Dawno nie czytałam romansu z nutką erotyki. Pomyślałam, są wakacje a co mi tam, przeczytam. W ręce wpadł „Niegrzeczny idol” od Wydawnictwa Muza. Taka odskocznia od codzienności i rzeczywistości, bo wiecie, idol kojarzy się, z muzykiem albo aktorem.
Po okładce można się od razu zorientować, że mamy do czynienia z gitarzystką.






***
Liberty Bell młoda, piękna dziewczyna żyje sobie spokojnie na wsi. Jest samotna, nie ma w zasadzie przyjaciół, jej rodzice niedawno zginęli w wypadku, mieszka w domu po swojej babci. Nie udziela się jakoś towarzysko, nie potrzebuje tego.
Tylko czy na pewno kobieta nie czuje się samotna? Czy rzeczywiście takie życie jest szczytem jej marzeń?
Killian to znany na całym świecie gitarzysta i wokalista, popularnej grupy rockowej. Wydawać by się mogło, że facet ma wszystko sławę, pieniądze, przyjaciół.
Okoliczności spotkania tych dwoje są bardzo dziwne. Libby znajduje rankiem na swoim trawniku, pijanego, brudnego motocykli, który śpi w najlepsze, a do tego zniszczył jej trawnik.
Czy to spotkanie okaże się początkiem czegoś nowego? Jak się dobrze domyślacie, pewnie tam.: )
Reszta do przeczytania, nie będę pisać więcej, żeby niczego nie zdradzić.
Całość na blogu.
***
„Niegrzeczny
idol” to propozycja, którą pochłonęłam w zasadzie w jeden dzień. Nie jest, to może książka, która jest zaskakująca i nieprzewidywalna. Jest jak najbardziej oczywista i wiadomo, jakie będzie zakończenie, jednak nie przeszkadzało mi to wcale. Bardzo dobrze się bawiłam podczas czytania.
Fajnie wykreowani i sympatyczni bohaterowie nadawali uroku i wzbudzili moją ogromną sympatię.
Killian mimo sławy jest super facetem, który dba o swoich przyjaciół, który kocha, to co robi, ale jego priorytetem nie jest granie. To tylko sposób na zarabianie pieniędzy.
Libby to z kolei zwyczajna dziewczyna, która chce być szczęśliwa. To wszystko dostaniecie podczas czytania. Rozterki, emocje, trochę romantycznych uniesień i odrobinę erotyki.
Idealna lektura na letnie wieczory, dla tych, co właśnie zaczęli urlopy i dla tych, co czytają po pracy, wieczorkiem na hamaku.
Polecam serdecznie.

Brak komentarzy: