Anti-stepbrother. Antybrat Tijan Meyer


Ponieważ zmogło mnie ostatnio okropne grypsko, potrzebowałam książki, która będzie lekka, łatwa i przyjemna. Taki umilacz podczas chorowania. Wydawnictwo Kobiece idealnie się wstrzeliło z książką Anti-stepbrotherAntybrat, w ten niezbyt przyjemny dla mnie okres.




Sammer idzie do colleg’u, wybiera ten sam, w którym studiuje jej przyrodni bart, ponieważ jest w nim szaleńczo zakochana. Niestety okazuje się, że uczucie nie jest obopólne. Kevin ma dziewczynę. Początkowe załamanie na szczęście szybko przechodzi, dziewczyna wkręca się w życie akademickie i zaczyna dostrzegać, że istnieją inny fajni faceci, oprócz jej przyrodniego brata.
Sammer to typowa nastolatka, która ulokowała swoje uczucia, nie tam, gdzie trzeba, Kevin niegrzeczny chłopak, który rozkochuje w sobie dziewczyny, a potem je rzuca. Nie obchodzą go uczucia innych, jest na tyle perfidny, że potrafi spotykać się z kilkoma dziewczynami naraz.



Na szczęście Sammer poznaje Codena, z który się zaprzyjaźnia, to pozwala jej zapomnieć o tym, jakim draniem jest Kelvin.
Czy między Codenem a Sammer zrodzi się jakieś uczucie? A może zostaną tylko przyjaciółmi?



Coden chyba najbardziej przypadł mi do gustu jako bohater powieści. Jest najbardziej dojrzały ze wszystkich, inteligentny i wrażliwy.
Oczywiście, żeby czytelnik się nie nudził, tylko miłostkami, jest tu również kilka tajemnic dotyczących głównych bohaterów, które w miarę rozwijania się akcji są powoli odkrywane. To powoduje, że akcja jest dynamiczna i nie pozwala nam na nudę. Książka może nie wywołuje w nas bardzo silnych i skrajnych emocji, ale chyba nie o to tu chodziło. Miała to być według mnie historia trochę zagmatwanej miłości nastolatków. Uważam, że autorka super sprostała temu zadaniu.



Komentarze

  1. Muszę dorwać tę książkę! Bardzo spodobało to co napisałaś także będę polowała :* Pozdrawiam i zapraszam na sosimply. Myślę, że nie tylko książką się zaskoczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na chorobę to chyba faktycznie dobry wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczęłam czytać tę książkę i totalnie mnie nie wciągnęło... niby przeczytałam, ale nic ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka już chyba nie dla mojej kategorii wiekowej. Może jako nastolatka bym się nią zachwyciła ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz