09:08

Krystyna Mirek Światło w Cichą Noc _ recenzja

Z twórczością Krystyny Mirek miałam już przyjemność się polubić. Kiedy dostałam książkę, Światło w Cichą Noc, przede wszystkim zachwyciła mnie cudowna okładka. Patrzyła z niej piękna dziewczyna, otoczona magicznym obrazem świąt. Okładka mieni się drobinkami brokatu, co jeszcze bardziej przyciąga wzrok.





Miałam nadzieję, że książka okaże się równie cudowna. Mówią, że nie ocenia się książki po okładce jednak…
Znajdujemy się w Krakowie, osiedla domków jednorodzinnych, grudzień, zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Cała dzielnica błyszczy światełkami i ozdobami, są jednak dwa domy, które są szare i ciemne.
Tu poznajemy Antka Milewskiego, który po latach postanawia za namową matki odwiedzić babcię Kalinę. Dlaczego po latach? Bo nieporozumienia rodzinne, doprowadziły do tego, że Antek obraził się na swoją babcię. Gdy wchodzi do domu, zostaje przyjęty jak kochany i wyczekiwany wnuczek, niestety wszystkie wspomnienia z dzieciństwa wracają. Czy  Antkowi uda się przezwyciężyć swój upór? Zrozumie i postara się żyć w zgodzie ze swoją rodziną? Może historia opowiedziana przez jedną stronę konfliktu nie jest tak do końca obiektywna?





Drugi dom zanurzony w ciemności to dom trójki rodzeństwa Michała, Bartka i Magdy. Ich rodzice zginęli w wypadku samochodowym, kiedy byli dziećmi, zdarzyło się to w wigilię. Od tego czasu rodzeństwo nie obchodzi świat. Wyjeżdżają do ciepłych krajów, żeby trauma nie wracała.
Tego roku jednak sytuacja się zmienia. Magda zakochała się koledze z pracy i postanawia zrobić kolację wigilijną dla niego i jego rodziny.
Czy uda jej się to wszystko przygotować? Czy wspomnienia z dzieciństwa nie wrócą? Czy wszystko uda się tak, jak zaplanowali?






Jest to bardzo ciepła, rodzinna opowieść. Historia , w której miłość potrafi zwyciężać. Gdzie rodzina stanowi największy skarb w życiu.
Idealna książka na prezent gwiazdkowy, na pewno spodoba się każdej kobiecie.
Piękna ciepła, pozytywna książka. Klimatyczna fabuła, cudowny styl autorki, wprowadza nas idealnie w świąteczny nastrój i świąteczną atmosferę.
„Światło w cichą noc” to cudownie opowiedziana historia o sile i magii miłości i przyjaźnie. Książka, która daj nadzieję, na to, że wszystko może się zdarzyć, że warto marzyć, bo, marzenia czasami się spełniają.





Polecam zatem nastroić się świątecznie, z kubkiem gorącej herbaty z imbirem i cytryną, pod ciepłym kocykiem i z książką Krystyny Mirek.
Miłego zaczytania.






11 komentarzy:

  1. Brzmi intrygująco 😊 lubię sięgać po książki polskich pisarzy 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie takie klimaty w książkach o ile nie ma w nich za dużo niepotrzebnego patosu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że nie przepadam za powieściami świątecznymi. Zazwyczaj są dla mnie zbyt słodkie i sztuczne. Niemniej książek autorki nie czytałam i przygodę z nimi zacznę pewnie od innej historii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja lubię takie świąteczno-zimowe powieści! Sama teraz zatapiam się w tej aurze - za mną już "Zakochaj się Julio", przede mną kolejne 4 czy 5 książek w tym klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Historie wydają się być znajome, a ich problemy bardzo realne. Bardzo fajna recenzja. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie ciepłe opowieści na zimne przedświąteczne wieczory ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja zachęcająca, aby sięgnąć po tę pozycję. Zapowiada miłe zimowe zaczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Magiczne nuty, teraz właśnie takich poszukuję. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger