21:43

Powieść bez O Taschler Judith W. -recenzja


Mistrzowsko skomponowana i trzymająca w napięciu saga rodzinna pióra jednej z najzdolniejszych współczesnych pisarek europejskich
21 grudnia 2012 roku był dla większości osób zwykłym dniem przedświątecznej gorączki – ale nie dla Kathariny. Tego dnia jej świat po prostu runął w gruzach – w wypadku samochodowym zginął Julius, jej mąż, a wraz z jego śmiercią na jaw wyszły przeróżne sekrety. Taschler w mistrzowski sposób splata ze sobą kilka wątków – burzliwą historię małżeństwa Kathariny i Juliusa oraz dramatyczne losy Ludoviki – zesłanej na Sybir pianistki –
i Thomasa – jej ukochanego. Wygląda na to, że obie kobiety mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się zdawać… 



Powieść bez O to historia trzech rodzin. Napisana przepięknie, wzruszająca i pełna napięcia opowieść. Katharina, matka czwórki dzieci, pewnego dnia dostaje zlecenie napisania biografii mężczyzny. Zgadza się, jest to jej jedyne źródło zarobku, pisanie biografii rodzinnych.
Powiem szczerze, że na początku nie byłam przekonana do tej książki. No i co znowu nie miałam racji. Jest to niesamowita historii, z zaskakującym zakończeniem (przynajmniej dla mnie).



Czytałam ją z zapartym tchem, ciekawa co będzie dalej.
Trochę o historiach rodzin przedstawionych w powieści. O pierwszej już troszkę pisała. Katharina i Juluis małżeństwo z czwórką dzieci, on jet weekendowym mężem ona mieszka z teściem, który jej bardzo pomaga. Od razu powiem, że nie było tak od początku. Kiedyś było to zgodne małżeństwo mieszkające razem. Jednak jak doszło do tego, ze Julius mieszka z dala od rodziny musicie się już dowiedzieć sami.
Kolejne losy to Julius i Arthur, czyli ojciec i syn i ich zagmatwane życie. Tak to mąż i teść Kathariny. Ich życie to pasmo bólu, żalu i braku miłości. Bardzo smutna i zagmatwana historia.



I ostatni ta, która zrobiła na mnie największe wrażenie to historia Thomasa i Ludovici.
Jest to zlecenie Kathariny czyli biografia Thomasa. Opowieść tak wzruszająca i taka bolesna, że podczas czytania nie raz łza się w oku kręciła.
Oboje oni zostają zesłani na Syberię. Ich znajomość zaczyna się przed pociągiem, kiedy to Ludovica zostaje zaatakowana, przez żołnierza, wtedy to Thomas rzuca się na niego, dzięki temu ratuje dziewczynę.
W bardzo rzeczywisty i realistyczny sposób autorka opisuje warunki, jakie panowały w syberyjskim gułagu. Bieda zimno i ciężka czasami ponad siły praca wykańczała ludzi. Tych dwoje jednak coś trzymało przy życiu.



Czy uda im się być razem? Czy wieloletnia tułaczka dobiegnie końca?
Książkę czyta się bardzo dobrze, historia Thomasa jest pisana w narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu, możemy się poczuć, jakbyśmy byli bezpośrednimi świadkami całej historii. Reszta to narracja trzecioosobowa, tu już narrator relacjonuje nam swoje spostrzeżenia.
Mnie po prostu zachwyciła i tak niesamowicie wciągnęła opowieść, Thomasa, że nie mogłam oderwać się od książki. Z jednej strony chciałam ją czytać i czytać, z drugiej chciałbym pozostać z jej bohaterami jak najdłużej. Napisana tak, że trzyma nas w ciągłym napięciu. Ciężko domyślić się zakończenia. Jest niesamowita.




Nie jest to może, lektura bardzo lekka, aczkolwiek daje sporo do przemyślenia, szczególnie te wątki Syberii. Wiadomo, wszyscy wiemy, że były zsyłki, że ludzie tam strasznie cierpieli. Jednak dla mnie za każdym razem jak o tym czytam, jest to nie pojęte, że ludzie tak mogli traktować innych ludzi. Ciężko przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego.
Książkę zdecydowanie polecam. Jest genialna. Nie jest to ckliwa książka o romansie, ale przepięknie napisana powieść o miłości. Uczuciu bardzo trudnym, ale pięknym i wielkim. Polecam serdecznie.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu W.A.B

9 komentarzy:

  1. Brzmi bardzo ciekawie. Teraz trochę wolnego to może uda mi się przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiła! Dosaję do swojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka wygląda na bardzo ciekawą. Lubię powieści, które poruszają i zmieniają punkt widzenia czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad przeczytaniem tej ksiązki, a po tej recenzji wchodzi na moja listę "do przeczytania".

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną, wydaje się bardzo interesująca, zatem z przyjemnością po nią sięgnę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dopisałam do listy czytelniczej, mam nadzieję, że niedługo spotkam się z książką. :)

      Usuń
  6. Z jednej strony widać, że książka do łatwych nie należy, z drugiej natomiast, czuję się szczerze zaintrygowana! Tak jak piszesz, o wielu rzeczach wiemy bardzo ogólnie, ale gdy poznajemy czyjaś historię i przenosimy się gdzieś na chwilę, dopiero to budzi do prawdziwych refleksji. Zapisuje na listę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Intrygująca pozycja. Nie jestem pewna, czy cddo końca w moim guście, ale może sie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już sama okładka wzbudziła moje zainteresowanie, ponieważ nie do końca pozwala się domyślić, o czym będzie książka. I przede wszystkim - bardzo ciekawi mnie historia Ludovici i Thomasa.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger