wtorek, 26 lutego 2019

Kobiety z odzysku Izabella Frączyk - recenzja

"Kobiety z odzysku" to, przezabawna opowieść o przygodach trzech przyjaciółek. Każda z kobiet jest singielką. Stan ten wynika z różnych względów. Jedna jest byłą żoną bigamisty, druga jest byłą żoną maminsynka, tak ślepo zapatrzonego w matkę, że aż boli. Trzecia natomiast to wdowa, która bardzo kochała swojego męża, ale niestety, życie pisze dla niej inny scenariusz.






Jednak każda z kobiet – oczywiście nie przyznają się do tego – podświadomie pragnie miłości i szczęścia. Chętnie widziałyby u swego boku kogoś. No właśnie tylko jak go znaleźć. Jak mu zaufać, po tak różnych przejściach? Kobiety postanawiają wyjechać na urlop do Egiptu. Plany są takie, że chcą one odpocząć, nabrać sił i dystansu do dalszego funkcjonowania. Kobietom powiodło się w kwestiach zawodowych, każda z nich nieźle sobie radzi.
Jednak czy ich plany żadnych mężczyzn, tylko plaża, odpoczynek itd., będzie łatwy do zrealizowania. Ha, ha, ha tak łatwo nie będzie, nie no odpoczynek był, cisza też, ale na nudę to dziewczyny nie mogły narzekać.
Niestety nie mogę zdradzić dlaczego, bo zdradziłabym to, co najzabawniejsze. Powiem wam tylko jedno taki team jak Gośka, Zuza i Felicja to ja chyba chciałabym sama mieć pod ręką. Z nimi nie można się nudzić, bo zawsze coś niechcący się zdarzy. Bohaterki są świetnie wykreowane przez autorkę. Każda inna, każda jedyna w swoim rodzaju. Poza tym czytając, ma się wrażenie, że są bardzo realne i prawdziwe, chciałoby się, mieć takie przyjaciółki. W zasadzie wszystkie postacie są tu świetnie dopracowane, za co olbrzymi plus dla autorki.
No i największy plus to poczucie humoru. Powiem szczerze, że już dawno tak się nie uśmiałam podczas czytania. I nie był to taki śmiech półgębkiem, ale takie wiecie wybuchy śmiechu, że aż domownicy dopytywali się, co mnie tak rozśmieszyło (pomysł z trawą, popłakałam się ze śmiechu- a Wy musicie doczytać, o co chodzi- powiem tylko, że już do końca życie kosiarka będzie mi się kojarzyła z perskim dywanem).
„Kobiety z odzysku” to genialna książka, która świetnie sprawdzi się jako poprawiacz humoru. Nie porusza ona jakichś wzniosłych i trudnych tematów, ale czy zawsze musimy czytać coś poważnego i pouczającego. To lekkie czytadło, którego każda z nas od czasu do czasu potrzebuje.
Polecam !

Za egzemplarz recenzencki dziękuję  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger