11:53

Gotując dla Picassa – C.A. Belmond – recenzja

Lato, Prowansja, zapach lawendy i rodzinnych sekretów.
To wszystko dostaniecie w najnowszej, książce Camille Aubray Gotując dla Picassa.
Autorka zapewnia nam wspaniała podróż do malowniczej Francji, żeby rozwikłać rodzinną zagadkę.
Główna bohaterka Celine na co dzień charakteryzatorka przylatuje na świętado swojej matki. Tam poznaje historie babci Ondine, która rzekomo ukryła gdzieś w restauracji obraz Picassa.



Tajemnica ta wychodzi na jaw przy okazji tego, co postanowił ojciec dziewczyny. Uważał on, że pieniędzmi najlepiej zarządzają mężczyźni, dlatego cały swój majątek przepisał na synów. Ci mieli oczywiście podzielić się nimi z dziewczyną. Jednak czy tak się stanie? Oczywiście życie płata figle.
Celine i jej matka zostają odcięte od pokaźnego majątku Arthura. Muszą radzić sobie same.
Teraz tajemnica babki Celine wychodzi na światło dzienne i wydaje się bardzo ważna, czy jest ona prawdziwa?




Dlatego dziewczyna wyrusza do Francji, żeby zbadać sprawę, potwierdzić wszystko dokładnie. A nóż plotki okażą się prawdziwe.
Ondine gotowała dla Picassa, tak tego właśnie.  Jest to pięknie opisana historia malarza, którego dzisiaj tak doceniamy, czego nie można powiedzieć o czasach mu współczesnych.
W powieści wymieszane są prawdziwe i fikcyjne wydarzenia. Czytając ją mamy jednak wrażenie, że mogło to mieć miejsce naprawdę.






Jaką tajemnice odkrywa nasza bohaterka?
Otóż jej babka ukryła podobno w jednej z restauracji prowansalskich obraz. Tak dobrze się domyślacie obraz Picassa.
Celine wyrusza w podróż. Czy uda jej się odnaleźć zaginione dzieło? Czego się do wie przy okazji swojej podróży?





Powieść pisana jest dwubiegunowo, współczesność przeplatana jest z latami 30. XX wieku.
Wybuchowa mieszanka przecudownej Prowansji i temperamentnego malarza dostarczy nam wielu niezapomnianych emocji.
To obowiązkowa lektura dla tych wszystkich, którzy lubią Francję.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.




1 komentarz:

  1. Z przyjemnością i zainteresowaniem sięgnę po książkę, akurat teraz czegoś takiego poszukuję. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger