12:11

Wróżka mimo woli Ewa Zdunek - recenzja


Wierzycie we wróżby, wróżki, przepowiadanie przyszłości? Podejrzewam, że każdy z nas trochę w to wierzy, choć nie zawsze się przyznaje do tego. Prawda!?
Emilia to wróżka, która nie jedno już w życiu przeszło. Złamane serce, rodzina z problemami, brak przyjaciół i w końcu brak wiary we własne siły. Roksana najlepsza koleżanka wyjeżdża do Australii i nie daje znaku życia, kłopoty to specjalność naszej bohaterki.
Książka jest naszpikowana zagadkowymi i pełnymi humoru zagadkami. Umierający młody człowiek, po którym zostaje pies i but, trupy, które giną, potem się pojawia, Diabeł, który wynajmuje sąsiednie mieszkanie, podejrzany mag. Pomieszanie z poplątaniem.
Książka jest tak zabawna, że czytając ją, śmiałam się kilkukrotnie w głos.
Jest to rodzaj pamiętnika pisanego przez Emilię, nie opisuje ona jednak każdego dnia. Często możemy przeczytać tu o innych bohaterach, równie zakręconych i zabawnych jak nasza wróżka.



Książka „Wróżka mimo woli” to prawdziwa czarna komedia, w której główną role odgrywają dialogi. Prosty i czasami nawet dość dosadny język sprawia, że śmiejemy się w głos. Nie jest to w zasadzie opowieść o Emilii, a o zagadkowej śmierci niejakiego pana Ryszarda. Autorka świetnie połączyła wszystkie postacie, wszystkie one doprowadzają nas do rozwiązania tajemniczej zagadki.
Postacie są świetnie wykreowane przez autorkę. Każda z nich ma swoje dziwactwa i każda jest na swój sposób inna.
Uwielbiam takie książki, są idealne po tygodniu pełny pracy i stresów, są idealne do rozładowania napięcia.
Już dawno się tak nie ubawiłam, jak czytając Wróżkę mimo woli.
Jeśli lubisz się śmiać, lubisz czarne komedie, to mam coś dla Ciebie.
Polecam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger