wtorek, 19 marca 2019

Olszany. Droga do domu Agnieszka Litorowicz Siegert - recenzja

Jeśli chcecie się spotkać w świecie, gdzie ludzie są dla siebie mili, uśmiechnięci, gdzie konkurencja spotyka się ze sobą na kawkę i pogaduchy, na ulicy można spotkać życzliwe osoby.
Jeśli marzy ci się taka podróż, to zapraszam do Olszan.







Olszany to magiczne miejsce, gdzie historia przeplata się z rzeczywistością. Wszyscy się tam znają, są dla siebie mili i pomocni. Jeśli zdarzy się, że ktoś kogoś niezbyt lubi, to stara się, choć go tolerować, żeby nie zakłócać idyllicznego krajobrazu.
Do miasteczka pewnego dnia przyjeżdża Julia. Julia jest dekoratorka wnętrz, ma dobra pracę, mieszka w Warszawie. Po co zatem przyjechała na prowincję?
Kobieta właśnie rozstała się z narzeczonym. Nie jest to dla niej komfortowa sytuacja, do tego dochodzi mieszkanie, które kupili wspólnie i to ona tam została. Postanawia zatem, że to wspaniałą okazją, żeby uporządkować rodzinne sprawy. Wyjeżdża do Olszan, na Pomorzu, żeby sprzedać do po dziadku, który jakimś cudem wszyscy kupcy omijają z daleko. Dlaczego tak się dzieje? Co jest nie tak z domem? Kobieta jest początkowo bardzo ostrożna i nieufna w stosunku do wszystkich mieszkańców. Jednak przyjazd okazuje się dla niej doskonałą terapią. Powoli zaczyna się otwierać i rozkwitać, życzliwość i przyjaźń, jaką otrzymuje od mieszkańców, pozwala jej na spojrzenie na swoje życie pod innym kątem. Rodzinna tajemnica tak zaczyna ją wciągać, że dziewczyna powolutku zaczyna rozumieć, czego chce i jak powinno potoczyć się jej dalsze życie. Czy Julia odnajdzie w rodzinnym domu, to, czego szuka?
Książka jest pełna przesympatycznych postaci. Ksiądz Artur, Klara, Wiktor, Stella to cudowni ludzie, których chciałoby się mieć wokół siebie. Każdy bohater ma tu swoją rolę do odegrania, każdy jest do czegoś potrzebny.
To idealna książka, żeby przenieść się w bardzo ciekawe miejsce. Przeczytałam ją przez sobotę i kawałek niedzieli ( ma ponad 440 s.), fabuła nie pozwala się nudzić, a chęć poznania dalszych losów bohaterki nie pozwala się od niej oderwać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz