poniedziałek, 4 listopada 2019

𝕄𝕠𝕟𝕒 𝕂𝕒𝕤𝕥𝕖𝕟, ℍ𝕠𝕡𝕖 𝔸𝕘𝕒𝕚𝕟 - 𝕣𝕖𝕔𝕖𝕟𝕫𝕛𝕒

Kolejna książka Mony Kasten, poprzednie trzy części bardzo przypadły mi do gustu. Jesteście ciekawi czy ta również mi się podobała?







Fabuła:
Głowna bohaterka Everly Penn, uczęszcza na kurs pisania. Kurs jak kurs, ale wykładowca. Jak to często w życiu bywa studentka czy uczennica zakochuje się w swoim wykładowcy. Przystojny i bardzo inteligentny Nolan skradł jej serce. Czy jednak dziewczyna może poczuć się przy nim całkowicie bezpiecznie?
Kurs kreatywnego pisania to doskonała okazja do poznania swoich kursantek. Można przecież tak pokierować pracą i tak sformułować jej temat, że poznanie drugiej osoby staje się bardzo proste.
Kiedy Everly pisze swoje opowiadania, zadawane przez Nolana są one bardzo prawdziwe i szczere.
Okazuje się jednak, że wszyscy mamy tajemnice. Nawet wiecznie pomocny i zadowolony z życia Nolan coś ukrywa.
Czy uda się tym dwojgu nawiązać takie relacje, żeby sobie wzajemnie pomóc?
A może ich relacje będą się układały tak, że guzik z tego wyjdzie?
Jest to już czwarta część serii, nie musicie jednak znać poprzednich, żeby z powodzeniem czytać którykolwiek. Nie są one jakoś specjalnie ze sobą powiązane.
Mony Kasten ma bardzo fajny styl pisania, który pozwala nam na bardzo szybkie przeczytanie książki. W zasadzie to nawet nie wiemy kiedy, a tu okazuje się, że już mamy koniec książki.
Jak zwykle bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, świetnie rozbudowana fabuła sprawia, że czyta się ją bardzo dobrze. Bohaterowie dają się lubić, myślę, że to tez jest bardzo ważne podczas czytania, jeśli solidaryzujemy się z bohaterem.

Podsumowanie:
Kolejna bardzo dobrze napisana część, świetna propozycja dla młodzieży. Myślę, że to jedna z tych książek, która może zachęcić młodzież do czytania.
Polecam.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia