niedziela, 2 czerwca 2019

Rodzinne roszady, rodzinne perypetie "Szukając przystani", "Bezpieczny port" , Anna Karpińska - Recenzja

Moje pierwsze, ale na pewno nie ostatnie spotkanie z twórczością pani Anny Karpińskiej to seria Rodzinne roszady. Pierwsza część „Szukając przystani” to przecudna ciepła opowieść o rodzinnych chwilach. Czasami te chwile są ja w życiu cudowne a czasami bolesne. Książka jest bardzo prawdziwa i pozwala nam na ciekawą podróż przez życie rodziny Wandy.




Wanda to w zasadzie już emerytowana nauczycielka, która właśnie żegna się ze swoją ukochaną pracą. Jej mąż Ludwik jest właścicielem restauracji, która dość dobrze prosperuje, ma troje dorosłych dzieci. No właśnie dzieci to chyba największa jej zagwozdka, a właściwie to dziecko ostatnie Katarzyna. Joanna i Łukasz mają pracę, ta pierwsza męża i bardzo starają się o dzieci, Łukasz pracuje i świetnie sobie radzi. A Kaśka….? No właśnie to jest tak zwana czarna owca w rodzinie. Zawsze coś narozrabia, zadaje się nie ,z tymi osobami co trzeba i ciągle ma jakieś kłopoty.
Pierwszym kłopotem jest jej ciąża. Nikt nie wie, kto jest ojcem, bo dziewczyna zadaje się z dwoma mężczyznami. Wanda oczywiście stara się usprawiedliwiać córkę. Jednak kiedy Wanda zostaje babcią, jej córka postanawia wyjechać do Niemiec, pozostawiając swoją córeczkę pod opieką babci. Niestety los nie jest łaskawy, niespodziewana śmierć ojca a za chwilę męża Wandy zrzuca na jej barki wiele obowiązków.
Czy kobieta da sobie radę? Czy los nie postąpił zbyt pochopnie, zrzucając na nią tak wiele?
Jest to powieść, której fabuła mogłaby spokojnie zdarzyć się naprawdę. Myślę, że każdy z nas znajdzie w niej kilka takich wątków, które może mu się przytrafiły lub są mu znane.
Świetnie wykreowani bohaterowie, bardzo realni i mili.



Druga część to „Bezpieczny port” jest to kontynuacja losów Wandy i jej rodziny. Kobieta zostaje sama ze swoją 3-letnią wnuczką. Po śmierci męża prowadzi swoją małą restaurację z Wiktorem, jednak po wielu przejściach postanawiają się rozstać. Restauracja zostaje wynajęta. Przyjaciółki nie mają dla niej czasu. Rodzina ma swoje życie. Tak więc Wandzie zostaje Pola, która jest coraz bardziej absorbująca i dopytuje coraz częściej o ojca. Joasia, której udaje się urodzić bliźnięta, walczy dalej ze swoim mężem i teściową. Czy autorka pozwoli im się pogodzić?
Giga, szalona kuzynka Wandy wraca z Włoch, tam zostawiła męża, który ja zdradził, jednak szybko znajduje sobie nową miłość w Polsce. Zycie toczy się dalej. Zapytacie co z Kaśką? Ta dalej ma w nosie swoją córkę i co najlepsze znowu jest w ciąży.
Nie będę Wam za dużo pisała. Książki są cudowne, pełne ciepła, miłości i wiary w to, że życie potrafi być fajne. Miłość, rodzina to najważniejsze co mamy i musimy o to dbać, bo to jedyna rzecz, która jest dla nas niezawodna. Autorka ma bardzo dojrzały warsztaty, kiedy czytamy, o przygotowywanej pizzy przez Wiktora wierzcie mi, czujemy jej zapach i mamy ochotę jej skosztować. Cudowna powieść na czas wakacji. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Janielka czyta , Blogger