09:53

Sekretnik Szeptuchy. Co każda Słowianka wiedzieć powinna Katarzyna Berenika Miszczuk

Zafascynowana serią Kwiat paproci Katarzyny Berenik Miszczuk, dostałam ostatnio kolejne cudeńko z tej serii, Sekretnik Szeptuchy. Jak wiadomo świat Słowian, to magiczne miejsce, które jest pełne boginek, demonów, bóstw, przedmiotów z nadprzyrodzonymi mocami. Od zawsze fascynowały mnie nasze słowiańskie wierzenia, magia tego okresu. Cieszę się, że miałam przyjemność  otrzymać takie cudeńko. 





Jest to fantastyczna księga, w której można przeczytać, o bóstwach, skorzystać z sekretnych przepisów Szeptuchy oraz odnaleźć miejsce na swoje sekretne przekazywane z pokolenia na pokolenie przepisy Zaczynamy więc Nowy Rok – słowiański. Czy wiecie, jak Słowianie nazywali miesiące? Jak zabić demoniczne istoty? Jak pozbyć się sąsiada? O jakich słowiańskich datach powinniśmy pamiętać? Kiedy jest Noc Kupały? Kiedy zakwita kwiat paproci? Jakie były najpopularniejsze zwyczaje naszych przodków? Te i wiele innych tajemnic i sekretów odkryjecie i poznacie w Sekretniku Szeptuchy.




 Do tego macie słowiańskie opowiadania do poczytania i fragment kolejnej części cyklu oraz kolorowanki na odstresowanie, przygotowane przez Milenę Młynarską. Nie jest to tradycyjny kalendarz. Nie możemy też nazwać go plannerem. Minimalizm pozwala nam skupić się na najważniejszych zdarzeniach i na poznawaniu tajemnej wiedzy przekazywanej przez autorkę. 




Na uwagę zasługuje również szata graficzna Idealnie dobrana okładka przypominająca książki o ziołach. Przepiękne zdobienia wewnątrz, ilustracje. Jak już wspomniałam, książka jest bardzo minimalistyczna, dlatego też grafika w środku nie jest kolorowa. Ma to jednak swój urok, a poza tym można to wszystko pokolorować. 




Przepiękne, bardzo staranna wydanie. Bardzo podoba mi się to, że nie ma tu dni tygodnia przy poszczególnych dniach. Jest to uniwersalne. Można w 2018 roku pozachwycać się swoją perełką, poczytać, pooglądać a w 2019 potraktować to jako kalendarz.Jest to idealna propozycja na magiczny prezent dla przyjaciółki czy koleżanki,  lub dla nas. Ja swoją podzielę się z bardzo bliską mi osobą Moją Szeptuchą, która nie raz pomogła w różnych dolegliwościach nie tylko ciała (najgorsza w smaku chyba była piołunówa na ból żołądka, ale pomogła)  i duszy.




Nie wiem zatem, jak zostanie wykorzystany, czy jako kalendarz, czy może jako książka do zapisywania sekretnych przepisów na magiczne mikstury, na róże dolegliwości.





1 komentarz:

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger