14:18

"List z przeszłości" Mairi Wilson - recenzja

Kolejna świetna książka Wydawnictwa Kobiecego. Kiedy przeczytałam opis, stwierdziłam, że to może być, coś, co mi się spodoba.
Tajemnica sprzed lat, kto ukrywa prawdę, dziwne wydarzenia, kto zna całą prawdę. Powiem wam, że to dopiero początek.


Główna bohaterka Lexy dowiaduje się o śmierci swojej ukochanej niani, zaraz po tym, jak umiera jej mama. Ból po stracie obu ukochanych osób, wprowadza ją w stan otępienia. Mimo wszystko musi zmierzyć się ze wszystkimi formalnościami i urzędami. Tu zaczyna się niesamowita przygoda Lexy, znajduje ona bowiem tajemnicze listy, wspomnienia, które zmuszają ją do zastanowieniem się nad przeszłością. To  znaleziska kierują ją do Afryki. Czy uda jej się odnaleźć nieznanego do tej pory  wujka? Ups … A może to tylko złośliwość losu?
Autorka przenosi nas do Afryki, gdzie mamy do czynienia z biznesmenami, domami misyjnymi i wieloma tajemnicami.


Fabuła, bohaterowie powieści są tak inteligentnie skonstruowani, żeby nie udało nam się od razu poznać i rozwikłać wszystkich sekretów.
Zagłębiając się w książkę, zastanawiamy się z coraz większą ciekawością, co tak naprawdę się stało.



Poznajemy wiele kawałków układanki, jednak tak naprawdę do końca nie potrafimy poskładać ich w całość. Mimo to końcówka nie jest taka oczywista, im bliżej rozwiązania tajemnicy, tym bardziej zaskakujące i większe napięcie serwuje na autorka. Lubię takie książki, w których nic tak do końca nie jest oczywiste.
„List do przeszłości” to trochę połączenie powieści obyczajowej i kryminału, czyli moich ulubionych gatunków. Odkrywanie tajemnic, sprawia wiele przyjemności. 




Fabuła jest rozbudowana i zaskakująca, dlatego niewiele chcę o niej pisać, żeby nie umniejszać Wam przyjemności z czytania. Wierzcie mi jednak, że lektura Was nie zawiedzie.



1 komentarz:

  1. Interesująca pozycja, może po nią sięgnę, chociaż na razie obłożyłam się biografiami, więc na razie tylko zapisuję sobie namiary :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger