Wiem, wiem, że to już wszyscy czytali, ja sięgnęłam dopiero teraz. I pytam, dlaczego tak późno. Nie wiem, książka leży już od dłuższego czasu na półce, ale zawsze było coś ważniejszego, coś pilniejszego. W końcu się zmobilizowałam. Jaki jest efekt tej mobilizacji, zapraszam do dalszej części.




Fabuła:
Jest czerwiec 2007 r., Maja, otrzymuje wiadomość od swojej opiekunki, że jej Pa Salt – przybrany ojciec zmarł. Dziewczyna natychmiast kupuje bilet powrotny do domu, żeby pożegnać się i zdążyć na pogrzeb. Kiedy wraca,okazuje się, że pogrzeb już się odbył. Maja to najstarsza z sióstr, reszta kobiet ma stawić się w Altantisu w możliwie najbliższym czasie.
Kiedy wszystkie siostry są już na miejscu, każda dostaje od prawnika Pa Salata list. Maja w swoim liście znajduje dziwną płytkę oraz informację, że pochodzi ona z Brazylii. Każda z dziewcząt otrzymuje też współrzędne, które zaprowadzą je do kraju, w którym się urodziły.
Maja postanawia odwiedzić Brazylię.  Postanawia odwiedzić swój kraj ojczysty, wyrusza w podróż.
Na miejscu kobieta kontaktuje się z pisarzem Florianem Quintelesem, jego książki tłumaczyła na język francuski. Florian okazuje się bardzo pomocny. Pomaga jej zaaklimatyzować się w nowym miejscu, jego pomoc w odnalezieniu potencjalnych krewnych okazuje się niezastąpiona.
Podczas poszukiwań natrafiają na pewną kobietę, która może okazać się kluczem, do rozwiązania zagadki są listy, które kobieta otrzymuje od do przeczytania. Czy uda jej się rozwikłać zagadkę swego pochodzenia?
W powieści autorka zastosowała retrospekcję, co oczywiście bardzo mi się podobało. Lubię, kiedy akcja dzieje się, w dwóch różnych epokach, czy latach.
Mamy tu zatem Izabelę i rok 1927, listopad, Rio de Janeiro. Siedemnastoletnia Bel, córka bogatego biznesmena, z okazji swoich 18 urodzin zostaje wprowadzona na salony...





Podsumowanie.
Kiedy przeczytałam, że książka to nastrojowa opowieść pełna magii, pomyślałam, że to coś w rodzaju baśni dla dorosłych. Okładka- bardzo ładna – też jakoś mi na takową wyglądała. Jest to oczywiście bardzo nastrojowa saga rodzinna. Jakoś nie przeszkadza mi fakt, że brak tu czarownic, wiedźm czy czarodziejów.
Książka jest mimo wszystko bardzo klimatyczna i pełna magii. Autorka tak przecudnie opisuje wydarzenia, że ma się wrażenie, jakby człowiek w jakiś magiczny sposób dostał się do książki i ogląda to wszystko jako naoczny świadek. Pięknie dobrane słowa, bardzo delikatnie wszystko opisane. Dla mnie majstersztyk. Powiem szczerze, uwielbiam autorkę właśnie za język. Delikatny, subtelny, ma się wrażenie, przebywania w jakiś odległym pięknym świecie. Cieszę się, że mam jeszcze przed sobą kolejne części. Już nie mogę się doczekać, kiedy znowu będę mogła znaleźć się w kolejnym uroczym miejscu, z kolejną z sióstr.
Bardzo serdecznie polecam, ta książka to coś uroczego, co pozwala, choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości, od codziennych trosk, zmartwień i stresów. Możecie być pewni, że przeniesie was ona w magiczny świat, z którego ciężko się wraca do rzeczywistości.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros z tak przecudny prezent, który sprawił mi wiele radości i wiele przyjemności w obcowaniu z piękną literaturą.
Polecam serdecznie.

Brak komentarzy: