„Amnezja” bardzo absorbujący tytuł, prawda? W zasadzie nie wiadomo czego, można się spodziewać. Skoro to thriller to pewnie jakieś morderstwo, tylko jak, kto i kiedy ta utrata pamięci. Bardzo intrygujące.




Fabuła:
John Brener mężczyzna po przejściach, jego matka zostaje zamordowana przez jego ojca. Ojciec popełnia samobójstwo w więzieniu, żona go zostawia, on jest alkoholikiem. 
Dużo tego.
Powieść zaczyna się w zasadzie od pierwszych stron. Nasz bohater budzi się w swoim salonie i widzi zwłoki dziewczyny, obok stoi pusta butelka po alkoholu i pistolet ojca. I zaczynają się pytania bez odpowiedzi. Kto to zrobił? Dlaczego ona tu leży? Co zrobić? Dzwonić po policję? Najgorsze jest też to, że John nie może sobie przypomnieć, co robił przez ostatnie 24 godziny. Próbuje przeanalizować całą sytuację, jednak wymyka się spod kontroli. Wszystko wskazuje na niego, jednak nie czuje, żeby miał kaca, a jego brat, który jest jego opoką, od śmierci rodziców próbuje mu udowodnić, że to paranoja. Dlaczego, ano dlatego, że Jonh wybiega z domu, a kiedy wraca, zwłok już nie ma. Co się z nimi stało? Może to faktycznie jakieś jego urojenia?
Bardzo dużo informacji prawda? Tak to wszystko musimy przeanalizować, przemyśleć, dzieje się tam o wiele więcej, ale nie chcę wam wszystkiego zdradzać, żeby nie psuć wam zabawy. Początek całej historii bardzo mnie wciągnął, potem historia zwalnia i to dość mocno i tu miałam lekkie załamanie, nawet myślałam o tym, żeby odłożyć książkę. Jednak dalsza część okazała się bardzo dobra, a te słabsze momenty miały jednak swoje zadanie i były potrzebna, żeby zrozumieć późniejsze wydarzenia. Na szczęście nie odłożyłam, przebrnęłam i potem było już tylko lepiej. Akcja znowu nabiera tempa i nie można już się od niej oderwać. Znowu czuje się ten dreszczyk emocji i ekscytacji. Zakończenie było bardzo dobrze przemyślane. Ciągłe odwracanie czasu, teraźniejszość, przeszłość daleka, przeszłość bliższa, czasami powodowało zawroty głowy oraz przymus wracania, żeby jeszcze raz przeczytać, czy dobrze zrozumiałam, czy czegoś nie przeoczyłam, no istny rollercoaster mówię wam.
Bohaterowie bardzo dopracowani, charakterystyczni. Byli tacy, których polubiłam od razu, byli tacy, z którymi się nie polubiłam.




Podsumowanie:
Bardzo ciekawa propozycja od Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Książka ma swoje mankamenty i słabsze momenty. Jednak w ogólnym rozrachunku jest super. Myślę, że warto poczuć te zawroty głowy spowodowane natłokiem działania, informacji i zawrotnym tempem. Polecam zmierzyć się z tymi emocjami, ciekawa jestem, jakie będą wasze odczucia, po przeczytaniu.

Brak komentarzy: