18:36

Ladies Man Katy Evans - recenzja



     Ladies Man to pierwsza książka, jaką czytałam tej autorki. Tahoe i Gina to dwoje przyjaciół. Są sobie bardzo bliscy i oddania. Jedno w zasadzie, nie może bez drugiego żyć. Jednak czy istnieje taka prawdziwa przyjaźń między mężczyzna i kobietą? Czy tak przyjaźń nie kończy się miłością lub rozczarowanie?



Czy w naszym życiu odkrywamy od razu wszystko przed innymi ludźmi? Nie, na pewno nie. Mamy różne maski, które ubieramy na odpowiednie okazję. Są oczywiście osoby, przed którymi te maski ściągamy, ale w większości przypadków, jest to swego rodzaju cos co ma nas ochronić. Czasami te nasze maski są na potrzebne po to, żeby zadowolić innych. Dla jednych jest to makijaż, pod którym ukrywamy swoje emocje i prawdziwe oblicze, dla innych jest to maska macho i kobieciarza.
Takie oto maski przywdziewają nasi bohaterowie. Poszukują oni tego jednego i tej jednej jedynej, która zaakceptuje ich takimi jakimi są naprawdę. Kogoś, kto będzie szczery, bez makijażu bez zbędnych ozdobników.




Regina, która została w przeszłości bardzo raniona przez byłego chłopaka, uważa, że w życiu nie spotka jej już nic dobrego, nie ma zaufania do ludzi. Jej mocny makijaż dodaje jej odwagi i pewności siebie. Tahoe uchodzi za kobieciarza. Jest bogaty, bezczelny i arogancki. Tylko czy to na pewno prawdziwy Tahoe? A może to kolejna maska?
Autorka stworzyła bardzo barwne postacie, są zabawne, czasami rozczulają i denerwują.
Nasi bohaterowie są przyjaciółmi. Ja przystało na prawdziwych przyjaciół tolerują swoje wybryki. Gina zaciska zęby, ale nie zwraca uwagi na dziewczyny uczepione na ramieniu Tahoe. Ten z kolei stara się nie widzieć jak traktuje ją jej chłopak.
Dwuznaczne sytuacje, które mają miejsce między dziewczyną i chłopakiem bardzo zagęszczają atmosferę.





Powiem szczerze, że jest to książka, gdzie czytelnik może się pośmiać, trochę zatrzymać i przeczytać bardzo subtelne sceny erotyczne.

Nie jest to może książka z tych do przemyśleń, górnolotnych myśli. Jest to bardzo lekka literatura kobieca, która rozbawi, rozczuli, odpręży.
Taka lekka, łatwa i przyjemna lektura, nad która nie musimy się za bardzo zastanawiać, możemy w spokoju oddać się błogiemu lenistwu z książką w ręku.




1 komentarz:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki! Z pewnością kiedyś ją przeczytam ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger