Pocałunek zdrajcy Erin Beaty



Tym razem mam dla Was książkę dla… młodzieży. Powiem tylko tyle, że jest to bardzo dobra lektura.
Sage Fowler to młoda piękna dziewczyna, która po śmierci swojego ukochanego ojca, zostaje oddana pod opiekę wujostwu. Stawiają oni sobie jeden cel, wychować ją na prawdziwą damę i dobrze wydać za mąż. No właśnie zamążpójście to jest największy problem Sage. Mimo oporów dziewczyna idzie na spotkanie z najlepszą swatką. Jednak czy wizyta się uda? Wizyta nie jest zbyt owocna, wręcz przeciwnie,  ale swatka proponuje dziewczynie coś w rodzaju stażu u siebie. Nasza szalona bohaterka waha się chwilę, ale zgadza się na propozycję.



Rusza z wysoko postawionymi damami i swatką oczywiście, do stolicy, po drodze jej zadanie polega na uważnym obserwowaniu dziewczyn i kandydatów na mężów. Podczas podróży, zdarzają się różne przygody. Średniowieczna sceneria, przygody, przystojni młodzi żołnierze.
Sage nie spodziewa się, że Swatka postanowiła i ją jednak wydać za mąż. Czy jej się to uda? Czy podczas drogi, któryś z towarzyszy zagości w jej sercu? Czy jednak jej skamieniałe serce zostanie takim do końca?
Niekończące się intrygi, waśnie między królewskimi rodami i wiele innych ciekawych przygód czeka na nas w Pocałunku zdrajcy.



Akcja powieści nie daje nam chwili wytchnienia, trzeba mocno uważać, żeby nie przegapić czegoś ważnego. Czegoś, co może mieć znaczenie w dalszej części.
Podobało mi się również to, że wątek miłosny, nie jest tu głównym wątkiem. Jest on raczej tłem całej historii.




Czytając tę historię, ma się wrażenie, że jesteśmy w środku wydarzeń, wcielając się rolę, jednego bohaterów. Im daje, tym więcej fascynujących zdarzeń.
Polityczne rozgrywki, wojny, podchody, to wszystko znajdziecie w tej książce.
Najlepsze w tym jest to, że ja nie przepadam za książkami z tłem historycznym. Ta jednak jest tak super napisana, że można ją potraktować jak sensacje tylko trochę średniowieczną.:)




Polecam wam tę książkę bardzo, nie dajcie jednak wiary opisowi na okładce. Gwarantuję Wam mocne wrażenie po jej przeczytaniu. Nie jest to lekka książka miłosna, jest to książka napisana z pazurem. Jeśli lubicie szybką jazdę, no to trzymacie się mocno. Jedziemy!!!!!!!!





3 komentarze:

  1. Nie mogę się przemóc do literatury młodzieżowej. Twoja recenzja udowadnia, że popełniam błąd. Muszę to przemyśleć :)

    @bookiecik

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za rzetelną recenzję, ale jednak nie jest tot totalnie mój typ i gatunek lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ni mogę się doczekać aż synek podrośnie, by razem z nim połykać kolejne tytułu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Janielka czyta , Blogger