środa, 3 kwietnia 2019

Ta druga Michelle Frances - recenzja

Nawet nie wiesz jak łatwo stracić ustabilizowane życie, pracę. Carrie to producentka filmowa, szczęśliwa żona, która jest uwielbiana przez męża, dobra praca, która jest jej pasją. Wszystko to nasza bohaterka posiada. Jednak życie nie zawsze jest łatwe, okazuje się, że kobieta jest w ciąży. 





Powiedzielibyście zaraz przecież ciąża to coś super. No tak tyle, że jeśli ta ciąża nie jest planowana, a rodzice nie bardzo chcą mieć dzieci, to zaczyna się robić nieciekawie. Całe życie wywraca się do góry nogami, wszystko jest nie tak. Kiedy Carrie odchodzi na urlop macierzyński, na jej miejsce w pracy zostaje zatrudniona Emma. Okazuje się, że dziewczyna świetnie sobie radzi, jest bardzo pracowita, ma ciekawe pomysły, jednak jest w niej coś, co nas niepokoi, kiedy okazuje się, że ma ona plan, który chce zrealizować, robi się dość nieprzyjemnie. Dziewczyna jest zdolna do wszystkiego, więc nie bardzo wiemy czego się spodziewać. Powiem szczerze, że książka wciągnęła mnie od samego początku i bardzo dobrze mi się ja czytało. Nie wiem, jednak czy umieściłabym ją w gatunku thriller. Dla mnie to raczej obyczajówka z lekkim dreszczykiem. Akcja powieści jest dość dynamiczna, choć zdarzają się momenty trochę słabsze. Bohaterowie są ciekawi i dobrze wykreowani. Podoba mi się Emma, która od samego początku jest tajemnicza i skryta. Nie wiemy tak do końca, czego możemy się po niej spodziewać. Domyślamy się jednak, że jest wytrwała i będzie dążyła do zrealizowania swoich celów.
Carrie to już kobieta, która ma ukształtowane cele, jednak nagłe macierzyństwo trochę ją przerasta. Do tego wszystkiego młoda dziewczyna, która może ja wygryźć ze stanowiska. Jednak czy na pewno Emma ma taki cel?
Zaskakujące zakończenie przemawia bardzo na plus. Ciekawa fabuła, dość dynamicznie rozwijająca się akcja, daje czytelnikowi wiele wrażeń.
Książkę czyta się bardzo dobrze. Nie polubiliśmy się z Adrianem – mąż Carrie, no ale wiecie, musi być chyba taka postać, która nie przypadnie nam do gustu. Na początku cukierkowy i grzeczny, w trakcie okazuje się, że ukrywa kilka istotnych faktów. To nielubienie wynika z faktu, że denerwują mnie tacy ludzie, jednak sama postać jest tu bardzo dobrze wykreowana i dodaje powieści wiele ciekawych zwrotów akcji.

Bardzo przyjemna lektura. Polecam.

2 komentarze:

  1. zachęcająca recenzja! na pewno sięgnę po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znakomita recenzja, piękne blog, a i książka wydaje się ciekawa :)

    pozdrawiam

    czytankanadobranoc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger