Internet to takie miejsce, gdzie każdy może być, kim chce. Pokazujemy tu tylko wybrane aspekty swojego życia, oczywiście te dobre i piękne. Tu zazwyczaj kreujemy swoją osobę na kogoś lepszego, jesteśmy idealnie piękni dzięki różnorodnym filtrom, na zdjęciach jesteśmy szczupli i wygładzenie dzięki trikom fotograficznym.
Czy jednak takie idealne życie istnieje, czy można ukryć swoje prawdziwe życie?
My zwykli ludzie pewnie to potrafimy, jednak jeśli chodzi o gwiazdy, celebrytów chyba jest to raczej niemożliwe. Takie osoby publiczne muszą dbać o swój wizerunek podwójnie, bo wiecie, wystarczy, że wyjdą nieumalowane, a już jakiś domorosły fotograf cyknie fotkę i masz, już wszyscy wiedzą, jak tak można wyjść bez makijażu.
Ile jednak można ukrywać się pod przykrywką? Czy zmiana nazwiska, wizerunku jest w stanie ukryć naszą przeszłość?
Marcin Kiszela w swojej powieści Reputacja udowadnia nam, że nie jesteśmy w stanie ukryć swojego prawdziwego życia. Wcześniej czy później ktoś nas rozpozna, znajdzie.





Fabuła:
Milena to gwiazda YouTube’a, młoda uwielbiana przez całą Polskę. Dziewczyna dla swojego idealnego wizerunku jest w stanie wiele poświęcić. Jej i ludziom z nią współpracującym udaję się stworzyć całkiem fajną osobę, która jest przyjaźnie nastawiona do życia, idealna.
Za to, żeby wszystko grało w Internecie, odpowiada Alicja. Kobieta jest bardzo przywiązana do swojej podopiecznej. Dzięki niej sporo zarabia, jest spełniona, Milenę traktuje jak najlepszą przyjaciółkę. Jednak czy wie wszystko o kobiecie, z którą dzieli w zasadzie swoje życie?
Z poszczególnymi bohaterami poznajemy się podczas rozmowy z nimi, książka jest w zasadzie zbiorem wypowiedzi kilku osób bezpośrednio związanych z Mileną.
Jest to dość ciężki rodzaj narracji. Dlatego, że każda z osób wypowiada się w inny sposób. Szymon opowiada nam obecne wydarzenia, ale wtrąca też przeszłość. Alicja opowiadająca tu i teraz. Czytając, musimy, bardzo skupić się na wydarzeniach, żeby niczego nie pominąć i nie przeoczyć. Mamy tu bowiem do czynienia z różnymi punktami widzenia, każda z osób na swój sposób opowiada wydarzenia, które miały miejsce. Wprowadza to trochę chaosu, jednak jest to też taki trochę inny element niespotykany w innych powieściach, który z jednej strony denerwuje, ale z drugiej zaciekawia.
Krótkie rozdziały oraz bardzo dobrze skonstruowana intryga nie pozwala na nudę.
Jeśli chodzi o postaci, to nie ma tutaj takiej, którą poznajemy do końca, pełnia one raczej funkcję informacyjną. Alicja chyba najbardziej charakterystyczna postać, kobieta, która jest najbliżej Mileny, kobieta, która straciła syna, która oddałaby życie dla swojej podopiecznej, jest chyba najbardziej charakterystyczną postacią w książce. Reszta to tylko tło.
Książkę czyta się bardzo szybko. Jednak brakowało mi tu takiego łupnięcia w zakończeniu. Okazało się bowiem, że moje podejrzenia były słuszne, więc dość szybko rozwiązałam zagadkę, być może zbyt dokładnie czytałam i analizowałam wypowiedzi poszczególnych osób.




Podsumowanie:
 
Moim zdaniem książkę czyta się w sumie dość dobrze. Jednak narracja, jest dość kłopotliwa i ciężko czasami się połapać. Zdarzyło mi się wracać do niektórych wypowiedzi, żeby dokładnie wiedzieć, o co chodzi.
No i mam niestety trochę mieszane odczucia, jeśli chodzi o zakończenie. Jak dla mnie mogłoby być bardziej dopracowane. Fabuła daje bardzo dużo możliwości, trochę chyba nie zostały one wykorzystane. Uważam, że autor wykreował bardzo fajną intrygę, która dawał wiele możliwości, które potencjał tak do końca nie został wykorzystany.
Jednak w ogólnym rozrachunku Reputacja to dobra książka. Trochę inna, od tych które czytałam do tej pory. Świetne jest to, że Marcin Kiszela postanowił umieścić akcje w realiach Internetu. Pokazał nam, jak wygląda świat show-biznesu, że niekoniecznie jest taki, jak nam się wydaje. Daje to dużo do myślenia, jak jesteśmy postrzegani w mediach, które są obecnie w zasadzie podstawą naszego funkcjonowania. Bo przecież większość z nas rozpoczyna i kończy dzież z mediami społecznościowymi. Mnie osobiście książka dała trochę do myślenia, zatrzymania się i przemyślenia swoich poczynań w Internecie. Na szczęście moje działania w mediach są znikome i w zasadzie to bardziej hobby, nie mniej jednak warto się zatrzymać, pomyśleć, przeanalizować.
W ogólnym rozrachunku książkę polecam, warto przeczytać i chwilę się zatrzymać, żeby przeanalizować współczesność związaną z Internetem.

Brak komentarzy: