami. Nie należy traktować niniejszego suplementu jako przewodnika, ale raczej jako wstępu do kupna odpowiedniego przewodnika i do dalszych poszukiwań"



Jest to książka o pasji i pisana z pasją. Książka o uzależnieniu od adrenaliny. Opisująca piękno, gór ale zarazem ich ogrom i niebezpieczeństwa z nimi związane. 

 Książka do kupienia Tu

Dziękuję wydawnictwu 


za możliwość przeczytania książki.



7 komentarzy:

  1. Wszystko z umiarem - naeet pasje! - i będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Doradza, jak najtaniej pojechać na Alaskę" też planuję taką trasę. Teraz wiem gdzie poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowało mnie to określenie: "narkotyczne uzależnienie od adrenaliny".
    Czy w ogóle można powiedzieć, że adrenalina ma właściwości "uzależniające"? A jeśli tak, to ciekawe czy kiedyś powstanie jej syntetyczna wersja w tabletkach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno adrenalina jest równie uzależniająca jak narkotyki. Nie wiem u mnie ten rodzaj uzależnienia nie występuje.:)

      Usuń
  4. Inspirująca historia. Fajnie zrecenzowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię książki o pasji i napisane z pasją :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nigdy nie miałam nart na nogach :-) To chyba jednak nie przeszkadza temu by poczytać o tym jak coś nieznanego dla nas jest pasją dla innych :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger