Ostatni tydzień był czytelniczo bardzo udany. Miałam szczęście, przeczytałam dwie super książki. „Test na miłość” okazał się totalnie idealną książką, która okazała się tak fascynująca, że czytałam ją do 3 nad ranem.



Fabuła:
My razem ze swoją babcią i córeczką mieszka w Wietnamie. Pracuje, ale niekoniecznie jest to praca jej marzeń. Pewnego dnia dostaje propozycję, trochę dziwną, dlatego nie od razu ją przyjmuje. Kobieta ma zamieszkać przez 3 miesiące z mężczyzną, którego nie zna, jej zadaniem będzie zrobić wszystko, żeby ten zgodził się z nią ożenić. Początkowo kobieta nie zgadza się na to. Jednak po powrocie do domu, namówiona przez matkę i babkę dzwoni i zgadza się na wyjazd do Stanów.
Khai, to z nim ma zamieszkać My. Dlaczego jego matka musi szukać dla niego żony. Mamy przecież dwudziesty wiek, nie robi się już takich rzeczy. Khai jednak jest inny, dla niektórych dziwny. Jego inność to autyzm, mężczyzna ma problemy z okazywaniem emocji, nie potrafi się zaangażować, związki to dla niego bardzo poważny problem.
Jego rodzina matka, brat, siostra bardzo go kochają i martwią się o jego dalsze życie. Dlatego tez matka wpada na pomysł, żeby znaleźć mu żonę. Tak to właśnie w jego domu pojawia się My- Esme. Nie jest to komfortowa sytuacja dla mężczyzny, nie umie się odnaleźć w tej zupełnie nowej dla niego sytuacji. Początkowo ten brak – podstawowych wydawałoby się – umiejętności w nawiązywaniu kontaktów, jest powodem wielu nieporozumień.
Czy uda się jednak nawiązać, choć minimalne porozumienie? Czy tych dwoje ludzi odnajdzie drogę do siebie?
 
Podsumowanie:
Cudowna, to pierwsze słowa, jakie nasuwają mi się, żeby opisać tę książkę.
Postacie są przecudnie wykreowane. Polubiłam wszystkich od pierwszego spotkania z nimi.
Książka ma ponad 400 stron, jednak ostrzegam tak trudno się od niej oderwać, że ja czytałam do 3 rano, obudziłam się rano z głową na książce, dawno już mi się to nie zdarzyło. Okazało się, że zostało mi 60 str. Przeczytałam i teraz żałuję, bo ciężko było mi się rozstać z bohaterami. Jest to piękna historia, która na pewno pozwoli się wam, choć na chwile oderwać od rzeczywistości. Wszystko tu jest bardzo subtelne i wyważone. Nie jest to na pewno kolejny romansik, w który wszystko idzie gładko. Tu tak do końca nie wiemy, czy na pewno będzie happy end, a miłość nie jest tak do końca prosta i od razu zauważalna.
Myślę, że powinniście wpisać tę książkę na pierwszym miejscu swoich list do przeczytania. Przeczytacie?


Brak komentarzy: