Do czego służy biblioteczka?

Moim marzeniem od zawsze było mieć dużą biblioteczkę w domu, mam kilka półek. Po części marzenie się spełniło, pracuję w bibliotece, więc regałów mam pod dostatkiem. Już teraz wiem, co znaczy układanie książek na półkach, porządkowanie ich, szczególnie po remontach.
Nie o tym jednak miałam pisać.
Biblioteczka w domu, czyli mega dużo półek, na których mamy poukładane książki, które już przeczytaliśmy, bądź czekają na przeczytanie.
Okazało się jednak, że to tak nie działa.
Biblioteczka to mebel przecież, no chyba każdy o tym wiem. Skoro mebel, to ma ładnie wyglądać.
Dowiedziałam się ostatnio, że skoro ma ładnie wyglądać, to nie mogą się na nim znaleźć przypadkowe książki.
Zdziwiona zapytałam, to ty nie przeczytałaś tych książek, i nie masz zamiaru ich czytać.



No i okazało się, że to nie książki to stroiki, ozdobniki czy jak kto woli to nazwać.
Okładki pasowały kolorystycznie do wystroju mieszkania, wszystkie książki tej samej wielkości lub zbliżonej.

Świat się kończy, pomyślałam. Zaraz przypomniałam sobie moich kilka półek, oczywiście mam ich za mało, więc książki leżą jedne na drugich. Posegregowane raczej na te przeczytane i nieprzeczytane. Jeśli chodzi o kolorystykę na moich półkach, jest bardzo przypadkowa.


No i co wyszło, że bałagan mam i tyle.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że spotkałam się już u kilku znajomych z takim podejściem do książek i biblioteczek.
Ja rozumiem porządek na półkach, ale żeby nie czytać? Tylko stawiać po to, żeby ładnie wyglądało i pasowało do wystroju.?
No świat się kończy.

Ciekaw jestem, jak Wy traktujecie wasze biblioteczki, jako ozdobniki, czy czytacie to, co tam zgromadziliście? Mniemam, że są tu też takie osoby, które powiedzą, że przecież można czytać i jednocześnie mieć ozdobną biblioteczkę. Zgadzam się z tym w całej rozciągłości.
Jak to jest u was?

10 komentarzy:

  1. masz rację świat się kończy jezeli satwoamy książki tylko po to żeby ładnie wygladały i robiły za tło a ich nie czytamy , przeczytałam kiedyś ,że po tym ,że ktoś ma ksiązki zwłaszcza na widoku mozna poznać mądrych ludzi ... może chcą być postrzegani jako mądrzy nie ublizając nikomu... ale mozna po książkach poznać jakim jest człowiekiem ( na pewno jaką tematykę lubi czytać) więc czy warto stawiać przypadkowe książki na półkach ? bo wyglądają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, myslę, ze po tym co czytasz można Cie w jakis sposób rozszyfrowac.;)

      Usuń
  2. buhahaha mój regalik wygląda podobnie jak Twój a na dodatek książki mam na półce nad łóżkiem , na szafce obok łózka, pod stolikiem w pokoju i w jadalni czasem na stole, to dopiero ze mnie bałaganiara ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff a już myślałam, że to tylko u mnie książki tylko u mnie się walają wszędzie

      Usuń
  3. Kiedyś zwróciłam uwagę u koleżanki na piękną półkę z książkami. Zdziwiona spytałam, jak ona znalazła takie wydania książek. Wydawało mi się, że ulubionych lektur. haha usłyszałam, że tu nie chodziło o konkretne tytuły, ale aby grzbiety miały niebiesko-morskie. Też zbierałam szczękę z podłogi...
    U mnie kącik wydzielony w rogu korytarza, trzy regały z przeróznymi tytułami, gabarytami i kolorami. Ot wszystko co się spodobało, co potrzebne, co dostalismy w prezentach:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wiesz jak się czułam jak usłyszałam to samo co ty. Tytuł a po co komu tytuł, najważniejsze żeby ładnie wyglądało.:)

      Usuń
  4. A moje biedne książki na razie śpią w pudłach po przeprowadzce i czekają na zwiększenie decyzyjności co do kupna półek. Ale nie będzie to robione pod wzgledem ozdobnym.

    OdpowiedzUsuń
  5. No świat się kończy, masz rację. Dla mnie dom bez biblioteki, to jak dom bez kuchni. No to podstawa po prostu. Domu nie mam, ale mam w moim "salonie" stoją dwa dębowe regały, które już nie mieszą moich zapasów i chyba się na przedpokój przeniosę ;) I pewnie, że ma być estetycznie, ładnie, fajne półki i fajne książki, ale po to żeby było spójnie z resztą, a nie coś udawało. No po co komu książki skoro ich nie czyta? Żeby sprawiać wrażanie inteligentniejszego? >:/ Nie czaję :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele książek mam już porozkładanych na półkach, ale wiele wciąż czeka w pudłach na lepszą gościnę, a z każdą z tych książek mam wspaniałe wspomnienia czytelnicze. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam. Nie są poukładane jakoś szczególnie, po prostu dokładam kolejne. Ale... lubię mieć książki, też traktuję biblioteczkę jako element wystroju. Więc zdarza się, że jeśli mam jakaś książkę, która mi nie podchodzi i się z nią męczę (prezent, nieprzemyślany zakup), to ląduje na półce, a ja po prostu czytam coś innego.
    PS marzy mi się mieszkanie, gdzie w pomieszczeniu stałyby książki. Ot, taka fantazja, ale raczej nie będę jej realizować. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Janielka czyta , Blogger