Gorące sceny w Klubie pana G - Maya Frost - recenzja

 

           Lubicie gorące erotyki? Wiadomo, że ja lubię czytać różne książki, i żaden gatunek mi nieobcy.

Ostatnio na tapet poszedł gorący i powiesz szczerze dość zaskakujący.

 



                Milena to zwykła – nie obraźcie się kobietki – kura domowa. Prowadzi dom, swojego zapracowanego męża, opiekując się jednocześnie swoimi pasierbami. Po kryjomu przed mężem (ten nie zgadza się, żeby kobieta pracowała), jest redaktorką książek erotycznych.

                 Całe życie wydaje jej się nudne i mało ekscytujące, ma ona niezły temperament i w zasadzie to nudzi się w związku ze swoim oziębłym mężem. Pewnego dnia jej życie wywraca się do góry nogami. Kiedy Milena siada w kawiarni, żeby napić się swojej ulubionej latte, zostaje zaczepiona przez …. mega seksownego faceta. Gabriel, bo tak mu na imię, jest bardzo miły, kiedy czas się pożegnać, proponuje kobiecie kolejne spotkanie.

                Początkowo kobieta wzbrania się przed tym, żeby kontynuować tę znajomą, jednak małżeńska nuda w łóżku, podejrzenie, że mąż ją zdradza (w końcu ona też byłą tą drugą, skoro zdradził raz może tez drugi), wpycha ją jednak w ramiona Gabriela. Okazuje się, że są do siebie idealnie dopasowani. Jakże zdziwiona jet Milena kiedy jej kochanek zaprasza ja do Klubu Nieziemskich Doznań. Tu jednak zamilknę, żeby nie psuć wam za bardzo zabawy.

 

Polecam

Wasza Janielka



Komentarze