07:52

Dalila , Jason Donald -recenzja

 imigracja (z łac. immigrare = ‘osiedlać się’) to in. osiedlenie się na stałe w jakimś kraju ludności obcej a. grupa ludzi, którzy przyjechali i zamieszkali w jakimś kraju na stałe; imigrację należy zatem skojarzyć z przyjazdem; 

Pochodzenie i znaczenie imienia Dalila. Jest to imię pochodzenia hebrajskiego, biblijnego, oznacza "delikatna, tęskniąca".


Ostatnio jak zapewne wszyscy zauważyli bardzo, głośno jest o imigrantach. W Polsce może nie ma jeszcze tego problemu, ale w innych krajach Unii można zauważyć, wielu ich jest. Jakoś nigdy się nie zastanawiałam nad tym, jak to właściwie z nimi jest. Po co narażają siebie, dzieci, żeby przyjechać do innego kraju, niejednokrotnie nie znając języka, obcy ludzie, obca kultura. Dzięki książce „Dalila” trochę rozjaśniło mi się w głowie. 



Bohaterka powieści to młoda Kenijka, która ucieka do Anglii przed swoim wujem. Dziewczyna miała w Kenii rodziców, brata, studiowała dziennikarstwo. Wszystko to jednak straciła. Jej rodzina zostaje zamordowana, a ona sama jest wykorzystywana fizycznie i seksualnie przez wuja – członka tamtejszej mafii.
Udaje jej się jakimś cudem uciec do Londynu. Tu stara się o azyl. Czy go dostanie? Czy uda jej się pozostać w Wielkiej Brytanii?





Tu poznaje przecudownych ludzi, którzy starają się jej pomóc za wszelką cenę. Życzliwość bardzo się przydaje, ponieważ postępowanie imigracyjne jest tak skomplikowane, że pomoc  jest niezbędna. Dzięki książce dowiedziałam się również, jak wygląda życie takich ludzi. Ciągły starach, że mogą zapukać do drzwi, zabrać, deportować. Oczekiwanie w ośrodkach jest nieustannym strachem.





Czytając książkę, czułam prawie cały czas smutek. Jest ona tak poruszająca, że w zasadzie człowiek cały czas ma wrażenie, że tu już nic dobrego nie może się zdarzyć. Czytając zastanawiałam się, czy Dalila da radę? Czy uda jej się uzyskać azyl? Czy wszystko skończy się dobrze? Nie jest to historia, którą czyta się lekko. Ból, strach, rozpacz przewija się non stop na kartkach książki. Skłania nas to jednak do refleksji i zastanowienia się nad sobą. Świadomość, że mamy prace, rodzinę, spokój zyskuje bardzo na wartości. Uświadamiamy sobie jak wiele mamy, jak wielu rzeczy pozbawieni są inni ludzie. Nie jest to książka łatwa, ale warto ją przeczytać. Po to, żeby zrozumieć innych, żeby cieszyć się, z tego, co mamy.




18 komentarzy:

  1. Ostatnio wpadłam w wir czytania, dopisuje do mojej listy czytelniczej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, choć ksiązka nie jest łatwa, ale bardzo wartościowa.

      Usuń
  2. Po przeczytaniu Twojej recenzji niewątpliwie książka wydaje się ciekawa. Pokazuje inny świat, inne życie, którego nie znamy. Narzekany na brak różnych drobiazgów, a nie potrafimy cieszyć się tym co mamy. Inni tego nie mają. Napewno ta pozycja skłania do myślenia oraz pozwala zobaczyć, że my jesteśmy szczęśliwcami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Dziękuję za odwiedziny

      Usuń
  3. Książka o aktualnej i kontrowersyjnej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Kontrowersyjna tematyka, tym bardziej polecam do przeczytania

      Usuń
    2. Tym chętniej właśnie po nią sięgnę. :)

      Usuń
  4. Ostatnio czytam jak szalona, a Ty tak super tę recenzję napisałaś, ze jestem ciekawa tej książki. A tak na marginesie super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życie imigrantów nie jest łatwe a szczególnie uchodźców. Temat nie jest lekki, ale książka może być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię takie emocjonalne powieści, kiedy wczuwam się w sytuację bohatera, przeżywam ją całą sobą. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama okładka już zachęca do przeczytania, więc jestem na tak. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. brzmi bardzo ciekawie. lubię książki o kobietach, które zmagają się z przeciwnościami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię emocjonalne lektury, zatem po tę powieść na pewno sięgnę, może bliżej jesieni :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Twojego opisu wynika że książka jest bardzo ciekawa i myślę że na jesienne wieczory, na odstresowanie w trakcie przygotowań ślubnych będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę jak historia z Kwiatu Pustyni, niemniej jednak wpisuję na swoją czytelniczą listę. Jestem bardzo ciekawa losów tej dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety całkowicie nie mój typ literatury. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Potwierdzam !!! Dalila jest fantastyczna, po przeczytaniu myślałam, że będzie to historia podobna do tej z Kwiatu Pustyni, jednak po przeczytaniu wiem że to całkiem inna opowieść.

    Zapraszam do mnie www.mybooksharmony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez myślala, ze to coś w stylu kwiatu paproci, jednak cieszę się, że nie. Jest fantastyczna to prawda. Nie jest leciutka, ale bardzo wartościowa i piękna.

      Usuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger