wtorek, 28 sierpnia 2018

Milena W贸jtowicz Wrota - recenzja

Milena W贸jtowicz Wrota  - recenzja
Jak trudno by膰 ksi臋偶niczk膮 szczeg贸lnie, wtedy kiedy jest si臋 te偶 czarownic膮. I to nie byle jak膮 czarownic膮, tylko tak膮 wypasion膮, kt贸ra posiada w swojej g艂owie „wrota”, a s膮 one przej艣ciem do piek艂a.





„Wrota” Mileny Wojtowicz, to ksi膮偶ka – bajka – nie bajka. Autorka rozprawia si臋 ze schematem zwykle wyst臋puj膮cym w ba艣niach i tworzy swoj膮 w艂asn膮 ciut zwariowan膮 powie艣膰. Obok ksi臋偶niczek – czarownic z Twierdzy Salianki pojawiaj si臋 Ksi膮偶臋 z Doliny Gawarek, kt贸ry zostaje zamieniony przez Wrota w Ulka oraz banda 艂upie偶c贸w.
Akcja ksi膮偶ki toczy si臋 w dobrym tempie. Ksi膮偶ka napisana z lekk膮 nutk膮 humoru i ironii. Pomieszanie r贸偶nych bajek sprawia, 偶e czasami wynikaj膮 z tego zabawne historie. No bo jak spojrze膰 na ksi臋偶niczk臋, kt贸ra ma wrota piekie艂 w g艂owie, a ratuje ja zadufany w sobie ksi膮偶臋. No jak wy na to si臋 zapatrujecie?
Moim zdanie ksi膮偶ka jest spoko, cho膰 ja bym jej tak nie rozwleka艂a. Szybsze tempo akcji doda艂oby tej ksi膮偶ce jeszcze kolejnego plusa. Niekt贸re watki by艂y ciekawsze, inne troch臋 mnie nudzi艂y. Jednak og贸lne wra偶enie jest na plus. Polecam.






艣roda, 22 sierpnia 2018

Dietoland Sarai Walker -recenzja

Dietoland Sarai Walker -recenzja

艢wiat pe艂en diet, cudownych preparat贸w na odchudzanie, idealny. Czy jednak na pewno b臋dziemy czu膰 si臋 lepiej, kiedy b臋dziemy szczup艂e?

Czy to nie jest tak, 偶e to my same doprowadzamy do absurdu, je艣li chodzi o nasz sylwetki, kilogramy itp.?





Czy ludzie widz膮 nas tak jak my same siebie? Powiem szczerze, 偶e ja sama wpad艂am kiedy艣 w taki absurd dietowy. Stosowa艂am diety, kt贸re uwalnia艂y mnie od zb臋dnych kilogram贸w na chwil臋, 偶eby potem ze zdwojona si艂膮 powr贸ci膰. Pomy艣la艂am, wi臋c 偶e ta ksi膮偶ka to co艣 dla mnie. Na szcz臋艣cie nie stosuj臋 ju偶 diet, staram si臋 racjonalnie od偶ywia膰 i przede wszystkim akceptowa膰 sw贸j wygl膮d. „Dietoland” to ksi膮偶ka pokazuj膮ca nam jak nasze kompleksy s膮 nieadekwatne do tego, co rzeczywiste.
Bo przecie偶 nie wszyscy musimy by膰 szczupli, a medialna nagonka na osoby to tylko czcze gadanie, kt贸rego nie musimy s艂ucha膰.
Wiadomo, 偶e w obecnych czasach kult cia艂a jest bardzo silny, wi臋c wszyscy (szczeg贸lnie kobiety) chc膮 wygl膮da膰 szczup艂o i mega dobrze. Co za tym idzie mamy taki sw贸j prywatny dietoland, kt贸rym si臋 katujemy. Chcemy akceptacji, ze strony otoczenia, co czasami doprowadza do tego, 偶e dzia艂amy wbrew sobie.
Plum g艂贸wna bohaterka ksi膮偶ki, 偶eby uzyska膰, akceptacje ze strony innych wierzy, 偶e kiedy podda si臋 operacji zmniejszenia 偶o艂膮dka, stanie si臋 lepsz膮 wersj膮 siebie – szczup艂膮. Plum ma niestety bardzo du偶y problem z samoakceptacj膮, jej marzeniem jest bycie szczup艂膮. Czy jednak tak drastyczny krok, jak operacja jest konieczny? Mo偶e warto zaakceptowa膰 swoje  cia艂o? Zadba膰 o siebie tu i teraz? 呕y膰 w zgodzie z samym sob膮?
Druga posta膰, kt贸ra odgrywa w ksi膮偶ce bardzo wa偶n膮 rol臋 to Jennifer, tajemnicza kobieta, kt贸ra m艣ci si臋 na facetach, kt贸rych omin臋艂a kara za gwa艂t. Nie wiadomo w zasadzie czy to jedna osoba, czy organizacja, ale jest bardzo skuteczna. To ksi膮偶ka, w kt贸rej jest bardzo du偶o element贸w feministycznych, krytykuj膮cych kult szczup艂ego, pi臋knego cia艂a, kt贸ry cz臋sto jest postrzegany jak ten prawid艂owy. Ten watek, jest potraktowany przez autork臋 do艣膰 specyficznie i wr臋cz groteskowo,  ale pod tym czarnym humorem mo偶emy odnale藕膰 wiele prawdy, kt贸ra zmusi nas do refleksji, czasami niezbyt pozytywnych.
Nie mniej jednak jest to bardzo dobra terapia dla nas kobiet. Autorka w do艣膰 dosadny spos贸b pokazuje nam, jak  mamy ma艂o pewno艣ci siebie. Zmusza nas do tego, 偶eby spojrze膰 na siebie bardziej optymistycznie, uwolni膰 swoje ukryte pok艂ady pewno艣ci siebie, otworzy膰 si臋 na 艣wiat. No i przede wszystkim polubi膰 siebie!!!
Jest to lektura obowi膮zkowa dla wszystkich kobiet, zar贸wno tych, kt贸re s膮 pewne siebie i swojego wygl膮du, a przede wszystkim, dla tych kt贸re cho膰 troch臋 w siebie w膮tpi膮. Dziewczyny wszystkie jeste艣my super. I tego si臋 trzymajmy.
A teraz marsz do czytania Dietolandu!



poniedzia艂ek, 20 sierpnia 2018

Wczoraj Felicia Yap - recenzja

Wczoraj Felicia Yap - recenzja

Jak my艣licie, co jest najwa偶niejsze w rozwi膮zaniu zagadki zwi膮zanej z morderstwem? Jednym z czynnik贸w jest na pewno ludzka pami臋膰, czyli to, co zapami臋tali 艣wiadkowie, obserwatorzy. A co je艣li nasi 艣wiadkowie pami臋taj膮 tylko to, co zdarzy艂o si臋 wczoraj, a tylko wybrani to, co zdarzy艂o si臋 wczoraj i przedwczoraj. No w艂a艣nie, a je艣li denata znaleziono po trzech dniach, jak rozwik艂a膰 zagadk臋, jak dowiedzie膰 si臋 kto zabi艂? Kiedy morderca te偶 nie pami臋ta, co zrobi艂, bo jego pami臋膰 kr贸tkotrwa艂a nie istnieje.





Szok prawda? Taka w艂a艣nie fabu艂臋 wymy艣li艂a sobie Felicja Yap. Mamy tu dwa typy ludzi monosi – czyli ci, kt贸rzy pami臋taj膮, co zdarzy艂o si臋 wczoraj i duosi, czyli ich pami臋膰 obejmuje dwa dni wstecz. W Tm w艂a艣nie spo艂ecze艅stwie ambitny nadkomisarz b臋dzie musia艂 odnale藕膰 morderc臋 wytopionej z rzeki dziewczyny. Trop wiedzie do pewnego pisarza Marka, kt贸ry jest duosem i jego 偶ony Claire – monowski. Takie ma艂偶e艅stwa w zasadzie nie s膮 normalne, bo nie s膮 zawierane, jednak tu mam do czynienia z takim w艂a艣nie zwi膮zkiem. Nasi bohaterowie prowadz膮 tzw. dzienniki, w kt贸rych zapisuj膮 wszystko, co wed艂ug nich wa偶nego wydarzy艂o si臋 danego dnia, p贸藕niej, kiedy chc膮 co艣 sprawdzi膰, otwieraj膮 dany dzie艅 i ju偶 wszystko wiadomo. Czy jednak na pewno wszystko? Czy zawsze wszystko wpisujemy do swoich pami臋tnik贸w? Co odkryje Claire na temat swojego m臋偶a? Czy Nadkomisarz odnajdzie morderc臋? Czy uda si臋 odkry膰 prawd臋, skoro nasi podejrzani ma艂o pami臋taj膮 i nie wiadomo czy w swoim dzienniku wszystko dok艂adnie opisali? A mo偶e nie wszystko nam m贸wi膮?
Tyle pyta艅 i zagadek, a to tylko jedna ksi膮偶ka.
Tak to prawda, ale wiecie co, t臋 ksi膮偶k臋 mo偶na tylko chwali膰. Nie jestem fanka powie艣ci fantastycznych, a t臋 mo偶emy zdecydowanie do takich troch臋 zaliczy膰. Wiem, jest to thriller psychologiczny, ale fabu艂a jest tak niesamowicie wymy艣lona, 偶e mo偶na to zdecydowanie nazwa膰 te偶 fantastyk膮. Ksi膮偶ka napisana jest jakby widziana przez cztery osoby. Nasze ma艂偶e艅stwo, porucznika i denatk臋, kt贸rej dziennik jest przytaczany. Ka偶da z os贸b wprowadza w fabu艂臋, jakby sw贸j w艂asny punkcik, kt贸ry niekoniecznie zgadza si臋 z innymi. Czasami wi臋c mamy naprawd臋 dylemat co tak naprawd臋 si臋 tam dzia艂o. Powiem szczerze, 偶e si臋gn臋艂am po ksi膮偶k臋, z lekkimi w膮tpliwo艣ciami. Nie mia艂am poj臋cia, 偶e tak mnie, wci膮gnie. Na pocz膮tku akcja toczy si臋 powoli i lekko, jednak po chwili nabiera takiego tempa, 偶e cz艂owiek si臋 nie obejrzy, a ju偶 przeczyta艂 200 stron i ciekawy jest, co b臋dzie dalej. Bardzo przypad艂 mi do gustu klimat powie艣ci, jest taki jakby to powiedzie膰… Intryguj膮cy i tajemniczy. W zasadzie do ko艅ca powie艣ci nie wiemy, kt贸ry z bohater贸w mo偶e by膰 winny. Kiedy intryga robi si臋 ju偶 bardzo g臋sta i mamy wra偶enie, 偶e ju偶 nie ma czym oddycha膰, nadal nie wiemy, kto, bo ka偶da z postaci ma co艣 na swoim sumieniu. Uwielbiam taki zabieg, kiedy zmieniana jest perspektywa i punkt widzenia poszczeg贸lnych os贸b. Tu ten zabieg jest jeszcze bardziej wyra藕ny, bo i bohaterowie bardzo wyrazi艣ci. Tu taka czteroosobowa perspektywa okaza艂 si臋 strza艂em w dziesi膮tk臋 i bardzo uatrakcyjni艂a fabu艂臋.
„Wczoraj” to genialny krymina艂- thriller, kt贸ry polecam gor膮co. Genialnie rozwini臋ta intryga, kt贸ra nie pozwala nam na rozwik艂anie zagadki do samego ko艅ca. Tekst napisany bardzo dobrze, dlatego czyta si臋 go z wielk膮 przyjemno艣ci膮. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, genialna intryga. No powiedzcie czego chcie膰 wi臋cej od dobrego krymina艂u? No chyba niczego.
Ja polecam !!!




pi膮tek, 17 sierpnia 2018

Dziewczyna z Wenecji Martin Cruz Smith -recenzja

 Dziewczyna z Wenecji Martin Cruz Smith -recenzja
Zapowiada艂o si臋 bardzo obiecuj膮co. Pi臋kna ok艂adka bardzo przyci膮gn臋艂a, ksi膮偶ka a偶 wo艂a艂a, we藕 mnie, przeczytaj.





M艂ody W艂och Cenzo jest rybakiem, kt贸ry kocha swoj膮 prac臋 nad 偶ycie. Jego 偶ycie jest monotonne; w dzie艅 艣pi, w nocy 艂owi, od czasu do czasu odwiedza matk臋 i koleg贸w w barze.
Pewnego dnia ta rutyna zostaje zachwiana. M臋偶czyzna podczas jednego z nocnych po艂ow贸w dostrzega na morzu martw膮 dziewczyn臋. W ludzkim odruchu wyci膮ga ja na sw贸j rybacki kuter. Na jego nieszcz臋艣cie po chwili nie wiadomo sk膮d pojawia si臋 niemiecki patrol (akcja ksi膮偶ki toczy si臋 pod koniec 1945 roku). Niemieccy 偶o艂nierze jednak mimo bardzo skrz臋tnego przeszukania 艂odzi nie znajduj膮 cia艂a dziewczyny. Sam rybak tez zachodzi w g艂ow臋, gdzie ono si臋 podzia艂o. A mo偶e dziewczyna wcale nie by艂a martwa? Kim by艂a? Dlaczego p艂ywa艂a na powierzchni morza?

Pocz膮tkowo ksi膮偶ka mimo tego, 偶e nie mia艂a zawrotnych zwrot贸w akcji, nie by艂a bardzo dynamiczna, podoba艂a mi si臋.

Fabu艂a wydawa艂o si臋, b臋dzie tak skonstruowana, 偶e akcja dalej potoczy si臋 bardziej dynamicznie, mo偶e bardziej sensacyjnie. No bo wiecie tu rybak m艂ody bezbronny, w starciu z niemieckim patrolem, brutalnym i bezwzgl臋dnym. Potem to tajemnicze znikni臋cie dziewczyny, kt贸ra przecie偶 by艂a martwa. No genialny pomys艂 na 艣wietn膮 powie艣膰. Mia艂am nadziej臋, 偶e tym torem dalej potoczy si臋 akcja. Nie przepadam za ksi膮偶kami o wojnie, ale czasami lubi臋 przeczyta膰 co艣 innego. W膮tki wojenne w ksi膮偶ce te偶 przecie偶 mog膮 by膰 fajne.

Niestety tu autor poszed艂 w innym kierunku. Im daje, tym wi臋cej polityki, strategii, wojny widzianej oczami wojskowego, stratega. Tu wed艂ug mnie zaczyna si臋 bardziej m臋ski temat wojny.
Zaczynaj膮c lektur臋 tej powie艣ci, mia艂am co do niej wielkie oczekiwania, bo zapowiada艂a si臋 naprawd臋 super. Niestety dalsze dzieje Cenzo jako艣 mi si臋 nie podoba艂y. Zako艅czenie tez niestety nie spe艂ni艂o moich oczekiwa艅.

Jest to spowodowane zapewne tym, 偶e ja bardziej nastawi艂am si臋 na powie艣膰 obyczajow膮 o wojnie, mi艂o艣ci, przezwyci臋偶aniu trudno艣ci. A to raczej nie by艂o to.

Nie chcia艂bym jednak od razu skre艣la膰 ksi膮偶ki, bo mo偶e jednak Wam przypadnie do gustu..



wtorek, 14 sierpnia 2018

W blasku nocy Trish Cook - recenzja

W blasku nocy Trish Cook - recenzja

Mo偶e si臋 okaza膰, 偶e ju偶 kiedy艣 s艂yszeli艣cie o tej ksi膮偶ce, co艣 wam m贸wi ten tytu艂. Tak mo偶e si臋 zdarzy膰, dlatego, 偶e na podstawie ksi膮偶ki powsta艂 film. Ja filmu nie znam, ale mo偶e i dobrze, bo wol臋 najpierw przeczyta膰 ksi膮偶k臋.




Tak jak si臋 spodziewa艂am „W blasku nocy”, to przepi臋kna opowie艣膰 o dziewczynie, kt贸ra ma marzenia, takie zwyk艂e prozaiczne i nierealne niestety.
Dlaczego nierealne skor膮 s膮 takie banalne, a no dlatego, 偶e Kate to m艂oda dziewczyna, kt贸ra zosta艂a naznaczona przez los chorob膮 genetyczn膮. Jest to wredna i podst臋pna choroba, bo niby nic si臋 nie dzieje, dop贸ki, nie masz styczno艣ci z promieniami s艂onecznymi. Kiedy jednak okazuje si臋, 偶e s膮 one zab贸jcze, mamy problem. Jak funkcjonowa膰 i nie nara偶a膰 swojego zdrowia, kiedy 艣wiat艂o s艂oneczne jest dla nas 艣miertelne? No w艂a艣nie? Jak chodzi膰 na zakupy, do szko艂y? Na randki, na spacery? Nie zdajemy sobie sprawy, jaki to problem i jak skomplikowane staje si臋 nasze 偶ycie.
Katie jednak radzi sobie jako艣 z tym problemem. 艢pi w dzie艅, uczy si臋 w nocy w domu – jej ojciec j膮 uczy. Ma ona te偶 przyjaci贸艂k臋 Morgan, kt贸ra jest niezast膮piona i bardzo mi si臋 podoba艂o jej post臋powanie i to jak traktowa艂a swoj膮 najlepsz膮 przyjaci贸艂k臋.
Jest jeszcze jedno – Katie uwielbia 艣piewa膰 i gra膰 na gitarze, pisze piosenki, potem gra je na stacji kolejowej oczywi艣cie wieczorami), jest to jej jedyna rozrywka.
Pewnego wieczoru, kiedy dziewczyna przygrywa na peronie, spotyka ch艂opaka, Charlie, bo tak ma imi臋, to jej cicha mi艂o艣膰. Jest jej s膮siadem, a ona podgl膮da艂a go przez okno, jak szed艂 na trening, do szko艂y itp.
A tu taki fart on, na peronie, wtedy kiedy ona gra. M艂odzi ludzie od razu przypadaj膮 sobie do gustu. Zaczynaj膮 si臋 spotyka膰, po pewnych perypetiach, troch臋 zabawnych, ale w ko艅cu udaje si臋 ich zeswata膰. M艂odzi pr贸buj膮 wykorzysta膰 chwile dane im przez los. Dzi臋ki tym chwilom Katie ma szanse poczu膰 si臋 jak normalna dziewczyna. Mo偶e dlatego nie od razu zdradza ch艂opakowi sw贸j sekret. Czy jednak prawda wyjdzie na jaw? W jakich okoliczno艣ciach to b臋dzie mia艂o miejsce? Tego oczywi艣cie nie zdradz臋, bo zepsuj臋 Wam ca艂膮 frajd臋 z czytania.
Dla mnie przepi臋kna ksi膮偶ka dla m艂odzie偶y o mi艂o艣ci tej pierwszej i o prawdziwej przyja藕nie tej najprawdziwszej, gdzie na t臋 osob臋 mo偶emy zawsze liczy膰. Ksi膮偶ka zaraza we wrze艣niu l膮duje na p贸艂ce w bibliotece, ju偶 nawet wiem kt贸ra moja czytelniczka dostanie j膮 jako pierwsza.
Jest to powie艣膰 przepe艂niona emocjami, uczuciami, ale tymi prawdziwymi, szczerymi. To r贸wnie偶 opowie艣膰 o tym, 偶e trzeba akceptowa膰, to co daje nam los, swoje s艂abo艣ci i choroby. Wa偶na jest wiara w spe艂nione marzenia, mi艂o艣膰 cho膰by mia艂a trwa膰 kilka dni, mi艂o艣膰 rodzica, cho膰 wiadomo, 偶e to, co nieuniknione, nast膮pi.
Ksi膮偶k臋 czyta si臋 z 艂ezk膮 w oku, ale nie brakuje tu te偶 zabawnych sytuacji. Autorka gra na naszych emocjach, ale to powoduje, 偶e zaczynamy si臋 zastanawia膰, nad tym, co my mamy, o co musimy zabiega膰 w swoim 偶yciu. Jak wa偶ne jest to, 偶eby bra膰, co daj膮 i wykorzysta膰 to jak najlepiej.





niedziela, 12 sierpnia 2018

Na polanie wisielc贸w Robert Dugoni - recenzja

Na polanie wisielc贸w Robert Dugoni - recenzja

Banalny pocz膮tek. M臋偶czyzna zastrzelony, przez w艂asn膮 偶on臋. Przynajmniej tak twierdzi sama zainteresowana. Wydawa膰 by si臋 mog艂o, 偶e sprawa rozwi膮zana, od razu na pocz膮tku ksi膮偶ki. No nie przecie偶 to nierealne. I tu macie racj臋. Po czasie bowiem wychodz膮 kwestie, kt贸re ju偶 nie s膮 w oczywisty spos贸b tak jednoznaczne co do mordercy.





艢ledztwo wydaje si臋 jednak bardzo proste i mamy wra偶enie, 偶e szybko si臋 rozwi膮偶e.
I tu wchodzi do gry kolejny gracz. Tracy – g艂贸wna bohaterka, policjantka – zostaje poproszona przez kole偶ank臋 ze studi贸w, o przywr贸cenie i sprawdzenie pewnej sprawy, kt贸r膮 prowadzi艂 czterdzie艣ci lat temu jej zmar艂y niedawno ojciec. Sprawa dotyczy艂a m艂odej Indianki, kt贸ra rzekomo pope艂ni艂a samob贸jstwo. Prowadz膮cy 艣ledztwo policjant ma jednak co do tego w膮tpliwo艣ci. Czy Tracy uda si臋 rozwik艂a膰 zagadk臋? Czy dziewczyna faktycznie pope艂ni艂a samob贸jstwo?
Podoba艂 mi si臋 zabieg z dwiema sprawami kryminalnymi. Super by艂o r贸wnie偶 to, 偶e autor wprowadza dwie ramy czasowe. 艢ledztwo Tracy i 艣ledztwo Buzza. Wida膰 tu 艣wietnie jak bardzo posun臋艂a si臋 technika w prowadzeniu policyjnego 艣ledztwa. Jaki post臋p mamy w sprawdzaniu dowod贸w. Niestety nie mo偶na by艂o wykorzysta膰 tu wszystkich sztuczek policyjnych, ale i tak jest widoczny ogromny progres w pracy policji.
Powiem szczerze, 偶e bardzo wci膮gn臋艂a mnie ta zagadka sprzed lat. Ciekawa by艂am bardzo, czy naszej bohaterce uda si臋 j膮 rozwi膮za膰.
Zastanawia艂am si臋 tylko, po co autor wymy艣li艂 to morderstwo m臋偶a, kt贸re mamy na pocz膮tku. Jako艣 nie by艂o ona tu dla mnie potrzebne. Troch臋 zawiod艂o mnie r贸wnie偶 zako艅czenie tej historii, po genialnie poprowadzonej intrydze, kt贸ra bardzo profesjonalnie oddala nas od rozwi膮zania zagadki, po ciekawej i wci膮gaj膮cej fabule zako艅czenie rzek艂abym 艣rednie. Dobrze, 偶e ca艂a powie艣膰 jest napisana bardzo dobrze, bo mo偶emy przymkn膮膰 oko na to zako艅czenie. Nie pomy艣lcie sobie oczywi艣cie, 偶e zako艅czenie jest zupe艂nie do d… Nie tego nie powiedzia艂am. Tylko wiecie, jak si臋 czyta z wypiekami na twarzy, cz艂owiek nie mo偶e si臋 oderwa膰, rodzina nie ma obiadu, bo ciekawe co b臋dzie dalej. To chcia艂oby si臋, 偶eby zako艅czenie wbi艂o w fotel, a nie tylko tak troch臋 nas zaskoczy艂o.
Jest to jedna z cz臋艣ci przyg贸d detektyw Tracy, jednak mo偶ecie j膮 bez obaw czyta膰 bez znajomo艣ci poprzednich cz臋艣ci.
Kolejny dobrze napisany krymina艂, kt贸ry warto przeczyta膰.






pi膮tek, 10 sierpnia 2018

Ogr贸d Zuzanny. Tom 2. Odwa偶 si臋 kocha膰 - Bednarek Justyna, Kaczanowska Jagna -recenzja

Ogr贸d Zuzanny. Tom 2. Odwa偶 si臋 kocha膰 - Bednarek Justyna, Kaczanowska Jagna  -recenzja
Po przeczytaniu pierwszego tomu 偶a艂owa艂am bardzo, 偶e to ju偶 koniec. Na szcz臋艣cie dotar艂 do mnie w ko艅cu drugi tom ksi膮偶ki „Ogr贸d Zuzanny”.





Ponownie przenosimy si臋 do urokliwej miejscowo艣ci Starej Le艣nej, w kt贸rej przeplataj膮 si臋 losy bardzo wyrazistych, barwnych postaci. Spotykamy si臋 wra偶liw膮 nestork臋 rodu jak Cecylia, troch臋 szalonego ekologa Jacka, proboszcza, kt贸ry przewodzi motocyklistom, subtelnego cukiernika?
Opr贸cz kontynuacji w膮tku obyczajowego rodziny pa艅 Czaplic akcj臋 wzbogacono o tre艣ci sensacyjne. Przyjazne relacje mieszka艅c贸w miasteczka zak艂贸ca 艣mier膰 jednego z nich. Wszystko wskazuje na morderstwo. Do wyja艣nienia niejasnych okoliczno艣ci zwi膮zanych z zagadkow膮 艣mierci膮, anga偶uje si臋 nie tylko policja, ale i wi臋kszo艣膰 bohater贸w.
Poza histori膮 kryminaln膮 poznajemy bli偶ej losy Wioletty Migas – przyjaci贸艂ki Zuzanny. Autorki zdecydowa艂y si臋 przybli偶y膰 jej przesz艂o艣膰, zmagania ze wspomnieniami dziecka z rodziny dotkni臋tej alkoholizmem oraz walk臋 o zmian臋 losu. Gdy ko艅cz膮 si臋 karty ksi膮偶ki, pozostaje niedosyt. Nasuwa si臋 my艣l o trzecim tomie, w kt贸rym akcja skupi si臋 na trzeciej z przyjaci贸艂ek – Kazi Leszczy艅skiej i jej rodziny.
W powie艣ci nie brakuje wzruszaj膮cych historii o samotno艣ci, przyja藕ni i poszukiwaniu mi艂o艣ci. Atutem mo偶e by膰 feria kolor贸w za spraw膮 nazw r贸偶nych gatunk贸w kwiat贸w oraz symboliki i wymowy ro艣lin. J臋zyk prosty, komunikatywny wnosi spor膮 dawk臋 humoru s艂ownego. Do tego wartka akcja i dynamiczne dialogi sprawiaj膮, 偶e ksi膮偶k臋 czyta si臋 szybko, z prawdziw膮 przyjemno艣ci膮. To doskona艂a lektura na czas relaksu.




艣roda, 8 sierpnia 2018

Tylko tw贸j Vi Keeland - recenzja

Tylko tw贸j Vi Keeland - recenzja

Wakacyjny romans, ciep艂o, s艂o艅ce, przystojniak… Je艣li lubicie takie historie, zaraz Wam o jednej opowiem.



Sydney pi臋kna, m艂oda, utalentowana, jest w艂a艣nie na Hawajach. Nie jest to jej wakacyjny wyjazd, a jej podr贸偶 po艣lubna, na kt贸r膮 pojecha艂a z kole偶ank膮 Sienn膮. Dlaczego – zapytacie z przyjaci贸艂k膮 – no w艂a艣nie dlaczego? Bo jej narzeczony okaza艂 si臋 dupkiem, kt贸ry zdradzi艂 j膮 ze swoj膮 sekretark膮. A 偶e podr贸偶 by艂a ju偶 op艂acona wiec szkoda by by艂o, 偶eby si臋 zmarnowa艂a.
Sienna – jako dobra przyjaci贸艂ka- radzi, 偶eby Sydney znalaz艂a sobie na czas sp臋dzony na Hawajach, jakiego艣 przystojniaka, kt贸ry pozwoli jej zapomnie膰, o tym co j膮 spotka艂o. Traf chcia艂, 偶e dziewczyny pierwszego dnia spotykaj膮 grup臋 facet贸w, kt贸rzy przyjechali na wiecz贸r kawalerski kolegi. W艣r贸d nich jest Jack, kt贸ry wpada w oko naszej bohaterce. Jak si臋 domy艣lacie zapewne ona jemu te偶 si臋 bardzo podoba, od razu przykuwaj膮c jego uwag臋.
Czy jednak taki letni romans ma racj臋 bytu? Czy uda si臋 naszej bohaterce zapomnie膰? A mo偶e jeszcze gorzej, zakocha si臋 znowu?

Bardzo podoba艂 mi si臋 zamys艂 autorki, 偶e nasza para mo偶e zada膰 sobie tylko 10 pyta艅 na, kt贸re osoba pytana musi szczerze odpowiedzie膰. Wiadomo zatem, 偶e zbyt du偶o nie b臋d膮 o sobie wiedzie膰. I tu jest w艂a艣nie ma艂y dreszczyk emocji, bo wiedz膮 oni o sobie naprawd臋 bardzo ma艂o. Co dodatkowo intryguje i podsyca czytelnika. Postacie s膮 do艣膰 fajnie wykreowane, daj膮 si臋 lubi膰 od samego pocz膮tku do ko艅ca.
Ksi膮偶ka pisana niezbyt skomplikowanym j臋zykiem, co pozwala nam na szybkie czytanie. Czyta si臋 ja b艂yskawicznie,   jeden g贸ra dwa wieczory. Lekka, 艂atwa i bardzo przyjemna lektura wakacyjna. Ja polubi艂a si臋 z ni膮 od samego pocz膮tku, lubi臋 takie ma艂o skomplikowane ksi膮偶ki podczas urlopu, kt贸re odpr臋偶aj膮 i pozytywnie nastrajaj膮.
Wiadomo, 偶e fabu艂a nie jest jaka艣 mega odkrywcza i zaskakuj膮ca, nie jest to przecie偶 tego rodzaju lektura. Tu mo偶emy odpocz膮膰, delektowa膰 si臋 opisami pi臋knej przyrody, pogody, tak偶e opisami (nawet do艣膰 艂agodnymi) scen mi艂osnych.

Je艣li wyruszacie w艂a艣nie na urlop i potrzebujecie czego艣 przyjemnego do czytania, proponuj臋 wrzuci膰 do walizki „Tylko Ty” i mi艂o sp臋dzi膰 czas z Sydney i Jack’iem.

wtorek, 7 sierpnia 2018

Randka z homo sapiens Penny Reid - recenzja

 Randka z homo sapiens Penny Reid - recenzja

Lubicie zakr臋cone ksi膮偶ki o mi艂o艣ci, gdzie g艂贸wna bohaterka to troch臋 szalona, ale r贸wnie偶 romantyczna kobieta.

Okazuje si臋, jak zwykle, 偶e nieszcz臋艣cia chodz膮 parami, tak te偶 si臋 sta艂o z nasz膮 bohaterk膮. Nie do艣膰, 偶e przy艂apuje swojego ukochanego na zdradzie, l膮duje na ulicy, bo oczywi艣cie opuszcza wsp贸lnie zamieszkiwany dom, to jeszcze do tego wszystkiego zostaje zwolniona z pracy. Hmm to mo偶e jednak nieszcz臋艣cia chodz膮 tr贸jkami…
Tego samego dnia jednak Janie poznaje Pana Ciacho, kt贸ry wydaje si臋 idealnym m臋偶czyzn膮. Nie przeszkadzaj膮 mu jej rude w艂osy i lekkie kr膮g艂o艣ci. Czy jednak taki idealny facet, kt贸ry z randki na rank臋 utwierdzaj膮 ja w przekonaniu, 偶e jest super, istnieje?



No w艂a艣nie? Nasz Quinn posiada r贸wnie偶 ten ma艂y minusik w postaci pewnej tajemnicy. Tajemnic臋 ow膮 chce oczywi艣cie wyjawi膰 naszej bohaterce, ale tej buzia si臋 nie zamyka. Czy nasz Pan Ciacho wyjawi swoje tajemnice? A mo偶e jednak zdecyduje, 偶e jednak nie?
Randka w ciemno to bardzo zabawna lektura. Jest to niewinny romans biurowy, a jednak wci膮ga bez reszty. G艂贸wna bohaterka zara偶a nas swoim optymizmem i u艣miechem. Jej podej艣cie do 偶ycia, komiczne sytuacje, bezb艂臋dne dialogi nastrajaj膮 czytelnika bardzo pozytywnie. Lubi臋 ksi膮偶ki, kt贸re pozwalaj膮 nam si臋 u艣miechn膮膰, pomy艣le膰 jakie 偶ycie jest fajne. W 艣wiecie gdzie zasypywani jeste艣my w zasadzie tylko z艂ymi wiadomo艣ciami (nie ogl膮dam wiadomo艣ci, bo tam nie ma nic dobrego, nie czytam portali, bo tam wszyscy narzekaj膮, zazdroszcz膮 innym, albo kogo艣 oczerniaj膮. Jak komu艣 powinie si臋 noga, jest fajnie, komu艣 si臋 co艣 nie uda艂o- super jest artyku艂. Masakra), taka pozytywna energia jest jak najbardziej potrzebna i ja jestem jak najbardziej na tak.
Czy Quinnowi uda si臋 przekona膰 nasz膮 zakr臋con膮 Janie do siebie? Czy ona uwierzy w jego dobre ch臋ci i zamiary?
No c贸偶, o tym przekonacie si臋 ju偶 po przeczytaniu ksi膮偶ki.
„Randka z homo sapiens” to ksi膮偶ka nie tylko o mi艂o艣ci, to r贸wnie偶 ksi膮偶ka o sile przyja藕ni. Autorka pokazuje nam, jak wa偶na jest dla nas przyja藕艅, a cotygodniowe narady dziewczyn, przy dzierganiowych spotkaniach bardzo mnie uj臋艂y, tym bardziej, 偶e sama lubi臋 robi膰 na drutach i szyde艂ku.
Autorka 艣wietnie wykreowa艂a swoje postacie, a jej lekko艣膰 pisania pozwala nam na bardzo przyjemne sp臋dzenie czasu w ich towarzystwie. Je艣li zatem lubisz lekkie szale艅stwo, dobr膮 zabaw臋 i 艣miech musisz si臋gn膮膰 po Randk臋.

niedziela, 5 sierpnia 2018

Zamie艅 chemi臋 na energi臋. Zdrowie i si艂a na wynos Julita Bator

Zamie艅 chemi臋 na energi臋. Zdrowie i si艂a na wynos Julita Bator

„Zamie艅 chemi臋 na energi臋” Julity Bator to idealna ksi膮偶ka dla tych, kt贸rzy ceni膮 sobie dobre i zdrowe jedzenie ponad wszystko. Autorka bestsellerowej ksi膮偶ki „zamie艅 chemie na jedzenie”, w kt贸rej pokazuje nam jak 艂atwo i niedrogo zamieni膰 chemi臋 na zdrowe jedzenie, kt贸re pozwala nam si臋 czu膰 dobrze i zdrowo.

W publikacji, kt贸ra mia艂a swoj膮 premier臋 wczoraj, znajdziemy tu moc przepis贸w na zdrowe przek膮ski, kt贸re zwieraj膮 wysokiej zawarto艣ci bia艂ko, b艂onnik oraz w臋glowodany z艂o偶one.



Zalet膮 tych przepis贸w jest to, 偶e s膮 bardzo szybkie w przygotowaniu (nadaj膮 si臋 wiec idealnie dla zapracowanych), maj膮 niski indeks glikemiczny, s膮 tanie zdrowe i nie zawieraj膮 konserwant贸w.
Zainteresowa艂y mnie r贸wnie偶 przepisy, kt贸re wed艂ug mnie idealnie nadadz膮 si臋 jako danie obiadowe. Oczywi艣cie dodamy do nich jakie艣 ziemniaczki czy warzywa i obiad jak znalaz艂. Bardzo mnie zainteresowa艂y kotleciki z ciecierzycy, tarta z porem i szpinakiem czy pieczarki zapiekane z humusem.

Poniewa偶 moja c贸rka nie jada mi臋sa, ja staram si臋 je ogranicza膰 do minimum, przepisy bezmi臋sne s膮 dla mnie tym bardziej interesuj膮ce. M贸j syn, kt贸ry niestety musi pilnowa膰 diety (w艂a艣nie schud艂 10 kg) zapewne b臋dzie pr贸bowa艂 robi膰 s艂odkie przek膮ski, kt贸re oczywi艣cie w ma艂ych ilo艣ciach mo偶na jak najbardziej je艣膰. Ju偶 tylko miesi膮c wakacji, wi臋c wszystkie przek膮ski b臋d膮 na wag臋 z艂ota jako drugie 艣niadanie.
Podoba mi si臋 r贸wnie偶 format wydania, ksi膮偶ka nie jest zbyt du偶a, lekka, idealnie nadaje si臋 do po艂o偶enia w kuchni na stole, 偶eby zerka膰 na dany przepis.

My艣l臋, 偶e ksi膮偶ka b臋dzie idealn膮 inspiracj膮 dla os贸b, kt贸re ceni膮 sobie zdrowy styl, oraz czas na przygotowanie zdrowego posi艂ku. Jak wiadomo, cz臋sto te zdrowe posi艂ki wymagaj膮 jaki艣 specjalnych przygotowa艅, drogich produkt贸w, czy innych rzeczy, kt贸rych nie mo偶na dosta膰 w osiedlowym sklepiku. Tu ten problem mamy z g艂owy. Przepisy s膮 艂atwe, szybkie w przygotowaniu i my艣l臋, 偶e wi臋kszo艣膰 sk艂adnik贸w znajdziemy w zwyk艂ym osiedlowym sklepiku.







czwartek, 2 sierpnia 2018

Apartament w Pary偶u Guillaume Musso -recenzja

 Apartament w Pary偶u Guillaume Musso -recenzja

Jak zapewne zd膮偶yli艣cie si臋 ju偶 zorientowa膰, uwielbiam ksi膮偶ki G.Musso. Przeczyta艂am wszystkie jego ksi膮偶ki i ci膮gle mi ma艂o. Kocham jego styl pisania, emocje, kt贸re zawsze towarzysz膮 lekturze, pi臋kny j臋zyk, super dialogi. Autor po ostatnim do艣膰 wartkim kryminale wraca chyba troch臋 do swoich klimat贸w. Co prawda to te偶 swego rodzaju krymina艂, ale mamy tu jakby wi臋cej emocji, wi臋cej spokojnej akcji z lekk膮 nutk膮 krymina艂u. Akcja powie艣ci toczy si臋 w Pary偶u, czytam j膮 tym ch臋tniej, 偶e bardzo chcia艂bym kiedy艣 zobaczy膰 to miasto. Mam nadziej臋, 偶e mo偶e kiedy艣 si臋 uda. No i znowu zaczynam… marzenia, marzeniami, ale czas wraca膰 do ksi膮偶ki.



G艂贸wnymi bohaterami s膮 Madeline Greene – by艂a policjantka, kt贸ra, poszukuje w Pary偶u r贸wnowagi i spokoju i  Gaspard Coutances – s艂awny dramatopisarz, kt贸ry w Pary偶u ma napisa膰 swoj膮 najnowsz膮 sztuk臋. Madeleine wynajmuje w Pary偶u mieszkanie, jest ono po艂o偶one w cichym i spokojnym zak膮tku, tu kobieta chce odpocz膮膰 po traumatycznych wydarzeniach w swoim 偶yciu. Nie wiadomo dlaczego w tym samym czasie wynaj臋to dom r贸wnie偶 znanemu pisarzowi. Ma on niestety bardzo kiepski charakter i lubi wysokoprocentowe trunki. To niestety nie sprzyja spokojowi i wypoczynkowi. Okazuje si臋, 偶e dom, w kt贸rym mieli odpocz膮膰, ma swoje tajemnice. Jest to miejsce, w kt贸rym mieszka艂 i tworzy艂 s艂ynny malarz Sean Lorenz. Okazuje si臋, 偶e nie wiadomo jak i gdzie zagin臋艂y jego trzy ostatnie obrazy. Jak si臋 zapewne domy艣lacie, nasza dw贸jka zostanie wmanewrowana w ich odnalezienie. Mieszkanie jest pe艂ne pozostawionych przez artyst臋 rzeczy, jego perfumy, ubrania znajduj膮 si臋 w ka偶dej szafie. Niew膮tpliwie staje si臋 on bardzo bliski naszym bohaterom, kim艣, kto mo偶e zmie膰 ich dotychczasowe 偶ycie?

Powiem szczerze, 偶e jako zagorza艂膮 fank臋 ksi膮偶ek Musso ta troch臋 mnie zaskoczy艂a. Wszystkie jego powie艣ci maj膮 do艣膰 intensywn膮 fabu艂臋, tak ta jest przesi膮kni臋ta wr臋cz spokojem, sztuk膮, kultur膮. Wida膰 tu jak autor delektuje si臋 sztuk膮, Pary偶em, filozofi膮. Ksi膮偶ka jest ujmuj膮ca i mega wci膮ga. Akcja jest  porywaj膮ca,  ma w sobie to co艣, co nie pozwala nam si臋 oderwa膰 od niej cho膰by na chwil臋. Wraz z bohaterami lekko i p艂ynnie przechodzimy do kolejnego etapu ich poszukiwa艅. My艣l臋, 偶e zar贸wno wielbiciele Musso, jak i nowi czytelnicy b臋d膮 zachwyceni ksi膮偶k膮. Po艂膮czenie krymina艂u ze sztuk膮 i kultura to by艂 strza艂 w dziesi膮tk臋. Mamy tu tyle smaku, tyle pi臋kna, 偶e czytanie to ogromna przyjemno艣膰.

Polecam bardzo serdecznie.