piątek, 29 grudnia 2017

King - T.M. Frazier - recenzja

Kolejny z serii erotyków wydany przez Wydawnictwo Kobiece – King.
Nie jest to jednak kolejna książka z zastraszającą ilością scen erotycznych. Jest to książka o radości, bólu, smutku.




King to niegrzeczny chłopak, który właśnie wychodzi z wiezienia, Doe to dziewczyna, która nie wie, kim jest, jak się nazywa, czy ma jakąś rodzinę. Dziewczyna w wyniku jakieś nie wiadomo nam jakiego zdarzenia straciła pamięć, teraz żyje na ulicy, jest głodna, brudna i bezradna. W takim strasznym stanie odnajduje ją Nikki, ta z kolei narkomanka, odda wszystko, żeby się naćpać. Tak obie trafiają na imprezę, podczas której dziewczyna chce poznać motocyklistę, który zainteresowałby się nią, dał jej dach nad głową i jedzenie. Plany jednak się trochę komplikują, kiedy poznaje tajemniczego chłopaka Kinga. Nikki kradnie mu pieniądze, a Doe zostaje przez niego uwięziona.
Marzy o tym, żeby uciec. Tylko czy warto uciekać? Czy ucieczka coś zmieni?
Reszta to już moja słodka tajemnica.




Powieść czyta się bardzo szybko. Może dlatego, że historia wciąga nas od samego początku. Postacie są bardzo wyraziste i barwne. Nawet postacie drugoplanowe są dopracowane i ważne. Tu akurat postacie drugoplanowe są bardzo zabawne, są swego rodzaju rozbrajaczem nagromadzonych emocji. Emocje towarzysza nam tu właściwie na każdym kroku, czasami są tak nabuzowane , że ma się wrażenie, już gorzej być nie może.
Jest jeden mały minus – wulgaryzmy. Zastanawiam się ostatnio nad tym fenomenem. Czy nie można napisać książki – erotyku, w którym nagromadzenie wulgaryzmów, jest minimalne? Czy seks oznacza, że trzeba przeklinać? Zadziwia mnie to ostatnio. Kiedy sięgam po książkę z gatunku erotyków, jest to jakby równoznaczne, z tym że będę musiał przejść przez morze k…, pier…. i innych.





Mimo wszystko książkę polecam. Jak tylko przymkniemy oczy, na to, co nas drażni, książką jest dobrą odskocznią od codzienności.
Dobra literatura kobieca, która pozwoli nam kobietom odpocząć chwilkę od codziennych spraw i obowiązków.





1 komentarz:

  1. Jest na mojej liście do przeczytania i z pewnością szybko po nią sięgnę, bo mnie zachęciłas :) I fakt, ostatnio przy erotykach dużo jest przekleństw :/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger