14:59

Zapach czekolady - Ewald Arenz- recenzja

Piękna powieść dla marzycieli, kochanków i romantyków.
Gorzko-słodka woń miłosnej pokusy.
Powieść sprzedała się w ponad 100 000 egzemplarzy!!!

Wiedeń, A.D. 1881. Porucznik cesarsko-królewskiej armii August Liebeskind kończy służbę i przyjmuje posadę w należącej do stryja manufakturze czekolady. Zakochuje się w pięknej, lecz zamężnej Elenie. Między młodymi wybucha płomienny romans, który przerywa tragiczne zdarzenie... August, zrozpaczony po utracie ukochanej i obdarzony nadzwyczajnym zmysłem węchu, postanawia stworzyć niezwykle finezyjne praliny, którymi upamiętni Elenę. Ich niezwykły aromat wydobywa z ludzi najskrytsze marzenia i doprowadza Wiedeń do ekstazy.



Lubicie czekoladę? Jak delikatnie, rozpływa się w ustach, jej subtelny smak. Aromat, który potrafi wypełnić sobą cały pokój. Jakie połączenie jest waszym ulubionym delikatne czy raczej pikantne? Ja uwielbiam te z nutką pomarańczy, raczej gorzkie, choć lubię i te nadziewane.
Można się zatracić w tych smakach. Ciekawa jestem czy aromat i smak czekolady kojarzy Wam się również z miłością i namiętnością. Na pewno tak… prawda, że zgadłam?


„Zapach czekolady” to przepiękna historia o miłości, stracie, tęsknocie okraszona smakiem i zapachem czekolady i czekoladowych pralinek




Jest rok 1881. Porucznik August Liebeskind właśnie został zwolniony ze służby. Spacerując po ulicach Wiednia, zastanawia się co ze sobą począć. Ma on niezwykły dar – jego zmysł zapachu jest olfaktoryczny – to taki węch idealny. Jego zdolność polega na budowaniu obrazów z zapachów. Na podstawie zapachu jego wyobraźnia pokazuje mu przepiękne obrazy, czasami są to obrazy zwiastujące przyszłość. Nie zawsze ten dar jest błogosławieństwem, czasami bywa nieprzyjemny.
August zostaje poproszony przez wuja, który jest właścicielem fabryki czekolady, żeby ten zaczął u niego pracę.
Przyjmuje posadę, jednak zajęcie jest dla niego nudne i brakuje mu tego czegoś, co sprawiłoby, że jego zmysły zostaną pobudzone.
Pewnego razu spotyka kobietę, energiczną wzbudzającą respekt i podziw jednocześnie. Po jakimś czasie okazuje się, że zakochuje się w niej bez pamięci. Elena jest kobietą inną niż wszystkie. Czy ich płomienny romans skończy się równie szybko, jak się zaczął? Czy pozostaną kochankami na wieki? Co spowoduje, że August odkryje swoje powołanie do pralinek.
Nie, nie powiem więcej, bo stracilibyście wiele przyjemności z czytania tej przecudownej książki.





Powieść Ewalda Arenza to prawdziwa wisienka na torcie dla czytelnika. Każdy, kto poszukuje w książce pięknie opisanej historii miłosnej, okraszonej nutką magii ukrytej w zapachu i smaku, pełnej tęsknoty i miłości utraconej.
Czytając tę opowieść, możemy, wprost poczuć, wszystkie opisywane zapachy i aromaty. Przewijają się tu głównie gorzka czekolada, wanilia, pomarańcza, ale również zapach trawy, liści, nawet kasztanów. Silnie oddziałuje na nas zapach wiosny, lilii.
Przewijają się też męskie zapachy, tytoniu, drewna. Jest to wszystko tak cudnie opisane, że możemy to wszystko poczuć. Powoduje to, że nasza wyobraźnia zaczyna bardzo intensywnie pracować, przenosi nas w bardzo przyjemni sposób w świat bohaterów książki.
Aromaty tak działają na nas, że trudno się od nich oderwać. U mnie książka przeczytana za jednym podejściem (poszłam zaspana do pracy, ale było wart).
To przepięknie napisana książka o miłości. Mówiłam, że to książka o miłości. Dlatego nie mogło tu zabraknąć miłości. Jednak ta nie ma tutaj nic wspólnego z trywialnym i oklepanym romansidłem. Jest to miłość piękna i tragiczna zarazem. Miłość pachnąca czekolada, ale również dymem i morską wodą.
Jest to naprawdę magiczna i bardzo inna niż wszystkie do tej pory czytane przeze mnie książki obyczajowe. Zmusza nas do wyostrzenia zmysłów, do zatrzymania się i przemyślenia pewnych rzeczy. Jest przejmująca i piękna.
„Zapach czekolady” to genialna książka warta polecenia, super napisana, cudowna.
Zauroczyła mnie również szata graficzna. Piękna okładka, która tak zachęca, że w zasadzie od razu chce się ja czytać. Gratuluję pomysłu, przepiękna.




Tytuł: Zapach czekolady
Autor: Ewald Arenz
Ilość stron: 286
Wydawnictwo: W.A.B.


29 komentarzy:

  1. Tak zachęcająca recenzja, że aż się cieszę na myśl o wizycie w księgarni. Nie wyjdę tam bez niej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto kupić książka, jest cudowna. Życzę miłej lektury

      Usuń
  2. okładka i tytuł od razu przyciągają uwagę... kocham czekoladę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypożyczę na urlop, bo brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno się nie zawiedziesz. na urlop w sam raz

      Usuń
  4. Ja mimo, ze nie przepadam za czekoladą, muszę stwierdzic, ze okladka przyciąga:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję do ulubionych. Książka czeka na swoją kolej i obiecuję, doczeka się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja.
    Bo któż nie uwielbia czekolady? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie chyba wszyscy lubimy ten słodki smakołyk

      Usuń
  7. Pięknie wydana jest ta książka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. okładka książki jest przepiękna! a mnie narobiłaś strasznej ochoty na kostkę czekolady:D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale cudownie ta książka wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa okładka, ciekawa recenzja. Jak ogarnę własną rzeczywistość i znajdę wreszcie czas na czytanie to na pewno znajdzie się na mojej liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Po zapoznaniu się z okładką byłam święcie przekonana, że to pewnie jakiś album opowiadający o historii czekolady ;)
    Pozdrawiam, czytanierozwija.pl !

    OdpowiedzUsuń
  12. Szykuje się przyjemne zaczytanie, chętnie mu się poddam. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  13. Choć uwielbiam czekoladę, to niestety nie kojarzy mi się z miłością, ale za to zapach lasu i morza już jak najbardziej ;-)
    Po książkę sięgnę na pewno jak tylko będę miała okazję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger