Pierwsza część kończy się w zaskakujący sposób, Paulina wybiega z gabinetu Igora po tym, jak mały chłopiec, który właśnie do niego wszedł od progu, biegnie do niego z okrzykiem „tata”.
No właśnie jaki tata, przecież Igor nie ma żony...chyba.






Fabuła:
Paulina, która została wystawiona na ciężką próbę, w poczuciu beznadziejności i zdrady postanawia się zdystansować do zaistniałej sytuacji. Nie docierają do niej żadne argumenty, że powinna porozmawiać, wysłuchać itd. Wyjeżdża do Karpacza. Tam poznaje Adama, mężczyznę, który przeszedł w życiu wiele. Dużo rozmawiają. Czy pobyt w Karpaczu pozwoli się Paulinie zdystansować do całej sytuacji? Czy wysłucha Igora?
Zaufaj mi jeszcze raz to dalsze losy Igora i Pauliny, które poznajemy w Zaufaj mi jeszcze raz.
Pierwsza części pochłonęła mnie bez reszty.
Druga czytała się bardzo dobrze, jednak niestety nie było to już takie wow jak za pierwszym razem. Nie powiem przyjemna lektura na zimowe wieczory pod kocykiem z herbatką imbirowa w ręku, ale... No właśnie, ale nie było to już tak porywające, jak pierwsza część. Ta była dość przewidywalna. Jak dla mnie za mało zaskakująca. Nie było tego dreszczyku emocji. Bohaterowie- już znani z pierwszej części- nie byli zaskoczeniem, fabuła bardzo spokojna. No brakowało jakiegoś pierdzielnięcia. Zakończenia, które wgniotłoby w fotel, no nie wiem.
Cała fabuła jak dla mnie zbyt statyczna. Niektóre fragmenty były dla mnie sztuczne i niepotrzebne, takie trochę naciągane.





Jednak podsumowując całość, nie jest tak źle. Książki super jako poczytajka wieczorno – zimowa.
W ogólnym rozrachunku zachęcam do przeczytania losów Pauli i Igora. Miła i przyjemna lektura.



Brak komentarzy: