08:37

Roald Dahl - Fantastyczny pan lis- recenzja

Fantastyczny Pan Lis musi uciekać! Trzej najgroźniejsi farmerzy w dziejach świata wpadli na jego trop. Gnojek, Blagier i Szparag nienawidzą rudzielca i zrobią wszystko, by się go pozbyć. Nie mają jednak do czynienia z lisem zwykłym, ale fantastycznym, który ma chytry plan, żeby wykraść ich smaczne kąski.

Dzieci kochają książki Roalda Dahla, a jego "Charlie i fabryka czekolady" oraz "Matylda" należą do ulubionych lektur szkolnych. Można je też zobaczyć w wersjach filmowych. Steven Spielberg wyreżyserował  film zatytułowany "BFG", którego pierwowzorem jest opowieść o "Bardzo Fajnym Gigancie".
Natomiast "Fantastyczny Pan Lis" zainspirował Wesa Andersona do nakręcenia w 2009 roku filmu animowanego o tym samym tytule, w którym główni bohaterowie przemówili głosami George’a Clooneya i Meryl Streep.



Czytając książki Roalda Dahla, mam wrażenie, że nie do końca są to książki tylko dla dzieci. Teoretycznie są one kierowane dla najmłodszych, jednak po bliższym zapoznaniu się z treścią, dorosły czytelnik z powodzeniem znajdzie tu coś dla siebie.

Jestem po lekturze Fantastycznego pana Lisa, przeczytanie zajęło mi w zasadzie godzinę, ale do napisania recenzji zbierałam się cały dzień. No bo jak to, to książka dla dzieci, a ja tu doszukuję się jakiegoś drugiego dna. No trudno stwierdziłam, piszę to, w końcu   moje odczucia, zawsze można się przecież z nimi nie zgodzić




Fabuł oparta jest na walce trzech farmerów, z lisem, który kradnie im  drób. Autor opisuje ich tutaj dość obcesowo. Są brzydcy, grubi i jedzą jakieś obrzydlistwa. Po drugiej stronie mamy pana Lisa, który nazywany przez żonę fantastycznym, okrada tych trzech brzydali, żeby zdobyć pożywienie dla swojej dość licznej rodziny, .
Pewnego dnia farmerzy postanawiają ukarać lisa za jego złodziejstwo. Czekają na niego przy jego norze, nie udaje im się jednak go zabić. Nie tracą nadziei. Pilnują wyjście do norki z każdej możliwej strony. Lis okazuje się jednak sprytniejszy, podkopując się pod budynki rolników, dalej ich okrada.







Z winy lisa inne zwierzęta, również nie mogą wyjść ze swoich norek, boją się, że ludzie je zastrzelą.
Oczywiście pan Lis okazuje się fantastycznym sąsiadem i zaprasza wszystkich do siebie na ucztę.
Zwierzęta zamieszkują wspólnie pod ziemią, stwierdzają bowiem, że na powierzchnię wychodzili tylko po jedzenie, a teraz skoro mają podziemnie korytarze nie muszą tego robić.

Myślę, że dorosły czytelnik dostrzeże tu, wieloznaczność moralną bohaterów. Możemy bowiem powiedzieć, że jak to, od kiedy kradzież jest dobra. Tu kradzież to jedyne co potrafi Lis, żeby wykarmić swoją rodzinę. Z drugiej strony mamy tu pokazane jak ludzie zabijają zwierzęta, dlatego, że nie potrafią sobie poradzić z nimi w inny sposób. Można zatem zapytać, czy nie da się tego rozwiązać inaczej?  Czy zabijanie to jedyna metoda pozbycia się lisa?

Książka moim zdaniem jest przeznaczona dla czytelnika 10+. Wiem, że dzieci będą rozumiały tę książkę, na pewno inaczej niż dorośli, jednak chyba w tym tkwi urok książek Dahla. Są one wielopokoleniowe, czytając dziecku, sami odkryjemy dla siebie ciekawe interpretacje.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu

1 komentarz:

  1. Świetny wpis :) uważam że w każdej książce dla dzieci jest jakieś ziarno dla nas - dorosłych :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger