niedziela, 1 lipca 2018

"Kapitan Majtas i okrutny odwet Turboklozetu 2000" , Kapitan Majtas i raptowny rewanż radioaktywnych robo-bokserek- Dav Pilkey


To już kolejne tomy o Kapitanie Majtasie, które miałam przyjemność recenzować. Świetne zakręcone okładki zachęcają do czytania, wywołują uśmiech na twarzach dzieci i… dorosłych. Swoimi czasami niedorzeczny przygodami, książka wabi i zachęca młodych czytelników do sięgnięcia po nią. Mój syn mimo swoich już 12 lat nadal lubi sięgać po książki o „kozackim” Kapitanie Majtasie.

„Kapitan Majtas i raptowny rewanż radioaktywnych robo- bokserek” to już dziesiąty tom tej serii. Plusem jest to, że nie musimy czytać wszystkich części po kolei, bo nie są one Se sobą w zasadzie powiązane. Na początku każdej części mamy krótki komiks z całą prawdą o głównym bohaterze, z którego czerpiemy wszelkie nam potrzebne informacje.


Kolejny tom i kolejne zabawne historie. Tym razem dowiemy się o sile naszych postanowień. Czy faktycznie istnieje Teoria Wielkiego Wybuchu? Czy epoka dinozaurów była aż 65 milionów lat temu? Kim był Albert Einstein? Uwaga te i wiele innych pytań mogą zadać Wam wasze pociechy po przeczytaniu tej książki. Zatem moi drodzy przygotujcie się, poczytajcie, żeby Was dziecko nie zaskoczyło. Wiele śmiesznych sytuacji pozwala na śmianie się w głos podczas czytania.
Mnie osobiście najbardziej podobała się lekcja na temat postanowień. Wiadomo, przecież nie od dziś, jak ważne jest to, żeby dotrzymywać postanowień. To one nas motywują i dodają sił do realizowania swoich marzeń. Tu dzieciaki dowiadują się, że to jakiego wyboru dokonamy i jak mocno go będziemy realizować, ma to bardzo duży wpływ na naszą przyszłość. Sposób, w jaki przekazana jest ta wiedza, jest tak prosty i zrozumiały, że dzieciaki łapią to w mig.



Tom jedenasty „Kapitan Majtas i okrutny odwet Turboklozetu 2000”, kolejny śmiechowy kawałek – jak to mawia mój syn.
W tej części mamy ciąg dalszy bezustannych kłopotów George’a i Harolda, jednak czy na pewno?
Czy przychylność Melvina Sneedly, skarżypyty, który zawsze ich nienawidził, jest z czymś związane?
W tej części ożywa Turboklozet 2000, z którym mamy do czynienia pięć tomów temu. Szuka on zemsty na naszych bohaterach, którzy błądzą gdzieś zagubieni w czasie. Powstaje więc nowy super bohater, który musi ratować miasto. Początkowo wykonuje on swoje obowiązki z wielkim zaangażowaniem, niestety, kiedy ludzie zaczynają się nim wysługiwać i wzywać go do każdej bzdury, wpada w złość. W tej sytuacji George, Harold i Kapitan Majtas muszą wracać i zając się tym, co zawsze robili. Początkowo wszystko idzie świetnie, chłopcy niechcący tworzą swoich sobowtórów, początkowo wydaje się to być super sprawą. Czy jednak posiadanie swojego sobowtóra jest naprawdę fajne?
Chłopcy muszą wykonać zadanie, stawi czoło Turboklozetowi 2000, jak pewnie się domyślacie, nie będzie to takie łatwe. Może jednak uda im się wygrać? Czy nadejdzie pomoc?
Tego oczywiście dowiecie się po przeczytaniu niesamowitych przygód Kapitana Majtasa.

Koleją zaleta serii jest świetna konstrukcja książki, która nie pozwala się nudzić dzieciakom. Wplecione ruchome obrazki, komiksy, bardzo uatrakcyjniają czytanie. Jak wiadomo, dzieciaki teraz potrzebują wielu bodźców, żeby ich zachęcić do czegokolwiek, a już na pewno do czytania. Tu mamy wiele takich atrakcji, które zachęcają do czytania. Nie wiem jak określić wiek dzieci, które chętnie sięgną po tę serię. Mój syn czytał je jako 10-latek, teraz niedługo skończy 12 i równie chętnie po nie sięga. Ja czytając, też nieźle się bawię, może zatem jest to książka dla każdego? Sprawdźcie sami i dajcie koniecznie znać, co Wy o tym sadzicie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger