sobota, 21 lipca 2018

Jessica Pennington Piosenki o miłości oraz inne kłamstwa - recenzja


Każdemu z nas zdarza się, że nie zawsze mówimy o sobie wszystko, czasami zdarza się, że coś zataimy. Nie wiadomo jak to się dzieje, że nawet osoba, którą kochamy, nie jest tą, której zechcemy wyznać, co nas boli.

Wiadomo również wszem wobec, że kłamstwo czy niedopowiedzenia nie są dobre dla żadnego związku. Bez względu na to, czy łączy nas z tą osobą przyjaźń, czy miłość, kłamstwo, nie wróży tu nic dobrego.


Cam młody przystojny i utalentowany chłopak ma za sobą traumatyczne przeżycia.
Żeby zapomnieć, przyjeżdża do małego miasteczka w stanie Michigan. Tu ma zamiar rozpocząć wszystko od nowa.
Czy jednak życie nie zweryfikuje jego planów? Czy uda mu się tak ot po prostu zapomnieć?
Kiedy odwiedza w szpitalu swoją babcię, niechcący słyszy rozmowę i piosenkę, którą śpiewa jakaś dziewczyna dla swojej babci. Opowiada ona również o castingu do jej rockowego zespołu. Cam  czuje się na tyle zaintrygowany, że postanawia zgłosić się do zespołu.
Virginia okazuje się menadżerem zespołu, który ma swoje powody, żeby nie śpiewać (choć robi to bardzo ładnie).
Vee i Cam szybko zaczynają nadawać na tych samych falach. Czy da się jednak zbudować związek, jeśli nie jest się do końca ze sobą szczerym? Może jednak oni tak się kochają, że jest im wszystko jedno, co było wcześniej? Może najważniejsze jest tu i teraz?
Jak potoczą się ich wspólne lub nie losy?
Dostałam od Wydawnictwa Jaguar bardzo fajną książkę młodzieżową. Idealną na wakacje, idealną na leniuchowanie. Przeczytałam w zasadzie w jeden dzień, więc mogę powiedzieć, że czyta się szybko.
Powieść jest podzielona na dwa okresy czasowe teraz i wcześniej, sama lubię taki dwu czas w książkach, ale wiem, że nie wszystkim to odpowiada. Jest tu również wersja jej i jego co może dodatkowo komplikować fabułę, ale mnie to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie lubiłam te przeskoki i różny punkt widzenia bohaterów.
Bohaterowie są dobrze wykreowani, choć Virginia czasami mnie denerwowała, swoją bezradnością i zachowaniem. Niby dorosła dziewczyna lub prawie dorosła a zachowywała się jak dziecko, które samo nie wie czego, chce. Nie mogę powiedzieć, że jej nie lubiłam, kibicowałam jej bardzo, jednak moje serce skradł zdecydowanie Cam i reszta zespołu, Logan, Anders. Świetni młodzi ludzie, którzy robią to, co, kochają, uwielbiają.
Autorka przedstawia nam świetną powieść o pasji, muzyce i problemach współczesnej młodzieży.
Jeśli lubicie powieści młodzieżowe, to jest to co, może was zainteresować.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger