10:57

Pudełko Shinybox - czerwiec

Pudełko Shinybox - czerwiec

W zasadzie nie wstawiam tu już od dawna postów kosmetycznych. 
Od kilku miesięcy dostaje pudełka ShinyBox. Każde z pudełek mi się bardzo podobało. Miałam co testować, a to uwielbiam prawie tak samo jak czytać książki. 
jednak czerwcowe pudełko - urodzinowe - przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Po pierwsze było bardzo duże, po drugie pierwszy raz dostało coś jako VIP czyli osoba która dostaje już pudełko ponad 6 miesięcy.  Opisy wzięłam ze strony ShinyBox, bo tam są najbardziej wiarygodne. Jeśli podoba Ci się pudełko i chciałbyś też takie dostać zapraszam TU  - cena jednego pudelka 49 zł a wartość dużo większa ( w czerwcu ponad 300 zł). Ja polecam super.




Jak zwykle bardzo ładne i dopracowane graficznie pudełko.




Wypełnione po brzegi różnościami. 
Herbata na dzień i na noc - detoksykująca i odchudzająca - smaczna bo już ją piję od kilku dni, na mnie działa dość dobrze w kwestii obrzęków i pozbywania się wody z organizmu. Mam z tym problem od kiedy pamiętam, po herbatce widzę lekką poprawę.
Hello Slim to detoks w najprostszej, a jednocześnie bardzo skutecznej postaci. Starannie skomponowany zestaw składników przyspieszy metabolizm, oczyści organizm z toksyn, pomoże zrzucić nadmiar kilogramów oraz zmniejszy apetyt na niezdrowe przekąski. Obie herbaty z programu Hello Slim są całkowicie naturalne. Zestaw składa się z dwóch kroków: Hello Slim Good Morning oraz Hello Slim Good Night.




Wielki i pięknie pachnący balsam do ciała Kueshi - 


Nawilżający balsam do ciała, który jest szybko wchłaniany przez skórę i zapewnia trwały kremowy zapach. Pozostawia skórę miękką, gładką i cudownie pachnącą. Połączenie aloesu i naturalnych olejów działa w głębokich warstwach skóry i utrzymuje nawilżenie przez cały dzień. Produkt naturalny, nie zawiera parabenów i nie jest testowany na zwierzętach.
Serum do rąk i paznokci. MincerPharma 
VITAMINSPHILOSOPHY N° 1026 wzmacniające serum do dłoni i paznokci
Wysoko skoncentrowany, multiwitaminowy preparat przeznaczony do intensywnej pielęgnacji dłoni i paznokci. Działa wielokierunkowo dzięki zastosowaniu kompleksów odbudowujących fundamenty skóry oraz tarczy ochronnej. Widocznie zregenerowana oraz nawilżona skóra dłoni, mocne i zdrowe paznokcie.


Przecudnie pachnący i oczywiście od razu wypróbowany olejek do kąpieli - idealny.
Odczuwalnie gładka i aksamitnie miękka skóra dzięki olejkowi do kąpieli Tajemnica Piękna Kneipp®. Kompozycja wartościowych, naturalnych olejków działa intensywnie natłuszczająco i zmniejsza uczucie napiętej skóry.. W połączeniu z kojącym działaniem ciepłej wody kompozycja pielęgnujących olejków roztacza swoje naturalne działanie pielęgnacyjne. Zawiera 94% naturalnych olejków pielęgnujących.

I od razu wzięta do testów woda różana- cudowna - uwielbiam wody różane, ta jest w dodatku w sprayu wiec jeszcze lepiej bo bardzo wygodna.
Doskonale nawilża skórę, redukuje zmarszczki i opóźnia procesy starzenia się. Ma działanie uspokajające, poprawia nastrój i likwiduje uczucie zmęczenia. Redukuje zaczerwienienia oraz polepsza ogólną kondycję skóry. Doskonale oczyszcza i tonizuje skórę oraz usuwa opuchliznę pod oczami.

Balsam do ciała i mydło w  płynie Dave - pięknie pachnie
Kobiety na całym świecie mają swoje sekretne rytuały piękna czerpiące z natury. Teraz i Ty możesz ich spróbować we własnym domu dzięki nowej kolekcji Dove Nourishing Secrets. To wyjątkowa linia kosmetyków zainspirowanych rytuałami kobiet z całego świata. Produkty z tej linii łączą w sobie odżywcze składniki Dove z tym co najlepsze w naturze. Pożądaną tajemnicę japońskiego rytuału piękna, który wykorzystuje moc wody ryżowej oraz kwiatu lotosu, zamknęliśmy w Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual. Tajemne składniki rytuału japonek działają jak naturalne nawilżenie, pozostawiając piękną, gładką i promienną skórę.

Kredka do ust - kolor mi pasuje piękny jasny róż.
Automatyczna kredka do ust
Wyjątkowo delikatna a zarazem długotrwała kredka do ust long lasting effect, zaopatrzona w mechanizm wykręcania. Bardzo łatwo się aplikuje, a kremowa konsystencja zapewnia ustom mocny kolor i doskonałe krycie. Produkt został wyposażony w temperówkę (umieszczona w kolorowej końcówce), by w każdej chwili móc zadbać o perfekcyjny makijaż ust. Mix kolorów.


Tonik do twarzy Kueshi - właśnie kończy mi się tonik więc ten będzie następny do testowania.
Tonik nawilża i równoważy skórę zapewniając jej wrażenie świeżości i miękkości. Łączy nawilżające i naturalne składniki, które koją skórę pozostawiając ją piękną, oczyszczoną i zdrową. Jest idealny dla skóry wrażliwej.

Efektima Peeling+maska+krem myjący do twarzy 3w1 
Doskonały, skondensowany preparat do oczyszczania skóry twarzy łączy w sobie krem myjący, peeling oraz maskę. Efekt kremu myjącego, który łagodnie oczyszcza i nawilża naskórek, uzyskujemy dzięki połączeniu wyjątkowo delikatnych środków myjących wraz ze składnikami odżywczymi. Ścierające drobinki z alg, doskonale wygładzają i złuszczają martwe komórki naskórka.

SheFoot Sól do kąpieli stóp 
Kąpiel z dodatkiem soli skutecznie zmiękcza naskórek już po kilku minutach, pomagając usunąć stwardniałą skórę. Odpręża i przywraca skórze równowagę. Minerały z morza martwego mają właściwości odświeżające i dezodorujące. Sól stosowana regularnie pomaga utrzymać skórę stóp w dobrej kondycji i eliminować nieświeży zapach.

SCHWARZKOPF PROFESSIONAL Micelarna odżywka myjąca z linii profesjonalnej
Schwarzkopf Professional opracował innowacyjny - w 100% dostosowany do potrzeb klientów i specyfiki usług w salonach fryzjerskich - zastrzyk mocy BC Bonacure. Szeroka gama produktów BC Bonacure sprawia, że każdy z nas ma szansę skorzystania z wyjątkowej, indywidualnie dostosowanej do potrzeb swoich włosów pielęgnacyjnej kuracji. Mix rodzajów. W czerwcowym pudełku znajduje się 1 szt. kosmetyku.

TRIND Odżywka do paznokci 
Trind Nail Repair jest skutecznie działającym prepratem wzmacniającym paznokcie, który jednocześnie utrzymuje ich elastyczność. Dzięki niemu paznokcie nie będą się przesuszać ani wykazywać przebarwień. Unikalna formuła Trind łączy ze sobą molekuły proteinowe, tworząc sztywną strukturę wzmacniającą paznokieć. Trind Nail Repair jest jedynym na świecie preparatem wzmacniającym paznokcie.

RSS Professional Cosmetics Beauty Cleaner - jest super już testowałam, na swoich pędzlach do makijażu i gąbeczkach.
Beauty Cleaner to profesjonalny produkt do mycia gąbek kosmetycznych, pędzli oraz akcesoriów makijażowych. Jedyny taki produkt na rynku. Stworzony przez wizażystkę, która niczym nie mogła domyć swoich gąbek. Wymywa nawet najtrwalsze podkłady oraz produkty wodoodporne. Nie pozostawia tłustej powłoki dzięki czemu nie powoduje późniejszego ważenia się produktów na twarzy. Przedłuża kilkukrotnie żywotność gąbek do makijażu.

Nivelazione Intensywnie regenerująca kuracja S.O.S dla stóp 
Doskonale odżywia i nawilża, odczuwalnie redukuje szorstkość skóry i niweluje zrogowacenia. Przywraca stopom utraconą elastyczność, przyjemną gładkość i zadbany wygląd. Innowacyjna, wyjątkowo bogata formuła zawiera m.in. 30% mocznika i 15% emolientów, dzięki czemu skutecznie i szybko regeneruje podrażnioną skórę. Krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze.

Jeśli lubisz niespodzianki, kosmetyki i testowanie. Polecam świetny comiesięczny prezent dla Ciebie od Ciebie. 





20:06

Rok w Poziomce -K.Michalak -recenzja

Rok w Poziomce -K.Michalak -recenzja
„Rok w Poziomce” Katarzyny Michalak to mało skomplikowana, wakacyjna lektura.
Bohaterka książki to Ewa, której marzeniem jest biały domek, na leśnej polanie.
Buszując w Internecie, znajduje swoje cudo, ale czy uda jej się uzbierać odpowiednią ilość pieniędzy na zaliczkę? Czy biały domek będzie jej?
Stara się jak może, żeby uzbierać pieniądze na własny wkład, potem powinna dostać kredyt.








Niestety wszystko i wszyscy są przeciwko niej. Ojczym, nie chce pożyczyć jej pieniędzy, chociaż jego firma dobrze prosperuje, przyjaciele też nie mogą jej pomóc.
W końcu prosi o pomoc Andrzeja jej przyjaciela i dawną miłość miłość jednostronną, bo to ona się w nim kochała, on traktował i dalej traktuje ją jak siostrę).
Andrzej nie chce jednak dać jej pieniędzy ot, tak, proponuje jej pracę w nowym wydawnictwie. Jeśli uda jej się wykreować i sprzedać z zyskiem pierwszą książkę wydaną w ich wydawnictwie, są kwita.
Ewa w zasadzie nie ma innego wyjścia, więc zgadza się na tę propozycję.



Czy będzie to łatwe zadanie? Czy wszystko pójdzie gładko? A może Ewie nie uda się znaleźć pożarnego pisarza, który napisze dla niej bestseller?

Jest to w zasadzie mało skomplikowana książka. Taka do poczytania na leżaku podczas wakacji, ewentualnie na fotelu w domu, gdy pada deszcz (a taki niestety zapowiada się lipiec), może zatem warto udać się do biblioteki czy księgarni po książkę?

Bohaterowie książki, czasami mnie irytowali, szczególnie Główna bohaterka kreowana na ciapę nad ciapami. Jej logika myślenia, czasami był dla mnie niezrozumiała. Andrzej jej szef i miłość, w zasadzie w porządku, ale mam wrażenie, że to wieczny chłopiec. Zresztą nie wiem, może się czepiam.


Nie podoba mi się za bardzo styl autorki, nie rozumiem po co są te rozmyślania, pisane inną czcionką, na początku każdego rozdziałku. To chyba miał być rodzaj pamiętnika, ale jakoś tak dla mnie nie wyszło . Jest to zbędne według mnie, w zasadzie niczego do książki nie wnosi. 




Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak

08:02

Myśl do przytulania Anna Szczęsna - recenzja

Myśl do przytulania Anna Szczęsna - recenzja

"Myśl do przytulania” Anny Szczęsnej, zachwyca od razu tytułem. Kojarzy się on z czymś miłym, sielankowym, puchatym. Prawda?
Jest to powieść bardzo ciepła, zachwyca swoim pięknem. Akcja powieści toczy się w przepięknym baśniowym zakątku Różane Doły.




Główna bohaterka to Hania, dziewczyna a właściwie kobieta, która mimo swoich 30 lat, jest zmęczona życiem, niezadowolona z pracy, z mieszkania. Pewnego dnia trafia ona na tajemnicze ogłoszenie o pracę. Jest tak zaintrygowana, że odpowiada na nie. Po kilku dniach dostaje zaproszenie na rozmowę o pracę. Tak nasza Hania trafia do malowniczego i przecudnie położonego miasteczka o wdzięcznej nazwie Różane Doły. Przyjmuje pracę, która będzie polegała na stworzeniu od podstaw biblioteki dla mieszkańców.
Dziewczyna poznaje ludzi i zaprzyjaźnia się z nimi, z niektórymi nawet zaczyna się bardziej przyjaźnić. No ale wiadomo, że nie może być za pięknie, okazuje się bowiem, że Różane Doły też mają swoje tajemnice. Czy Hanka zaaklimatyzuje się w nowej rzeczywistości?
Czy zostanie na stałe w miasteczku?





Od razu polubiłam wszystkich bohaterów powieści. Są bardzo sympatyczni i świetnie wykreowani przez autorkę. Mamy wrażenie, że to znajomi z sąsiedztwa. Są wśród nich i tacy pozytywnie nastawieni do życia, są i oczywiście czarne charaktery, tych jednak jest tu zdecydowana mniejszość. I dobrze, bo książka jest bardzo optymistyczna. Moją sympatię skradła od początku Maciejowi, taka prawdziwa babcia, u której pachnie ciasto, zawsze jest coś ciepłego do zjedzenia, jest zawsze pomocna, a jej dobre rady pomagają przy kłopotach.
W książce autorka stara się pokazać nam, jak ważne jest to, żeby spełniać swoje marzenia. Ba przede wszystkim, żeby je mieć, bo to już tylko malutki krok do ich spełnienia. Warto czasami zmienić swoje życie, żeby było ono lepsze i bardziej nasze. Wiadomo przecież nie od dziś, że człowiek jest kowalem swego losu, potrzebuje tylko odrobinę odwagi, no i czasami małego kopniaka, żeby nabrać rozpędu.



Autorka ma bardzo lekkie pióro. Książkę czyta się bardzo szybko i bardzo przyjemnie. Opisy pobudzają naszą wyobraźnię i zmuszają do wyobrażania sobie tych pięknych krajobrazów. Możemy się odprężyć, spacerując po Różanych Dołach, ba nawet zaczerpnąć głęboko mroźne zimowe powietrze.

Książkę zaczęłam czytać pierwszego dnia urlopu. Powiem Wam, że było to świetnie zaczęty urlop. Książkę czyta się super. Polecam gorąco na letnie upały, letnie deszcze i co Wam się jeszcze wymarzy z książką Anny Szczęsnej.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

19:08

Leśna Polana , Katarzyna Michalak - recenzja

Leśna Polana , Katarzyna Michalak - recenzja
Jakoś tak dziwnie wyszło, że zaczęłam czytać najpierw drugą część, dopiero niedawno dostała pierwszą. Ponieważ Czerwień Jarzębin spodobała mi się, postanowiłam jednak przeczytać Leśną Polanę. Niestety autorka zdradza bardzo dużo szczegółów w drugim tomie więc w zasadzie, czytając, wiedziałam dokładnie o wszystkich wydarzeniach jakie miały miejsce w pierwszym tomie. To mnie troszkę irytowało, bo wiece co innego wracać do jakiegoś wydarzenia, a co innego jakby się z nim zapoznawać. No cóż, bywa i tak.
Można zatem rzec, że Leśna polna nie zaskoczyła mnie niczym niestety. Nie mniej, jednak jeśli ktoś przeczyta serię po kolei, na pewno mu się spodoba.



Już na początku poznajemy główne bohaterki Julkę, Majkę i Gabrysię. Dziewczyny poznały się w szpitalu psychiatrycznym leczącym depresję i nerwicę i od tego czasu się przyjaźnią. Gabrysia to marzycielka, która poszukuje dla siebie wymarzonego domku. Julka zagubiona wiecznie bez pieniędzy, uwikłana w chore związki i Majka, bogata, ale również nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem.
Dalej poznajemy losy braci Prado. Ich koszmarne dzieciństwo, ojczyma tyrana i kłopoty tym związane.





Gabrysia znalazła w końcu swój wymarzony dom. Czy jednak uda jej się go kupić? Majka ma plan jak pomóc koleżance w zdobyciu Leśnej polany. Niestety, kiedy jedzie negocjować z właścicielami, okazuje się, że dom jest już sprzedany. Zrozpaczona udaje się do notariusza z iście diabelskim planem. Tam spotyka jednego z braci Prado. Czy Majce uda się namówić go, żeby nie kupował domku? Tego Wam oczywiście nie zdradzę


Poznajemy tu dokładnie historię Wiktora, Marcina i Patryka Prado czasami jest ona wręcz przerażająca i nie do wyobrażenia. Czytając o niej łza się w oku kręci ze współczucia. Poznajemy również historię Wiktora i Gabrysi. Tak, tak tej Gabrysi, bo okazuje się, że byli on kiedyś parą. Los postanawia ich znowu postawić na swojej drodze. Co z tego całego galimatiasu wyniknie. Czy uda się znowu połączyć tę dwójkę? Zobaczycie sami, czytając Leśna polanę.






Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Znak


18:52

Agnieszka Krawczyk "Siostry" - recenzja

Agnieszka Krawczyk "Siostry" - recenzja
Jak wiecie, myślę, że już na tyle mnie znacie, bardzo lubię książki obyczajowe, kobiece, jak co niektórzy mówią. Lubię też oczywiście kryminały, muszę do nich wrócić, bo ostatnio coś cienko u mnie z tym gatunkiem literackim.
Ostatnio udało mi się wypożyczyć z biblioteki książkę „Siostry” A. Krawczyk. Z powieściami tej autorki miałam, już przyjemność się zapoznać, przy okazji czytania serii „Magiczne miejsca”.
Główna bohaterka Agata Niemirska to 27-letnia pracownica korporacji, która tak naprawdę woli las niż miasto, trampki niż szpilki itp. Jest ona bardzo pracowita, jednak nie uznaje wyścigu szczurów, więc często jej pomysły i prace przypisuje sobie szef, nierób i leń.



Agata nie lubi kłopotów, a tu pewnego dnia, po powrocie z pracy odsłuchując wiadomość, dowiaduje się, że zmarła jej matka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, że dziecko dowiaduje się o śmierci rodzica, gdyby nie to, że Ada Niemirska porzuciła swoją kilkumiesięczną córeczkę. Wyjechała i słuch po niej zaginął. Agata oczywiście próbowała odszukać matkę, miała nadzieję, że może ta odezwie się do niej sama. Niestety tak się nigdy nie stało. Dlaczego matka ją porzuciła? Czy faktycznie nie próbowała się z nią skontaktować? Czy los córki faktycznie jej nie interesował? Dziewczyna jedzie na pogrzeb matki wraz ze swoją przyrodnią siostrą Danielą.
Dziedziczy ona po matce dom, kiosk i dziewięcioletnią … siostrę Antosię.
Niemirska odkrywa powoli tajemnice swojej matki i nie tylko jej. Musi ogarnąć sprawy spadkowe i sprawy związane z adopcją. Stara się być dobrą i troskliwą siostrą, pomaga jej w tym Daniela. Razem wszystko starają się jakoś w miarę trzymać w garści. Co z jej praca w korporacji? Tu w małej mieścinie zaczyna jej się bardzo podobać. Co zrobi? Czy miasteczko tak ją zauroczy, że w nim zostanie, czy może jednak wróci do Krakowa? Tam przecież został jej narzeczony.
Miasteczko położone u szczytu Lisiej Góry to typowa sielska, anielska i senna mieścina, która ma jednak swoje tajemnice i swoje czarne owce. Siostry spotkają na swojej drodze, zarówno tych życzliwych ludzi, ale będzie im dane niestety spotkać jak i tych mniej sympatycznych. To z kim się zaprzyjaźnią, będzie zależało już tylko od nich samych.




Czy Agacie uda się rozwiązać pomyślnie wszystkie problemy? Czy uda jej się rozwikłać wszystkie zagadki? Tego oczywiście dowiecie się po przeczytaniu książki.

Jest to idealna książka na wakacje. Bardzo pogodna, ciepła. Przepiękne opisy pozwalają przenieść się do przecudnego miasteczka. Akcja nie jest może zawrotna, ale nie pozwala nam się nudzić. W tym przypadku to, że akcja toczy się powoli, zupełnie nie przeszkadza. Pozwala nam na to, żeby coś sobie przemyśleć, domyślić się czegoś, odpocząć od codziennych spraw.
Cudowna książka, bardzo polecam na wakacje.

20:26

Żerca Katarzyna Berenika Miszczuk- recenzja

Żerca Katarzyna Berenika Miszczuk- recenzja
Przyszedł czas na Żercę. To  kolejna część serii „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk. Kolejna dawka, humoru, elementów słowiańskiej mitologii, szczypta erotyzmu (może nawet dość duża dawka). Jeśli czytaliście Szeptuchę i Noc Kupały, Żercę musicie przeczytać obowiązkowo. Jeśli jeszcze nie czytaliście, koniecznie musicie po nie sięgnąć.





Jak zapewne pamiętacie Gosia, nasza główna bohaterka to dziewczyna obdarzona nie tylko urodą, ale również  darem bycia Widzącą wpada w wielkie tarapaty podczas nocy Kupały. Omal nie traci życia, narażając się bogom i szalonej ex narzeczonej Mieszka. Udaje jej się na szczęście wykaraskać z tych wszystkich przeciwności.

Jej ukochany wyjeżdża nie wiadomo gdzie, ją męczą koszmary i … do wsi przyjeżdża nowy Żerca. Nie wiem czemu, ale od samego początku coś mi w nim nie pasuje. Jest jakiś taki nie pasujący do reszty. Jestem ciekawa, jakie wrażenie zrobi na was Witek? Czy moje przeczucia się sprawdzą? Czy Może jednak nie ?
Mieszka nie ma, Jaromira wyjeżdża, Gosława zostaje sama na gospodarstwie. Znając ją, można się domyślić, że łatwo nie będzie.
Jej upodobanie do pchania się w kłopoty niestety dalej jest.
Nigdzie sobie nie poszło.


Jedno można powiedzieć życie Gosi na pewno, nie jest nudne. Jest pełne niespodzianek, nieziemskich istot, bogów, bożków itp. Jak potoczą się losy naszej bohaterki, przekonacie się o tym, czytając książkę.

Książka nie odbiega niczym od pierwszej i drugiej części, mogę powiedzieć z pełną świadomością, że podoba mi się jak na razie najbardziej. Było tu dla mnie trochę zaskoczenia, trochę Fantazy i to też mi się podoba. Akcja toczy się płynnie i dynamicznie. Kiedy sięgałam po kolejną część, bałam się trochę nudy, no bo co można jeszcze wykorzystać z mitologii słowiańskiej, przecież już chyba wszystkie obrządki już zostały opisane. I tu się myliłam. Jest jeszcze kilka fajnych obyczajów, które można opowiedzieć. Piękne słowiańskie, nasze. Pięknie opisana swaćba  zachwyca.



Ciekawe są również wątki romansowe. Myślę, że te nie mogą się, nie podobać są, bardzo ładnie i z wyczuciem napisane. Jest w nich erotyzm, ale taki delikatny i romantyczny. Piękny po prostu.
Ja jestem zauroczona i postanowiłam, że podczas wakacji sięgnę po mitologię Słowian i poczytam o tych wszystkich bogach, bożkach, strzygach i innych stworzeniach, na pewno tez poszukam o obrzędach słowiańskich, bo bardzo mnie to zainteresowało.
Polecam świetna lektura na wakacje.




Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu WAB.

12:19

„ Emi i tajny Klub Superdziewczyn. List w butelce”- recenzja

 „ Emi i tajny Klub Superdziewczyn. List w butelce”- recenzja


Dotarła do mnie kolejna książka z serii „ Emi i tajny Klub Superdziewczyn. List w butelce”

Mimo tego, że jestem już troszkę za leciwa na książki o super klubach, lubię czytać takie książki, żeby wiedzieć co polecać moim małym czytelnikom.
Wcześniejsze części są rozchwytywane w bibliotece. Ciekawa byłam kolejnych przygód dziewczyn. 



Tym razem bardzo bliski mi temat – ekologia. Od młodych lat wpajam dzieciom swoim i tym ze szkoły, jak ważna jest dla nas wszystkich ekologia.. dlaczego warto segregować śmieci, oszczędzać wodę.
Wszystko zaczyna się od zorganizowanych w szkole warsztatów ekologicznych, podczas których dziewczyny dowiadują się co to takiego upcykling. Ciekawa jestem czy Wy wiecie co to takiego?. Na pewno wiecie, jeśli nie odsyłam do książki. I tu zaczyna się nasza opowieść.




 Pani Laura postanawia całkowicie zerwać z życiem w ciasnym i pełnym hałasu i smogu mieście. To oczywiście wiąże się z wyjazdem. Planuje ona przeprowadzkę nad morze.
A co Klubem, bo przecież wszystkie dziewczyny nie wyjadą?  Wyruszają wszyscy na poszukiwania nowego domu dla Flory. Wyjazd okazuje się bardzo ciekawy, podczas akcji sprzątania plaży odnajdują butelkę z tajemniczą przesyłką w środku.




Co było w środku? Nie powiem, bo mnie znacie, że nie zdradzam takich rzeczy.
Czy tajny Klub się rozpadnie, tego i wiele innych ciekawych rzeczy dowiecie się czytając przygody sympatycznych dziewczynek.
Moje młode czytelniczki już zacierają rączki, żeby wypożyczyć książkę z kolejnymi przygodami Emi i jej koleżanek.
 Ja polecam!!!!








Za książkę dziękuję Wydawnictwu Wilga.

20:22

Dziewczyna z nagietkowym szalem Susan Meissner-recenzja

Dziewczyna z nagietkowym szalem Susan Meissner-recenzja
„Dziewczyna z nagietkowym szalem” to powieść, która w zasadzie zauroczyła mnie okładką, piękne pastelowe kolory, spokój i relaks. Potem przeczytałam recenzję na okładce. I tu już miałam pewność książka dla mnie. Poza tym tytuł bardzo mnie zaciekawił.
Wydawało mi się, że będzie to cudowna powieść, która przeniesie mnie w krainę miłości i ciepła.
Czy się zawiodłam … powiem Wam na koniec recenzji?



Jest rok 1911, Clara Wood pracująca jako pielęgniarka na nowojorskiej wyspie Eblis. Pragnie ona zapomnieć pewne tragiczne wydarzenie, które miało miejsce w jej życiu. Straciła ona kogoś bardzo ważnego w pożarze. Oddaje się zatem całkowicie swojej pracy, po to, by nie myśleć i nie wspominać. Opiekuje się ona emigrantami napływającymi tabunami do stanów. Jak wiadomo, wielu z nich choruje. Na jednej ze zmian Clara poznaje mężczyznę, który kurczowo trzyma przy sobie piękny szal. Okazuje się, że jego żona zmarła na szkarlatynę na statku, którym płynęli. Mężczyzna wydaje się bardzo miły, Clara postanawia mu pomóc. Ten prosi ją o przyniesienie z osobistej walizki (której nie pozwolono mu zabrać ze sobą) książki z wykrojami. Jest to pamiątka po jego ojcu i jest dla niego bardzo cenna. Dziewczyna przychodzi do bagażowni, żeby odszukać walizkę Andrew, jednak jako pierwsza wpada jej w ręce walizka jego żony. Tam znajduje się tomik poezji, w nim list, który napisała Lily do Andre i jeszcze coś… dokument…





I drugi watek w powieści to rok 2011, Taryn, pracownica sklepu z materiałami, jest matką dziesięcioletniej córeczki. Jej mąż jest ofiara zamachu na Word Trade Center.
Kobieta jest bardzo zamknięta w sobie, trauma po zamachu (była ona świadkiem, tej tragedii), nie pozwala jej, do końca zapomnieć o tym, czego doświadczyła.
Jednak pewnego dnia musi się zmierzyć ze swoim lękiem. Czy jej się to uda? Czy zdoła przezwyciężyć starach? Przełomowy jest telefon, od człowieka, który kiedyś uratował jej życie.

„Dziewczyna z nagietkowym szalem” to powieść całkowicie zmyślona jednak, jak mogliście zauważyć, jest tu kilka wątków, które każdy chyba kojarzy. Atak terrorystyczny na World Trade Center czy szpital, w którym pracuje Główna bohaterka. Czytając tę powieść, przypomniało mi się, jak wyglądał tragedia ludzi, skaczących z wierz, choć wiadomo było, że się nie uratują. Straszne. Autorka bardzo wiarygodnie opisuje, nam jakie uczucia towarzyszyły ludziom, których bliscy zginęli w tej tragedii.
Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak czuła się kobieta, która była świadkiem i która wiedziała, że tam ginie jej mąż.
Książka nie jest może z tych lekkich, łatwych i przyjemnych, ale z ogromną przyjemnością ja czytałam. Było to ogromne przeżycie, takie wiele emocji towarzyszyło mi podczas czytania. Emocji tak silnych, że czasami łzy płynęły same po policzkach.
Jak zauważyliście fabuła książki to rok 1911 i 2011. Dwie kobiety, które przeżyły traumatyczne wydarzenia i nie potrafią o tym zapomnieć. Opowieści łączy ze sobą nagietkowy szal, jednak nie tylko…
Czy uda im się odnaleźć spokój i ukojenie? Jaką rolę będzie miał piękny nagietkowy sza? Co pomoże im przezwyciężyć strach?



Jest to piękna, bardzo emocjonalna, pełna zarówno bólu, jak i nadziei powieść, w której autorka przekonuje nas, że potęga miłości jest ogromna. Książka, która zmusi Cię do płaczu i do uśmiechu. Dasz się namówić na spotkanie z dwiema cudownymi kobietami?



17:11

NOC KUPAŁY - KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK- recenzja

NOC KUPAŁY - KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK- recenzja
Noc Kupały to kontynuacja bestsellerowej powieści Katarzyny Bereniki Miszczuk – Szeptucha.



Tu możecie przeczytać moją recenzję Szeptuchy, która mnie osobiście bardzo zauroczyła. Z niecierpliwością zabrałam się za drugą część, bo ciekawa była co tym razem autorka przygotowała dla swoich bohaterów.
Czy Gosi ocali swojego ukochanego? Czy odnajdzie kwiat paproci?




No i pierwsze zaskoczenie Otte, była żona Mieszka. Wraca Ci to zza grobu i próbuje namieszać. Nie wiem, skąd autorka to wymyślą, ale musi mieć bardzo bujną wyobraźnię, żeby stworzyć coś takiego. Mianowicie strzygę, to taki demon, który zabija bez skrupułów.
Czy Gosi uda się jednak przechytrzyć ex żonę ukochanego? To w końcu jego pierwsza wielka miłość, a wiecie pierwsza miłość to podobna najszczersza i najpiękniejsza.
Czy zatem nasza przemiła pani doktor wygra z Otte? Którą z nich wybierze Mieszko?



Akcja rozgrywa się bardzo dynamiczne i strzyga nie jest jedynym problemem Gosławy, bo przecież są jeszcze Bogowie, którym spieszy się do zdobycia upragnionego kwiatu paproci. Noc Kupały już lada dzień i ich marzenie może się niedługo spełni.
Komu Gosia odda magiczny kwiat?




Powiem wam szczerze, że czytając Noc Kupały, przepadłam z kretesem. Tak mnie, wciągnęło, że przeczytałam ją w jeden dzień.
I tu znowu będę nudna, ta książka jest genialna.
Bardzo dobrze budowane napięcie nie pozwala nam ani na moment odłożyć książki. Dzieje się tu tyle, że nie chcemy niczego przeoczyć.
Bardzo zainteresował mnie wątek Otte, byłam ciekawa, jak się rozwinie. Ja byłam zadowolona z rozwoju sytuacji ,  czy Wam też spodoba się ten wątek? Sceny są czasami krwiożercze i bardzo emocjonujące, no ale cóż każda kobieta by się zdenerwowała, jakby ktoś sypiał z jej mężem, no sorry ex mężem. Nie mniej jednak Otte to bardzo charakterystyczna i charakterna postać. Wprowadza element napięcia i może trochę lęku, co będzie dalej z naszymi bohaterami.




Polubiłam się w sumie ze wszystkimi bohaterami i tymi dobrymi i tymi złymi. Każdy z nich ma do spełnienia jakąś funkcje w książce i tym samym ważną rolę.




Podsumowując , Noc Kupały potrafi zaskoczyć. Żona z odległej przeszłości, miłość, zdrada, a nawet sekta zapewni wam moc wrażeń. Zwroty akcji, których naprawdę nie da się przewidzieć, zaskoczą nawet najbardziej wytrawnego czytelnika. Historia jest tak stworzona, że wciąga nas od pierwszego zdania.
Zabieram się zatem za kolejny tom i już się zastanawiam, co tym razem mnie czeka.





Za świetną książkę dziękuję Grupie Foksal i Wydawnictwu W.A. B

16:52

"MORDERSTWO NA KORFU" ALEK ROGOZIŃSKI- recenzja

"MORDERSTWO NA KORFU" ALEK ROGOZIŃSKI- recenzja

Kolejny kryminał Alka Rogozińskiego
Joanna, popularna romansopisarka, wyrusza na wielkie greckie wakacje, na których zamierza w spokoju skończyć pracę nad swoją nową książką. Niestety, spokój to ostatnie, co jest jej dane. Już pierwszego dnia autorka staje się świadkiem morderstwa. Szybko okazuje się, że mógł je popełnić tylko ktoś, kto wraz z nią zamieszkał w niewielkim pensjonacie, znajdującym się na pięknej wyspie Korfu. Kto z jedenastki na pozór sympatycznych urlopowiczów okaże się bezwzględnym zabójcą?
Morderstwo na Korfu to druga z serii komedii kryminalnych, których bohaterkami są Joanna, popularna autorka romansów, i jej menedżerka Betty. Szukajcie w księgarniach także poprzedniej książki o ich przygodach - Ukochany z piekła rodem.
W przygotowaniu kolejne tomy: Zabójcza korekta i Skarb pod wieżą.


Wiele dobrego czytałam na temat twórczości Alka Rogozińskiego, więc podczas jednej z wizyt w bibliotece, kiedy zobaczyłam jego książkę na półce z nowościami, od razu wzięłam.

„Morderstwo na Korfu” to druga część serii kryminalnej, której bohaterkami są Joanna, popularna pisarka romansów i jej menadżerka Betty.  Joanna to kobieta, która lubi kłopoty. Gdzie się nie pojawi tam trup…
Niestety nie czytałam pierwszej części, gdzie trupem jest jej kochanek.
Tu nasza pisarka wyjeżdża na Korfu, żeby odpocząć i napisać kolejną  książkę.
Pech jednak nie opuszcza Joanna, od razu pierwszego dnia zostaje ona bowiem uwikłana w kolejne morderstwo.
Zatrzymuje się  w pensjonacie poleconym przez znajomą, znajduje się w  nim tylko 11 osób, wszyscy się dobrze znają, bo spędzali tu już wcześniejsze wakacje.



Joanna zaprawiona w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych postanawia rozwikłać i tę zagwozdkę.
Na pomoc wzywa swoją niezastąpioną menedżerkę Betty i jej chłopaka, policjanta.
Czy uda im się znaleźć mordercę? Kto nim będzie?  Jakie niespodzianki czekają ich na Korfu?
 Jestem zachwycona stylem Alka Rogozińskiego. Fabuła nie pozwala nam się w ogóle nudzić. Akcja rozkręca się od samego początku, później już tylko przyśpiesza. No i co mnie urzekło to wspaniałe poczucie humoru, śmiałam się w niektórych momentach w głos.
Jest to naprawdę genialna polska komedia kryminalna.
Ja pędzę do biblioteki, po kolejne książki tego autora. A WY?






08:38

Czerwień Jarzębin Katarzyna Michalak- recenzja

Czerwień Jarzębin Katarzyna Michalak- recenzja
24 maja 2017 roku miała premierę kolejna książka Katarzyny Michalak „Czerwień Jarzębin”. Kiedy dostałam ją, do przeczytania nie wiedziałam, że jest to drugi tom serii. Wtedy pewnie poszukałabym najpierw pierwszego, ale nic nie szkodzi. Drugi przeczytałam…

Skończyłam czytać i w zasadzie nie wiem jak powinna wyglądać moja recenzja- a to mi się nie zdarza często.
A to dlatego, że chciałbym Wam wiele napisać o tej książce, a jednocześnie nie napisać zbyt wiele, żebyście sami mogli się rozkoszować przyjemnością czytania.
Piękna okładka, która bardzo przyciąga o zachęca do czytania.



Zaczynamy  i zaraz od pierwszej strony, od pierwszego zdania mamy pełną napięci akcje, która od razu powoduje , że chcemy czytać, dalej i dalej.
Bohaterowie książki, czyli Gabriela, jej przyjaciółki Maja i Julia, oraz bracia Prado nadal nie mogą sobie pozwolić na spokojne i szczęśliwe życie. Zło, które prześladuje braci Prado, rozsiewając swoje macki wszędzie, nie odpuszcza.
Nie jest to pozycja bardzo lekka i łatwa. Sprawy w niej poruszane nie zawsze są przyjemne, cóż życie też nie składa się z samych przyjemności.
Mam jednak wrażenie, że tu nieszczęścia chodzą stadami. Jest ono związane z przeszłością braci Prado, a dokładnie z ich nieobliczalnym i na wskroś złym ojczymem.




Akcja jest bardzo wartka i nie pozwala na nudę, świadczy o tym fakt, że przeczytałam książkę za jednym podejściem. Usiadłam po południu, skończyłam w nocy, tak mnie, wciągnęły niesamowite, choć czasami przerażające życie bohaterów.
Prawdę mówiąc, gdy zobaczyłam okładkę, spodziewałam się kolejnego romansu, lub książki obyczajowej. A tu takie zaskoczenie. Nie wiem w zasadzie jak nazwać ten gatunek, ale znajdziemy tu elementy obyczajowe, kryminał, trochę thrillera i fantasy.
Pomyślicie o matko, to musi być dopiero twór, uwierzcie mi, że autorka tak sprytnie to wszystko powiązała, że przechodzimy bardzo płynnie w kolejne elementy książki.
Powiem Wam w tajemnicy, że czytając, czasami czułam ulgę, że to tylko fikcja literacka. Jednak napisana tak realistycznie, że czuje się więź z bohaterami i ma się ochotę im pomóc lub podpowiedzieć jakieś rozwiązanie.




Jak zauważyliście, toczy się tu, odwieczna walka dobra ze złem. Kto wygra tym razem? Czy uda się przezwyciężyć zło? Czy miłość tym razem rozwiąże wszystkie problemy?
Tego musicie już doświadczyć na własnej skórze, podczas czytania.
Powiem Wam tylko, ze zakończenie, może Was zaskoczyć…




Mam tylko jedno, ale, moment, w jakim zostawia nas autorka w oczekiwaniu na kolejną część. Dlaczego pani Kasiu ? Liczę na to, ze trzeci tom serii już niebawem.


Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić was do jak najszybszego dotarcia do biblioteki czy księgarni, poszukaniu Czerwieni Jarzębin przeczytaniu jej.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak. 


13:15

Szeptucha Katarzyna Berenika Miszczuk - recenzja

Szeptucha Katarzyna Berenika Miszczuk - recenzja

 Powiem szczerze, że już dawno chciałam przeczytać „Szeptuchę”, niestety w bibliotece ciągle była niedostępna. Czekałam cierpliwie. I się doczekałam. Dostałam ją od wydawnictwa W.A.B, za co serdecznie dziękuję. Powieść  ta otrzymała w 2017 r. tytuł najlepszej Powieści Roku 2016 w kategorii literatura fantasy portalu lubimyczytac.pl.
Książka oczywiście zebrała ogromną ilość pozytywnych recenzji, dlatego koniecznie,usiałam ją przeczytać. Fakt, że sam bardzo sceptycznie podchodzę do tych pozycji , które są wychwalane pod niebiosa. Tu jednak muszę przyznać racje wszystkim tym, którzy napisali  o niej tyle dobrego.




Główna bohaterka to Gosia, właśnie kończy studia na medycynie i musi odbyć praktyki u wiejskiej Szeptuchy. Gosia twardo stoi na ziemi, jest ateistką, nie wierzy w bogów, demony, zjawy, strzygi itp. Kiedy jednak ląduje na wsi, wszystkie jej teorie przestają mieć sens? Tu ludzie żyją innym życiem niż ci w wiecznie zagonionej Warszawie.
Zastanawiacie się pewnie czy zatem Gosława – bo tak brzmi imię nasze Gosi – zmieni swoje przekonania? Może jednak pozostanie wierna swoim zasadom i małomiasteczkowość w ogóle nie wpłynie na jej charakter?

Książkę czyta się fantastycznie. Świat stworzony przez autorkę zauroczył mnie od samego początku. Wprowadził mnie w przecudowną słowiańską kulturę różnorakich stworzeń, przesądów. Pięknie wszystko opisane pozwala na przeniesienie się w te piękne czasy.

Akcja rozgrywa się we współczesności, ale… autorka postanawia przedstawić nam Polskę, która nie przyjęła chrztu. Genialny pomysł, który fantastycznie dodał smaczku powieści.




Gosławę polubiłam od razu, denerwowała mnie czasami oczywiście, ze swoim zachowaniem, ale jest postacią bardzo charakterystyczną. Jej postępowania pozwala nam czasami się pośmiać, czasami zatrzymać się na chwilę i pomyśleć.

Bardzo polubiłam Szeptuchę, co prawda moje wyobrażenie o niej było inne – raczej miałam na myśli stara zgorzkniałą kobietę, a tu taka niespodzianka.
Jaka była Szeptucha nie zdradzę, bo straci swój urok podczas czytania.



No i Mieszko przystojny, tajemniczy mężczyzna, w którym kocha się cała żeńska część wsi. Bardzo miło się poznaje wszystkie jego tajemnice. Oczywiście o tym ciii…, nie wolno ich zdradzać.




Podsumowując, jeśli ktokolwiek nie przeczytał jeszcze „Szeptuchy”,musi to koniecznie nadrobić.
Jest to świetnie napisana powieść, której warto poświecić czas na przeczytanie. Gwarantuję, że będą to chwile niezapomniane i fantastyczne.

Nie pozostaje mi nic innego jak napisać

Polecam, polecam, polecam… 

Ja zaczynam czytać drugą część.;)


Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger