15:49

Kapitan Majtas Dav Pilkey - recenzja


Lubicie się pośmiać? Lubicie płatać figle w szkole lub w domu? Ogarnia was czasami totalna głupawka?



Nie mam co do tego wątpliwości. Kapitan Majtas powraca, żeby rozweselać, poprawiać humor i powodować mega głupawkę.
George i Harold to są najlepszymi kumplami w czwartej klasie szkoły podstawowej im Jerome’a Horowitza. Są oczywiście bardzo grzecznymi chłopcami, są bardzo odpowiedzialni, jednak kiedy coś złego zdarza się w szkole, to oni są winni.
Dlaczego?


To chyba jasne, że kiedy nudzą się w szkole, ogarnia ich głupawka. Jednak nie osądzajcie ich źle, bo to bardzo miłe chłopaki. Wiem, wiem, nikt tak nie uważa, z ich otoczenia. To przecież nie ich wina, że stan totalnej głupawi ogarnia ich tak często. Ona jest silniejsza i dlatego nie potrafią nad nią zapanować. Chłopaki jednak potrzebują również chwili odpoczynku. Po ciężkim dniu biegną co sił w nogach do swojego ulubionego domku na drzewie w ogrodzie George’a. Tam oddają się bez reszty swojej pasji.



Harold uwielbia rysować, Georg pisać. I tak razem tworzą komiks. Jego bohaterem jest kapitan Majtas – superbohater. Dlaczego Kapitan Majtas, bo ubrany jest w majtki i pelerynę. Jest on szybszy niż strzelająca gumka od majtek i silniejszy od bokserek. Kapitan codziennie czuwa nad miastem, walczy ze złem, kłamstwem i niesprawiedliwością, jak i o, to co bawełniane i niekruczące się w praniu.




Żeby nie było tak wspaniale, mają oni również wroga pana Kruppa. Jest to zadziwiający osobnik, który nie lubi dzieci, śmiechu, śpiewu, zabawy. W zasadzie to on nienawidzi dzieci.
Co zatem postanawiają zrobić chłopcy? Mogą tylko jedno… Zamienić go w superbohatera. Podoba wam się ten pomysł?




Nie mam zamiaru psuć Wam zabawy z Kapitanem Majtasem, dlatego nie będę zdradzał żadnych szczegółów z książek.


 Powiem tylko jedno, jest to super propozycja dla dzieci, żeby zachęcić ich do czytania. Książka ma dość duże litery, co sprawia, że szybko się ja czyta. Drugi plus to bardzo fajne ilustracje, a właściwie szkice. Trzecie to Ruchome obrazki – taki ciekawy trik, który ma przyciągnąć uwagę dziecka.
Myślę, ze jest to bardzo fajna propozycja na prezent dla 10 – 11 latków.
Ja oddaję książki do biblioteki, w której pracuje, na pewno będą czytane przez moich czytelników. Jeden już czytał, mój osobisty syn.
Zapytany:
Jak Ci się podobają przygody kapitana Majtasa?
Usłyszałam
Mega. Nie przeszkadzaj.


No to chyba jest najlepsza rekomendacja książki. Skoro podoba się czytelnikowi, to znaczy, że jest mega.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger