czwartek, 7 lutego 2019

Podniebna pieśń Abi Elphinstone recenzja

          Jak wiadomo od zawsze, dzieci to czystość, dobro, magia. Niestety nie można przypisać tych cech dorosłym, którzy pragną władzy, bogactwa, nieśmiertelności itp.
Młody wynalazca Flint wyrusza w podróż, której celem jest uwolnienie jego matki. Ratuje Eskę, dziewczynę, która została uwięziona przez Królową Lodu, ta bowiem potrzebuje jej głosu, jest on jej niezbędny w otrzymaniu nieśmiertelności.
Króla więzi wszystkich dorosły. Dzieciaki okazują się jednak – jak zwykle zresztą- sprytniejsze i ukrywają się przed nią, planując powstanie, które ma na celu, uwolnienie ich rodziców.





             Niestety zwykłą broń w tym wypadku to zbyt mało, tu potrzebna jest magia. Ba, tylko żeby była skuteczna, trzeba w nią uwierzyć, trzeba zjednoczyć się z innymi, wspomóc Eskę w jej przedsięwzięciu. Czy podołają wyzwaniu?
To przepiękna opowieść o magii, o podejmowaniu trudnych zadań i decyzji. O uświadamianiu sobie rzeczy ważnych, które często mają wpływ na nasze życie. Książka o tym, że czasami warto dać szansę dziecku, uświadomić sobie, że nie tylko my dorośli jesteśmy najważniejsi. Może czasami warto dać się ponieść magii i przypomnieć sobie jakie to fajne.
           Fabuła książki jest dynamiczna, jej tempo nie pozwala sie nudzić. Bohaterowie mają tyle, rzeczy do wykonania, tyle zadań i trudów, które muszą pokonać, że nie ma czasu na nudę. Jest to powieść, która pokazuje dziecku, jak łatwo można zdobyć przyjaciół, ale również jak łatwo, można zrobić z kogoś wroga. Pokazane są tu takie wartości, jak miłość, przyjaźń, bezinteresowność, oddanie. Uświadamia  również, jak ważne jest dążenie do celu, pokonywanie trudności to tylko malutki kroczek do tego, żeby zdobyć cel.
Książkę czyta się szybko, napisana jest bardzo prostym, zrozumiały dla młodego czytelnika językiem. Uważam, że my dorośli, również znajdziemy tu wiele wartości, o których warto sobie przypomnieć w naszym zagonionym i zapracowanym życiu.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger