Ilona Gołębiewska - Zaczekaj na miłóść - recenzja

wtorek, 28 stycznia 2020

To już moja kolejna wizyta na Podlasiu a konkretnie w pięknym dworku na Lipowym Wzgórzu. Bardzo mi się podobało, dlatego chętnie tam wracam.
Tym razem to premiera kolejnej części przygód pań Horczyńskich ich perypetii.
„Zaczekaj na miłość” to kolejna część, w której poznajemy losy Klary.




Fabuła:
Klara to wnuczka Anieli, sławnej malarki i właścicielki Lipowego Wzgórza. Kobieta jest modelką, a jednocześnie świetnie maluje, skończyła licencjat na ASP. Horczyńska pracuje w Paryżu, tam też spotyka się z  mężczyzną,  myśli, że to uczucie, które dla obojga jest ważne. Niestety, kiedy okazuje się, że to było tylko jednostronne. Kiedy życie postanawia położyć, kłody okaże się, że nie zawsze i nie wszyscy potrafią to ominąć lub przejść przez wszystko razem. Victor Modiano okaże się facetem, któremu raczej nie można zaufać. Klara postanawia zerwać kontrakt w Paryżu i wrócić do Polski. Tu z pomocą przychodzi niezawodna babcia Aniela, która przygarnia wnuczkę do dworku i przy okazji proponuje jej zajęcie, które pozwoli na zapomnienie o traumatycznych wydarzeniach.
Co wydarzy się na Lipowym Wzgórzu? Czy Klarze uda się zapomnieć o nieprzyjemnych wydarzeniach w Paryżu? A może uda się odczarować uczucie?
Niesamowita wizyta w przecudnych okolicznościach przyrody, przecudowni bohaterowie, z którymi od razu się zaprzyjaźniamy. Każda postać jest inna, jednak charakterystyczna i ciekawa. Podoba mi się, że wszystkie postacie są bardzo dopracowane i dopracowane. Bardzo ciekawie skonstruowana fabułą, pozwala na to, żeby czytelnik się nie nudził.
Akcja jest bardzo dobrze przemyślana, ciekawe zwroty akcji bardzo uatrakcyjniają treść powieści. Emocje pozwalają bardzo wczuć się w uczucia i postępowanie bohaterów.
Jest to opowieść, która udowadnia nam, że warto czekać na prawdziwe uczucie, oraz na człowieka, który będzie dla nas tym jedynym. Jak wiadomo nie od dziś, że wszystko w naszym życie dzieje się po coś. Powrót Klary pomógł jej wrócić do malowania.
Magia dworu pozwala na wyciszenie się, na policzenie się z przeszłością. Autorka ma bardzo, lekkie pióro jej powieści czyta się bardzo przyjemnie. Dla mnie jest to doskonałą odskocznią od codziennych obowiązków i przeniesienie się w piękne zakątki naszego polskiego Podlasia.
Podsumowanie:
Zaczekaj na miłość to trzecia część sagi. Bardzo przyjemna lektura, pozwalająca na chwilę wytchnienia w codziennych obowiązkach. Jeśli jeszcze nie miałaś okazji, odwiedzić kobiet z dworku to musisz jak najszybciej nadrobić. Serdecznie polecam.

1 komentarz:

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia