niedziela, 27 stycznia 2019

To, czego potrzebuję J. Daniels - recenzja

Romanse to  takie powieści, po które sięgam  od czasu do czasu sięgam.
Lubię odpocząć od thrillerów, właśnie czytając jakiś romans czy erotyk. Zastanawiam się właściwie, do jakiego gatunku zaliczyć książkę „To, czego potrzebuję”.
Może najpierw w kilku słowach przybliżę fabułę.
Tennyson to młoda dziewczyna, która zostaje zaproszona na ślub swojego brata, bez swojego obecnego partnera. Jej brat Reed nie przepada za nim, był jego szefem i zwolnił go z pracy, w ogóle sytuacja jest dziwna.








Riley ma wyrzuty sumienia, myśli, że całą ta sytuacja to jej wino, jednak okazuje się, że to Richard jej chłopak zawala sprawę. Zaczęło się od tego, że traci pracę u jej barta, potem dochodzi do tego alkohol, narkotyki. Mężczyzna wyżywa się na dziewczynie, wpędzając ją w poczucie winy. Dlatego między innymi kobieta zostaje zaproszona sama na ślub brata. Ten nie chce widzieć jej partnera. Początkowo nie podoba się jej to wcale, jednak po kłótni z wyzwiskami, kończy związek i postanawia iść sama na ślub. Przeddzień uroczystości poznaje CJ Tulle’ego, który jest przyjacielem jej brata. Po nocnej imprezie spędzają razem upojną noc. Pojawia się między nimi nić porozumienia, a może coś więcej? Kiedy dziewczyna wraca do domu jej „były chłopak” twierdzi, że wcale ze sobą nie zerwali, dziewczyna zgadza się dać mu kolejną szansę. Tu pojawia się problem. Po pierwsze Richard nie bardzo chce się zmienić, CJ wysyła kuszące smsy, bo zależy mu na Riley. Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Czy przyjaźń wystarczy CJ i Riley?
„To, czego potrzebuję” jest bardzo dobrym romansem. Na początku, kiedy autorka spiknęła tych dwoje od razu w łóżku, trochę się bałam co będzie dalej, myśląc, że będzie to kolejny przykład książki, gdzie najważniejsze są łóżkowe ekscesy. Jednak okazało się, że to tylko taki falstart był i dalej sytuacja potoczyła się zgoła w innym kierunku. Fabuła pozwala na to, żeby książkę czytało się bardzo fajnie. Zwroty akcji, dynamizm nie pozwala nam się nudzić.
Jest idealna książka, jeśli zależy ci na przeczytaniu czegoś łatwego i przyjemnego. Dla mnie była idealną odskocznią od codziennych obowiązków. Zrobiłam sobie taką lajtową sobotę z książką. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger