środa, 17 października 2018

Szczęście za horyzontem Krystyna Mirek - recenzja

Po ostatniej dawce thrillerów miałam ochotę na cos lżejszego i bardziej kobiecego. Sięgnęłam po książkę, którą otrzymałam od wydawnictwa Edipress Książki. Jest to zresztą książka Krystyny Mirek, autorki, którą cenie za bardzo dobrze napisane powieści obyczajowe.



Ciężarna Justyna wraca z imprezy u koleżanek, na której wypiła dwa kieliszki wina. Możecie się oczywiście domyśleć, że życie nie potoczy się dla Justyny tak, jakby ta sobie tego życzyła. Po tragicznym wydarzeniu kobieta nie może się dogadać ze swoim partnerem. Rozstaja się. Justyna postanawia zacząć życie od nowa. Wyjeżdża do babci, los jednak jak zwykle ma swoje plany…

Jan ojciec trójki dzieci, któremu życie nie szczędzi przykrości. Mężczyzna stara się jak może, ale wiadomo, nie zawsze udaje mu się ogarnąć wszystkie obowiązki.

Dzieci pomagają, jak tylko potrafią, Wiktor najstarszy syn przejął część obowiązków, stara się pomagać ojcu, niestety robi to kosztem nauki.

Pewnego dni do ich drzwi puka Justyna…

Dlaczego tam się znalazła? Jaka była przyczyna jej decyzji? Jaki jest skutek ? Tego oczywiście nie zdradzę, bo cała przyjemność z czytania uleci, a tego przecież nie chcemy.

Jedno jest pewne, kiedy sami odczuwamy smutek, powinniśmy się zwrócić do innego człowieka, czasami mały gest przywraca ludziom wiarę w to, że wszystko będzie dobrze.

Myślę, że fabuła, jaką wymyśliła Krystyna Mirek, części z nas otworzy mocno oczy. Zorientujemy się, że malutki gest z naszej strony dla innego człowieka Może okazać się bardzo, bardzo ważny.

Polecam!!!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger