Lubicie pałace? Na pewno, myślę, że każdy z nas lubi piękne wnętrza, a przecież pałac tak nam się właśnie kojarzy. Z pięknym, niepowtarzalnym a czasami magicznym miejscem. To zazwyczaj również miejsce, które ma swoją historię, a to lubimy miejsca z duszą.



Zabieram Was zatem do Pałacu w Moczarowiskach, bardzo oryginalnego i uroczego miejsca. Co tu znajdziecie? Wszystko, czego potrzebuje człowiek, żeby odpocząć: piękne widoki, spokój, ciszę. Jest tylko jeden mały problem, nie wszyscy mogą skorzystać z uroków tego cudnego miejsca. Właściciel pałacu Hrabia Sęp- Moczarowski nie wiadomo dlaczego wpuszcza tam, tylko wybrańców, kieruje się tak pokrętną logiką, że nikt nie wie, na czym to wszystko polega. Dzięki temu jednak my czytelnicy poznajemy bardzo barwnych bohaterów i ich zaskakujące historie. Zasadniczo mamy tu do czynienia z powieścią obyczajową, w której tle toczy się romans. Powieść bardzo lekka, idealnie napisana, tak by wciągnąć czytelnika i nie puścić go aż do przeczytania ostatniej strony. Bardzo dobrze dopracowani i charakterystyczni bohaterowie, widoki, emocje to wszystko znajdziecie, jeśli tylko sięgniecie po książkę.
Spotkamy tu kilku ciekawych ludzi, Magdę, Juliana, Leokadia. Nie wiadomo dlaczego to oni dostąpili zaszczytu, żeby odwiedzić pałac. Dlaczego tak się stało? Tego oczywiście dowiecie się, sięgając po książkę.
Podsumowanie:
Jeśli lubisz książki przepełnione emocjami, takie, których bohaterowie chcą nam coś przekazać, to znalazłam ci książkę na jesienno-zimowy wieczór. Najważniejsi w niej są ludzie, ich charaktery, emocje, to co ich połączyło. Są oni od siebie bardzo różni, a jednak ta odmienność potrafi też połączyć przyjaźnią czy nawet miłością. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem. Kiedy losy poszczególnych bohaterów były niepewne, zaciskałam kciuki i przeżywałam z nimi wspólnie, żeby wszystko się udało. Dzięki kwiecistej mowie kamerdynera Onufrego nie raz wybuchnę łam śmiechem. To nie wszystkie perełki, ale mogę wam powiedzieć, że jest ich tu bez liku. Polecam serdecznie.

1 komentarz: