13:37

Kraina miłości i zatracenia” Tiphanie Yanique - recenzja

Szum oceanu w muszli, piękne krajobrazy. W taki cudowny  świat zabierze nas autorka książki „Kraina miłości i zatracenia” Tiphanie Yanique.
Książka jest pełna namiętności, tajemnic i miłości, czasami jest to uczucie zakazane i nieakceptowane również we współczesnym społeczeństwie.
Autorka zabiera nas w podróż na wyspy Dziewicze, gdzie przedstawia nam historię rodziny Bradshaw.




Akcja rozpoczyna się, kiedy na wyspie zaczynają rządzić Amerykanie. 
 Przejmują tam władzę i wprowadzają swoje zmiany. Rodzinę, której sagę mamy przyjemność czytać poznajemy na samym początku. Jest to ojciec, czyli Owen – kapitan, jego żona Antoinette oraz córki Eeonę i Anette. Owen to człowiek mocno związany z morze. Pływa na statku, niestety ginie na morzu. Owen to również ojciec i mąż, który oprócz żony ma kochankę, a właściwie dwie. Utrzymuje on bowiem zakazany związek ze swoją córką Eeone. Ta, kiedy dowiaduje się, że matka jest w ciąży, rzuca na ojca przekleństwo i jego statek rozbija się, a on i jego załogą giną. I tu dowiadujemy się, że nasi bohaterowie nie są tak całkiem zwyczajni. Eeone ma dar rzucania przekleństw i uroków. Owen ginie na morzu, okazuje się, że jego kochanka jest również w ciąży. Kiedy Antoinette rodzi córkę, na świat przychodzi również syn jej męża Jackom. Anette nie wie jednak o istnieniu swojego brata. I tu zaczyna się plątanina wielu wydarzeń i nitek, które chcą połączyć ze sobą rodzeństwo. Czy to się uda? A może to doprowadzi do tragedii? 





Matka dziewczynek po śmierci męża zostawia młodszą Anette pod opieką starszej i wyjeżdża do Ameryki. Nakazuje jednak żeby ta strzegła siostrę przed Jackobem. W książce dominująca rolę odgrywa realizm magiczny. Ta granica między rzeczywistością a realnym światem jest tu bardzo cienka. W powieści możemy poznać wiele legend i podań z wiązanych z miejscem akcji. Czyta się je jednak z wielką przyjemnością, ponieważ one idealnie wplatają się w fabułę książki. Sama fabuła również nie pozwala nam się nudzić. Jest to saga, więc poznajemy bohaterów, kiedy są dziećmi i idziemy z nimi przez kolejne lata ich życia. Potem na świat przychodzi Anette. Dziewczyny dojrzewają i stają się dojrzałymi kobietami. Niestety życie rodziny Bradshawów jest pełne kłamstw, kontrowersyjnych związków.




 
Książka jest dość gruba, liczy sobie bowiem ponad 500 stron. Co w zasadzie przy gatunku, jakim jest saga nic złego. Jednak mam wrażenie, że autorka tak stara się nas przeprowadzić przez książkę, że ta ilość strona nie wydaje się zbyt duża.Jeśli lubicie książki z odrobiną magii, legendy i tajemniczości. Jeśli lubicie książki trochę kontrowersyjne, zakazana miłość między
 ojcem i córką. Ta książka jest dla Was.

1 komentarz:

  1. Całkiem ciekawa książka, zagmatwana trochę. Widać z opisu, że dużo się w niej dzieje :)

    Na blogu odpowiedziałam na Twój komentarz, więc jeśli jesteś ciekawa co naskrobałam to zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger