21:14

Musso Guillaume- Dziewczyna z Brooklynu- recenzja


Uwielbiam książki Musso, kiedy otrzymałam przesyłkę od Wydawnictwa Albatros, aż podskoczyłam radości. Nowa powieść jupi.

Zaczyna się bardzo tajemniczo, zdjęcie, o którym nic nie wiemy, tyle tylko, że przeraziło głównego bohatera. Pokazał mu je narzeczona, która ukrywa przed nim…




No właśnie, każdy z nas ma chyba jakąś tajemnicę, która nie koniecznie musi ujrzeć światło dzienne, bo może to wywołać lawinę zdarzeń, nikomu niepotrzebnych cierpień czy przykrości. Lepiej zatem, żeby nie otwierać Puszki Pandory.

Niestety w tym przypadku stało się, puszka została otwarta. Jakie będą tego konsekwencje? Czy warto było naciskać? Czy poznanie czyjejś skrywanej głęboko tajemnicy było potrzebne?
Raphaël, pisarz, ojciec malutkiego jeszcze Teo, narzeczony Anny, szczęśliwy wydawać by się mogło człowiek. 


Pisze kryminały, są jego odskocznią od codziennego życia, aż do momentu, kiedy poznaje Annę, uroczą lekarkę, w której zakochuje się na zabój. Pewnego dnia postanawia jednak niestety zadać to jedno niepotrzebne pytanie: "Czy masz przede mną jakieś sekrety?. To, co zobaczył – zdjęcie – i odpowiedź dziewczyny „Ja to zrobiłam”, przeraziło go na tyle, że ucieka z mieszkania. Kiedy pierwszy szok, otumanienie mija, wraca, żeby wyjaśnić, to co było , niestety Anny już tam nie ma. Co zobaczył? Dlaczego go to tak przeraziło? 




Kobieta znika bez śladu. Dokąd poszła? Dlaczego nie daje znaku życia? Te i wiele innych pytań pozostaje bez odpowiedzi.

Mężczyzna zrobi wszystko, żeby odnaleźć narzeczoną.
W poszukiwaniach pomaga mu jego kumpel Marc Caradec – emerytowany policjant, to czego się dowiedzą, będzie przerażające.
Raphaël ma jednak nadzieję, że odnajdzie ukochana, że nie jest jeszcze za późno.
Jakie tajemnice odkrywają? Kim tak naprawdę jest Anna? Czy uda się ją odnaleźć? Wnikliwe śledztwo przynosi zaskakujące efekty.. Ciii nikomu nie wolno o tym mówić.




Po raz kolejny i mam nadzieje nie ostatni uświadomiłam sobie, że uwielbiam tego autora. Odpowiada mi jego lekki, barwny język. Jego opisy są genialne, człowiek czuje, że uczestniczy w wydarzeniach, które przeżywa właśnie  bohater. Lubię, jak w książce cały czas coś się dziej. Tu nie można narzekać na brak wrażeń. Akcja jest wartka i bardzo emocjonująca. Czytając kolejne strony, ma się ciarki i czasami gęsią skórkę z emocji. Podoba mi się, że tym razem autor postawił bardziej na wątek kryminalny niż miłosny. Nie znałam go z tej strony i było to bardzo miłe zaskoczenie. Tajemnica, którą trzeba szybko rozwiązać, wyścig z czasem, sprawa sprzed lata, która do tej pory nie została rozwiązana. Wow to jest to. Historia niesamowicie wciąga i angażuje czytelnika już od pierwszych stron, aż do ostatniej.



Musso zastosował tu bardzo fajny manewr różnorakiej narracji. Podnosi to bardzo efekt historii, jej atrakcyjność. Mamy tu narrację pierwszoosobową, trzecioosobową i retrospekcję, która pozwala na spojrzenie w przeszłość z niebywałą starannością o szczegóły. Taki zabieg nie pozwala na pewno się nudzić czytelnikowi.
Bohaterowie powieści jak zawsze w książkach tego autora są perfekcyjnie dopracowani. Różnorodność ich charakterów i ciekawe osobowości pozwalają na stworzenie ciekawych postaci.




Bardzo podoba mi się to, że Musso konsekwentnie w każdej książce na początku rozdziałów umieszcza ciekawe myśli, sentencje innych twórców.
Wszystkie są bardzo wymowne i ciekawe:

„Każdy człowiek ma trzy życia. Jedno publiczne, drugie prywatne, a trzecie sekretne”

Cytaty te oczywiście łączą się w jakimś stopniu z treścią danego rozdziału. To nie lada sztuka.
Książka jak zwykle w wykonaniu tego autora. Ja polecam serdecznie.



27 komentarzy:

  1. Bardzo często widuję książki tego autora, ale jeszcze żadnej nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie przeczytać. Zacznij od papierowej dziewczyny lub od Telefonu od Anioła

      Usuń
  2. zazwyczaj nie sięgam po tego typu pozycje, ale zaciekawiła mnie ta różnorodna narracja. jak pojawi się okazja, to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że Musso pisze tego typu literaturę! Żyłam w przekonaniu, że to autor romansów. Wychodzi na to, że mam wiele do nadrobienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jego książki nie są typowymi romansami, w każdej znajdziesz element fantasy, kryminału itp. To nie śa ckliwe romanse.;)

      Usuń
  4. Brzmi ciekawie...widziałam tę książkę w empiku, może tam wrócę .

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka nie w dla mnie ale ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzieś już mi ten autor mignął w księgarni, ale zazwyczaj nie sięgam po kryminały/thrillery. Fabuła wydane się bardzo ciekawa, pewnie polecę mamie, bo ona bardzo lubi ten gatunek literatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj sobie Telefon od anioła tego autora na pewno Ci się spodoba

      Usuń
  7. Nawet nie kojarze autora a tu u Ciebie taka ogromna radosc ;) dzieki Tobie poznalam kogo nowego hehe i bede mogla poszukac ksiazek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo ostatnio czytałam o tej książce :) Może i ja się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego autora ale chętnie to zmienię 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy tytuł :) zapowiada się lekko i przyjemnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł super, lekko może do końca nie jest ale na pewno ciekawie.

      Usuń
  11. Chyba kupię mamie w prezencie, ja nie jestem fanką kryminałów, ale z recenzji wnioskuję, że jej może się spodobać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tę powieść w planach, bo bardzo lubię twórczość tego autora.

    P. S Piękne zdjęcia ❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Książek niestety nie czytam, ale przyznaję, że bardzo fajna okładka - nietypowa i piękna. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja aktualnie czytam "Uratuj mnie" tego autora - ale idzie mi jak po grudzie z braku czasu. Muszę wreszcie się zmotywować...

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałam tę ksiażkę, bo Musso uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Choć zaintrygował mnie Twój opis stylu w jakim pisze autor to jednak chyba książka nie dla mnie. Nie przepadam za tego typu historiami. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiam się, czy aby na pewno przeczytałyśmy tę samą książkę ;) Jak dla mnie jest tam więcej opisów pomieszczeń i tego, co za oknem niż samej akcji. Historia jest ciekawa, ale według mnie przedstawiona w złym wydaniu. Gdyby nie te wszystkie nudne i niczemu niesłużące opisy, książka byłaby o połowę krótsza i dwa razy bardziej atrakcyjna. Jeśli chcesz przeczytać moją pełną opinię (i wypomnieć jak bardzo się mylę :)) to zapraszam na mojego bloga: https://wartoczytacc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger