środa, 15 stycznia 2020

Remigiusz Mróz - Iluzjonista- recenzja

Ostatnio jakoś mi było nie po drodze z Remigiuszem Mrozem. Dawno nie sięgałam po jego książki. Jednak ostatnio moja koleżanka, zafascynowana swoim nowym odkryciem – a były nim właśnie książki Mroza wcisnęła mi w zasadzie Iluzjonistę na siłę.
No i co przepadłam? Jak myślicie?




Fabuła:
Gerard Edling, obecnie jest wykładowcą akademickim. Dziwne jest jednak to, że człowiek, który siedział w więzieniu, teraz może uczyć. Zapewne też jesteście zdziwieni. Został uniewinniony, a jego wina wykreślone i cofnięte. W Iluzjoniście mamy jednak powrót do przeszłości. Sprawa sprzed lat wraca i to z wielkim hukiem. Do niej tez musi wrócić nasz bohater, musi również zmierzyć się z nierozwiązanymi sprawami prywatnymi, z którymi chyba miał nadzieję, że już nigdy nie będzie musiał się zmierzyć.
Sama sprawa jest bardzo ekscytująca. Mamy mordercę, który nie wiadomo skąd (papiery zaginęły), zna szczegóły pewnej sprawy, zaczyna posługiwać się takimi znakami i szczegółami, które zna tylko kilka osób. Nie wiadomo teraz czy to naśladowca? A może to ten sam morderca sprzed lat?
Iluzjonista – magik zaskakuje wszystkich swoimi pomysłami. Lubi widownie i poklask, organizując pokazy online, ma to wszystko.
Mamy tu opisane wydarzenia obecne na przemian z tymi, które miały miejsce kilkanaście lat temu. Mamy też kolejne morderstwa i kolejne sztuczki magiczne. Nie wiemy jaki cel ma nasz iluzjonista, wiemy tylko, że cała sprawa jest powiązana bardzo mocno, ze sprawą sprzed lat.
Świetnie skonstruowana fabuła, która non stop sprowadza nas na manowce. Nie pozwala na rozwiązanie zagadki. Już wydawało mi się, że wiem, a jednak nie wiedziałam, kim jest Iluzjonista. Akcja jest bardzo dynamiczna, ma się wrażenie, że Remigiusz Mróz nie daje nam ani chwili wytchnienia, musimy (bo zżera nas ciekawość) brnąć dalej i dalej aż do końca, żeby znaleźć rozwiązanie.
Postacie, majstersztyk wszystkie doskonale wykreowane, bardzo charakterystyczne i realistyczne. Podoba mi się to, że bohaterem jest ktoś, kto mógłby funkcjonować w realnym świecie.



 
Podsumowanie:
To jest, to co lubię, akcja, fabuła, niepewność, dynamika.
Wow jestem pod ogromnym wrażeniem.
Cieszę się, że dałam się namówić na przeczytanie.
Zabieram się teraz za Behawiorystę.
A Wam moi drodzy życzę miłej lektury, bo mam nadzieję, że zachęciłam Was do przeczytania.


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia