poniedziałek, 26 lutego 2018

Ktoś mnie obserwuje A.V. Geiger- recenzja


Agorafobia to ostatnio bardzo modny w literaturze temat. To już kolejna książka przeczytana przeze mnie w ciągu ostatnich tygodni. Widocznie przyszła moda obecnie na tę jednostkę chorobową.

Opis z tyłu książki jest bardzo zachęcający. Pomyślałam fajnie, autorka stara się, podejmować bardzo trudne tematy. Agorafobia, samotność, trudne decyzje, do tego thriller, to cos dla mnie.



Książkę czytało mi się w sumie ok. Jednak widać tu kilka niedociągnięć.
Bohaterowie są w sumie słabo wykreowani. Tacy trochę nijacy, za mało tu naturalności i autentyczności. Tess główna bohaterka choruje na agorafobię, nie wiemy, co jest powodem choroby, bo dziewczyna nikomu o tym nie wspomina. Po prostu, któregoś dnia wraca do domu, przerywa studia i już nie wychodzi z domu. Jest w zasadzie sama, matka wiecznie w pracy, chłopak, który jej nie rozumie.




Erick natomiast, to młody piosenkarz, ulubieniec tłumów. Po zamordowaniu przez fankę jego kolego czuje on paniczny strach przed tym, że i jego może to spotkać. Ja odnosiłam jednak wrażenie, że nie jest to fobia a złość, że jest sławny, a co za tym idzie, zmanipulowany przez swojego menadżera, wszystkich tych, którzy próbują kierować, jak powinno wyglądać jego życie.



Cała akcja książki to w zasadzie rozmowy na twitterze, wpisy itp. Tak myślę, że w sumie jest to fajna propozycja dla młodzieży. Są tu przedstawione problemy młodych ludzi. Myślę, że ja jako już dorosła osoba, w zasadzie mogę nie rozumieć niektórych problemów. Mnie osobiście główna bohaterka działa trochę na nerwy, sama nie wiem dlaczego. Jest tak ogólnie nijaka i irytująca. Erick młody gniewny, trochę go rozumiem, brak prywatności, niby tyle ludzi wokół niego a zasadzie chłopak jest samotny. Niezrozumienie wśród znajomych, rodziny to chyba najgorsza rzecz jak może nam się przytrafić. Nie wiem tylko dlaczego mówi się, że to thriller, bo w zasadzie nie ma tu akcji trzymającej napięciu. Choć przyznam, że zakończenie jest zaskakujące i bardzo dobre.
Uważam, że jest to dobra literatura młodzieżowa, zabieram książkę do swojej biblioteki i będę ja polecała swoim uczniom. Ciekawa jestem ich reakcji.




4 komentarze:

  1. Zachęcająca recenzja :) jak będę miała możliwość sięgnę po tę pozycję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Po opisie liczyłam na dobry thriller, a w zasadzie trafiłam na typową młodzieżówkę, myślę że nota 7/10, którą dałam tej książce to i tak dużo:) Jeśli ktoś ma ochotę na coś lekkiego to jak najbardziej.PS masz literówkę "Cała akcja książki to w zasadzie rozmowy na twisterze, wpisy itp" twister zamiast twitter:D Pozdrawiam Angelika F http://apetyczneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger