11:14

Bourjois Healthy Balance - puder w kamieniu, mój hit


Mam dwie pasje, jedną już znacie to książki. Czytam sporo, no ale przecież, nie samym czytaniem człowiek żyje.
Dlatego postanowiłam, że będę dzieliła się z Wami również moją drugą pasją, a mianowicie makijażem, kosmetykami, które lubię, które się u mnie sprawdzają.

Posty makijażowe będą się pojawiały w weekendy, bo wtedy  mam więcej czasu na domowe spa. Najczęściej w sobotę lub w niedzielę zmieniam hybrydy. Robię maseczki, chociaż maseczki robię dwa, trzy razy w tygodniu bo uwielbiam, ale w sobotę robię na pewno. 



Dzisiaj mój ulubiony puder matujący Bourjois Healthy Balance.

Opis produktu:
Inteligentny puder, który łączy w sobie makijaż i pielęgnację, aby zmatowić cerę na 10 godzin oraz nadać jej niesamowity blask - dzięki koktajlowi owoców. Pielęgnacja i jednocześnie makijaż o naturalnym wykończeniu, prasowany puder Healthy Balance Bourjois zapewnia blask, matowy finisz oraz lekki niczym puch skład, który nie obciąża skóry! Wyjątkowo skuteczne połączenie składu i konsystencji Healthy Balance sprawia, że puder nadaje makijażowi nieskazitelne wykończenie oraz 10 - godzinną trwałość. Puder ten przeciwdziała błyszczeniu się skóry i zapewnia dobroczynne działanie dzięki 2 skarbom natury: nawilżający owoc kaki oraz oczyszczające i balansujące stan cery yuzu.
Kaki: pochodzi z Chin, gdzie jest owocem drzewa pigwowego. Jego skórka ma właściwości nawilżające, wzmożone przez zawarte cukry: glukozę i fruktozę. Wyciąg z kaki nawilża, regeneruje i ujędrnia skórę.
Yuzu: ten niewielki owoc cytrusowy pochodzący z Dalekiego Wschodu posiada właściwości oczyszczające, antyseptyczne, ściągające i nawilżające. Ekstrakt z yuzu oczyszcza i uzdrawia skórę. Tym samym, puder sprawia, że trudne do pogodzenia w pielęgnacji strefy suche i strefy błyszczące twarzy odchodzą w zapomnienie. Po kilku aplikacjach skóra staje się idealna: gładka, matowa, rozświetlona, wypoczęta. 
Dzięki swojej maksymalnie rozdrobnionej i błyskawicznie wnikającej w skórę formule, puder Healthy Balance zapewnia naturalne wykończenie makijażu, wręcz `niewidoczne` - w porównaniu do pudrów klasycznych. Wzbogacony o nylon i kaolin, jest ultrałagodny i pozostawia uczucie świeżości i komfortu, bez grubej warstwy ani efektu maski. Stworzone specjalnie tak, aby dopasowały się do każdej karnacji, odcienie Healthy Balance nie są ani zbyt żółte, ani zbyt różowe - są naturalnie zniuansowane, aby upiększyć i wyrównać każdą karnację.
Puder Bourjois Healthy Balance Unifying Powder jest dostępny w 4 kolorach.



Kupując puder sypki, oczekuję, żeby makijaż był dobrze wykończony, trwały, żeby twarz nie wyglądała jak maska, no chyba, że mamy sesję zdjęciową i zależy nam na mega gładkiej buzi. Mam cerę mieszaną więc zależy mi na tym, żeby strefa T nie błyszczała za bardzo, a pliczki nie wyglądały na mega suche. Dobierając puder chcę, żeby cera była ładnie ujednolicona. Producent zapewnia, że strefa sucha będzie rozświetlona, a tłusta nie będzie błyszczała.


Co mi się podoba: 

- Bardzo dobrze wykańcza makijaż
- matuje na kilka godzin, nie poprawiam makijażu w pracy
- bardzo ładnie ujednolica cerę
- ma super konsystencję, gładką, aksamitną
- nie wchodzi w zmarszczki ( co u pani po 40 jest już bardzo ważne)
- jest kryjący, ładnie zakrywa niedoskonałości
- nie osypuje się za bardzo
- ma jak dla mnie dobre, poręczne opakowanie z lusterkiem

Wady: chyba nie mam się do czego przyczepić.

 



Chyba znalazłam idealny puder dla mnie. Podoba mi się, to, że nie jest to puder ani matujący, ani rozświetlający. Świetnie wykańcza makijaż i bardzo dobrze wygląda, zarówno na strefie suchej, jak i na tłustej. Zaraz po nałożeniu puder jest troszkę widoczny na skórze, ale po chwili stapia się ładnie ze skórą, tworząc jednolitą, gładką buzię. Produkt bardzo dobrze nakłada się pędzlem, nabiera się w idealne proporcji i bardzo dobrze rozprowadza się po twarzy. Mam teraz odcień ciemniejszy, bo jestem trochę opalona, na jesień i zimę mam numer 52 Vanilla.
Kupiłam już jaśniejszy kolor, bo wiadomo opalenizna, nie będzie wieczna, a ciemny kolor pudru do jasnej szyi to zło.:)
Jak na razie to mój ulubieniec.
A jakie są Wasze ulubione pudry? Napiszcie w komentarzach, jestem bardzo ciekawa.



2 komentarze:

  1. Ja mam problem ;) bo używam trzech kosmetyków :). Twoje propozycje ciekawe, firma kosmetyków jest mi znana moja mama używała.

    OdpowiedzUsuń
  2. o proszę a prawie kupiłam ten puder na -49 jak było w Rossmanie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger