środa, 24 kwietnia 2019

Piękna miłość Wioletta Sawicka -recenzja

Piękna miłość Wioletta Sawicka -recenzja
Miałam ostatnio szczęście, otrzymałam super książkę do recenzji. Urzekła m nie ona w zasadzie od pierwszej strony. Nie miałam wcześniej okazji przeczytać żadnej książki tej autorki, jednak po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji zdecydowałam, że chyba czas najwyższy zapoznać się z jej twórczością. I to było moi drodzy strzał w dziesiątkę. Bardzo piękna, mądra i przemyślana w każdym calu książka.








 Autorka doskonale manipuluje naszymi uczuciami i emocjami. Powiem szczerze, że już dawno nie zdarzyło mi się płakać przy książce. Jednak pani Wioletta postarała się tu bardzo mocno i udało jej się. Moje emocje zostały postawione na baczność. Wiele tu tych pozytywnych emocji miłości przyjaźni, ale zdarzają się również te mniej przyjemne smutek i żal. Wszystkie postacie są genialnie dopracowane, każda z nich pełni tu swoją funkcję i jest potrzebna dla dalszego rozwoju fabuły. Ta jest tak ułożona, że nie pozwala czytelnikowi na to, żeby się nudzić. Akcja jest bardzo dynamiczna i zaskakująca. Autorka dawkuje nam powoli kolejne kawałki układanki.
Kilka słów o fabule. Ona Basia i on Michał pasują do siebie jak dwie połówki pomarańczy, nie mogą bez siebie żyć. Mają wszystko poukładane, kochają się i są bardzo szczęśliwi. Ona prowadzi firmę sprzedaży nieruchomości, on jest żołnierzem.
Ich życie to bajka przepiękna i …. Czy jednak los nie postanowi im popsuć tej idylli?
Czy wszystko ułoży się po ich myśli?
Nie chciałbym za dużo zdradzać, bo każdy szczegół jest tu ważny, wszystko jest tu po coś.
Powiem tylko tak, jeśli sięgniecie po tę książkę, na pewno nie będziecie żałować. Jest to cudowna i bardzo w gruncie rzeczy mimo kilku zawirowań optymistyczna książka, którą warto przeczytać.





niedziela, 7 kwietnia 2019

Prosty układ K.A. Figaro - recenzja

Prosty układ K.A. Figaro - recenzja

Łucja studentka, właśnie szykuje się do egzaminów końcowych. Ma za sobą złe doświadczenia z mężczyznami nie jest jednak wyjaśnione jakie, a szkoda), które są powodem tego, że nie chce nawiązywać żadnych kontaktów z płcią przeciwną.


Tu jednak los jak zwykle płata jej figla i na jej drodze pojawia się Dymitr, młody, przystojny, bogaty i bardzo pewny siebie facet. Jego pewność siebie można nazwać wręcz chamstwem. Wywołuje on w Łucji bardzo sprzeczne uczucia. Z jednej strony przyciąga ją jak magnes, z drugiej strony jego gburowatość wkurza ją strasznie.
Dla niego jest ona również wyzwanie, ponieważ to pierwsza kobieta, która opiera się jego urokowi. Dziewczyna zgrywa niedostępną, jednak w środku aż się gotuje, ciało bowiem wysyła jej sprzeczne sygnały z mózgiem.
Kiedy jednak Dymitr proponuje jej układ, dziewczyna jest zupełnie zniesmaczona?
Czy dziewczyna skusi się na propozycję?
Powiem szczerze, książka jest taka zwyczajna. Bohaterowie nijacy. Łucja, która sama nie wie, czego chce, Dymitr, który ma za zadanie być skurwielem i nic poza tym. Jedyna posta, która wzbudziła moją sympatię to Marcin i Igor.
Fabuła ok, choć brakuje tu jak dla mnie „pazura”. Nie wiem, może z racji tego, że czyta, bardzo dużo romansów-erotyków jest mnie w stanie zaskoczyć. Mogę tylko powiedzieć, że przeczytałam, a to już jest duży plus, bywają bowiem erotyki, które odkładam, bo nie da się ich czytać.
Myślę, że jest to idealna książka na wakacje lub coś w rodzaju odstresowywacz, który się przeczyta, odłoży i zapomni.

środa, 3 kwietnia 2019

Ta druga Michelle Frances - recenzja

Ta druga Michelle Frances - recenzja
Nawet nie wiesz jak łatwo stracić ustabilizowane życie, pracę. Carrie to producentka filmowa, szczęśliwa żona, która jest uwielbiana przez męża, dobra praca, która jest jej pasją. Wszystko to nasza bohaterka posiada. Jednak życie nie zawsze jest łatwe, okazuje się, że kobieta jest w ciąży. 





Powiedzielibyście zaraz przecież ciąża to coś super. No tak tyle, że jeśli ta ciąża nie jest planowana, a rodzice nie bardzo chcą mieć dzieci, to zaczyna się robić nieciekawie. Całe życie wywraca się do góry nogami, wszystko jest nie tak. Kiedy Carrie odchodzi na urlop macierzyński, na jej miejsce w pracy zostaje zatrudniona Emma. Okazuje się, że dziewczyna świetnie sobie radzi, jest bardzo pracowita, ma ciekawe pomysły, jednak jest w niej coś, co nas niepokoi, kiedy okazuje się, że ma ona plan, który chce zrealizować, robi się dość nieprzyjemnie. Dziewczyna jest zdolna do wszystkiego, więc nie bardzo wiemy czego się spodziewać. Powiem szczerze, że książka wciągnęła mnie od samego początku i bardzo dobrze mi się ja czytało. Nie wiem, jednak czy umieściłabym ją w gatunku thriller. Dla mnie to raczej obyczajówka z lekkim dreszczykiem. Akcja powieści jest dość dynamiczna, choć zdarzają się momenty trochę słabsze. Bohaterowie są ciekawi i dobrze wykreowani. Podoba mi się Emma, która od samego początku jest tajemnicza i skryta. Nie wiemy tak do końca, czego możemy się po niej spodziewać. Domyślamy się jednak, że jest wytrwała i będzie dążyła do zrealizowania swoich celów.
Carrie to już kobieta, która ma ukształtowane cele, jednak nagłe macierzyństwo trochę ją przerasta. Do tego wszystkiego młoda dziewczyna, która może ja wygryźć ze stanowiska. Jednak czy na pewno Emma ma taki cel?
Zaskakujące zakończenie przemawia bardzo na plus. Ciekawa fabuła, dość dynamicznie rozwijająca się akcja, daje czytelnikowi wiele wrażeń.
Książkę czyta się bardzo dobrze. Nie polubiliśmy się z Adrianem – mąż Carrie, no ale wiecie, musi być chyba taka postać, która nie przypadnie nam do gustu. Na początku cukierkowy i grzeczny, w trakcie okazuje się, że ukrywa kilka istotnych faktów. To nielubienie wynika z faktu, że denerwują mnie tacy ludzie, jednak sama postać jest tu bardzo dobrze wykreowana i dodaje powieści wiele ciekawych zwrotów akcji.

Bardzo przyjemna lektura. Polecam.